Navigation Menu+

Archiwum ŁPPM Konferencje i Rozważania Różańcowe

o4XktkpTURBXy8xMTVlODM5ZmVlMGNjMDcwMDlkNGU1MjQ4MGY5ZTNhZi5qcGeSlQMAFs0B9M0BGZMFzQMgzQHC

 

ZAPRASZAMY DO WYSŁUCHANIA KONFERENCJI XXI ŁPPM GŁOSZONYCH PRZEZ KSIĘDZA DIONIZEGO MRÓZ SDB

 

Dzień 1 – 06.08.2016

Matka, która poprowadzi mnie drogami wiary 

Dzień 2 – 07.08.2016

Matka, która nauczy mnie, jak być wrażliwym na Słowo Boga

Dzień 3 – 08.08.2016

Matka, która pokaże jak być wiernym Bogu we wszystkim

Dzień 4 – 09.08.2016

Matka, która będzie moją przewodniczą w modlitwie

Dzień 5 – 10.08.2016

Matka, która wskaże, jak mężnie trwać przy Bogu w codzienności

Dzień 6 – 11.08.2016

Matka, która stanie przy mnie w cierpieniu pod krzyżem Jezusa.

Dzień 7 – 12.08.2016

Matka, która jest wzorem zasłuchania w Ducha Świętego

Dzień 8 – 13.08.2016

Matka, która zaprasza na Eucharystię

 

06.08.2016  Dzień Pierwszy 

Rozważania  różańcowe – Tajemnice radosne


Tajemnica I –
Zwiastowanie Maryi Pannie Boży posłaniec przyniósł Dziewicy z Nazaretu radosną nowinę o przyjściu Zbawiciela i o wybraniu właśnie Jej na ziemską Matkę obiecanego Mesjasza. Maryja nie tylko usłyszała to niebieskie zwiastowanie , nie tylko przyjęła do wiadomości, ale posłuchała, okazała posłuszeństwo wiary: „Niech mi się stanie według słowa twego”. Uczyniła to w sposób tak doskonały, że to Jej nazaretańskie posłuchanie znalazło się u źródeł Bożego macierzyństwa.


Tajemnica II –
Nawiedzenie św. Elżbiety Po Zwiastowaniu Dziewica Maryja udała się z pośpiechem i radością do domu Zachariasza i Elżbiety. Ktoś może ze zdziwieniem zapytać, dlaczego Ta, która została wybrana na Matkę Zbawiciela, nie poszła najpierw do Jerozolimy, by tam w świątyni podziękować za swoje wybranie i powołanie. Wydaje się, że tak właśnie powinna uczynić. Uczyniła jednak inaczej. Maryja spieszy nie do świątyni, ale do ludzi potrzebujących pomocy. Nawiedza dom swoich krewnych. Przynosi ze sobą Jezusa. To dzięki swojej Matce Syn Boży, jeszcze przed swoimi ziemskimi narodzinami, zaczyna nawiedzać ludzi jako ich Zbawiciel.


Tajemnica III –
Narodzenie Pana Jezusa Maryja „powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie…” . To dzięki macierzyństwu Maryi, Bóg stał się dla nas bliski i dotykalny w Jezusie Chrystusie. Dostrzegli tę bliskość pasterze – i oddali pokłon Dziecięciu, dostrzegli także mędrcy ze Wschodu – i ofiarowali dary.

Tajemnica IV – Ofiarowanie w świątyni Niedługo po nazaretańskim zwiastowaniu Maryja usłyszała inne natchnione słowa. Było to w jerozolimskiej świątyni. „Oto ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu… a Twoją duszę miecz przeniknie…”. Matka Jezusa będzie musiała realizować swoje powołanie w cierpieniu i u boku cierpiącego Syna. Ze zbawczą ofiarą Jezusa połączy się cierpienie „Dziewicy ofiarującej”. Proroctwo Symeona wypełni się ostatecznie na Kalwarii.


Tajemnica V –
Odnalezienie Pana Jezusa Różańcowe tajemnice radosne zamyka opowiadanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni. Radość pielgrzymowania do świętego miasta przeplata się tutaj z dramatem poszukiwania zagubionego Syna. Nieoczekiwana jest odpowiedź odnalezionego Jezusa: „Czemuście mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca?” ewangelista zanotował, że Maryja i Józef nie zrozumieli tej odpowiedzi. Maryja jednak, po powrocie do Nazaretu „chowała wszystkie te sprawy w swoim sercu”, gdyż chciała pełniej wchodzić w misterium Syna by zrozumieć „sprawy Ojca”.

07.08.2016  Dzień Drugi

Rozważania różańcowe – Tajemnice chwalebne

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Pan Jezus przez swoja śmierć i zmartwychwstanie odrodził świat
z grzechów. I my swoją duszę musimy odrodzić z grzechów. I to nie tylko swoją duszę, ale wszystkie dusze…. Pan Jezus jest pośrednikiem do Boga Ojca. Pośredniczką do Pana Jezusa jest Maryja. Starajmy się korzystać z tej tak łatwej i najkrótszej drogi do uświęcenia własnej duszy i innych dusz. Pozwólmy się Jej prowadzić.

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Na ziemi człowiek pragnie poznawać, a nie może, pragnie posiadać, a nie posiada. Tam – w niebie – nie będzie granic. Tam jest źródło wszelkiej prawdy.

Znając Miłosierdzie Boże, jeżeli Maryi się całkowicie oddamy – możemy mieć w Bogu nadzieję, że nasze zbawienie jest Jej sprawą. Jeżeli będziemy Jej wierni, bez zastrzeżeń − czyż możemy pomyśleć, aby Ona nas do nieba nie wzięła? … Ona – Pośredniczka w poznawaniu i miłowaniu Boga.

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Nie ma stworzenia, które by tak przepojone miłością jak Niepokalana… . to jest…szczyt miłości Boga, taki szczyt, że aż się mówi
o Niej „Oblubienica Ducha Świętego”.  Tego my swoim rozumem nigdy nie pojmiemy. To doskonałe zjednoczenie Niepokalanej z Duchem Świętym czyni Ją niejako samym Duchem Świętym, i dlatego, jeśli czcimy Ją
w doskonalszy sposób, wielbimy Ducha Świętego czyli samego Pana Boga.

Tajemnica IV – Wniebowzięcie Maryi

Niepokalana opuściła ziemię, ale Jej życie w duszach pogłębiało się
i rozszerzało coraz więcej. Gdyby wszystkie dusze, co przebyły ziemską wędrówkę lub które obecnie na ziemi przebywają mogły się wypowiedzieć, powstałyby nieprzeliczone grube tomy, świadczące o działalności Niepokalanej, czułej Matki dusz odkupionych Przenajświętszą Krwią Jej Boskiego Syna. Dopiero na sądzie Bożym dowiemy się, jak ta czuła Matka nasza troszczyła się po każdego z nas od zarania, jak troszczy się o każdą duszę, by ukształtować ją na wzór Jezusa…

Tajemnica V – Ukoronowanie Maryi na Królową Nieba i Ziemi

Wiemy, że Maryja jest Królową Polski, ale nie tylko Polski , ale i całego świata. Króluje nie tak, jak ziemscy władcy – Ona jest Królową serc.
To właśnie my mamy zdobyć serca Polaków i wszystkich…

Czy Ona jest jednak Królową mojego serca?

 

08.08.2016 Dzień Trzeci

Rozważania różańcowe – Tajemnice radosne

 

Tajemnica I – Zwiastowanie Maryi Pannie

Maryi brakowało tego wszystkiego, co my uważamy za dobre
i szczęśliwe. Kiedy odczytujesz  Magnificat , postrzegasz Ją jako najpokorniejszą z pokornych, jako służebnicę; Ona przynależy do „ostatnich”, „biednych”. A jednak Pan spojrzał na Jej ubóstwo i w swoim miłosierdziu uczynił Ją „pełną łaski”.

Tajemnica II – Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja nie martwiła się tylko o Jezusa, okazała swoją troskę również Elżbiecie. Naśladuj zachowanie Maryi: troszcz się o Pana, ale też i o twojego bliźniego.

Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa

Nie ma daru cenniejszego od tego, który zrodził się z łona Maryi. Podarowała nam Jezusa, najcenniejszy z darów. Bezcenne jest również łono Maryi, ponieważ: „Błogosławiony jest owoc Twojego łona”.

Tajemnica IV – Ofiarowanie w świątyni

Maryja była uboga; nie miała pieniędzy, ani dóbr, chwilami była bez dachu nad głową. Nie umiała przemawiać, ale posiadała bezcenny skarb, który podarowała pastuszkom w Betlejem, Królom, Symeonowi i Annie w świątyni, ludzkości na Golgocie.

Maryja, milcząca, oddała Jezusa, jedyny dar,  jaki miała do ofiarowania. Ten dar mówił za Nią, ponieważ był Słowem Boga.

Tajemnica V – Odnalezienie Pana Jezusa

Kiedy mały Jezus zagubił się w świątyni, serce Maryi cierpiało podczas poszukiwań; to wówczas Jej miłość objawiła się bardzo wyraźnie.

Kiedy brak ci bezpieczeństwa ze strony twojego środowiska, rodziny, wspólnoty i wydaje się, że Pana też nie ma, jest to chwila, kiedy Jezus wystawia na próbę autentyczność twojej miłości do Niego.

09.08.2016 Dzień Czwarty

Rozważania różańcowe – Tajemnice bolesne

 

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Pan Jezus, który w Ogrójcu przeżył śmiertelny lęk, wspiera każdą duszę, której podaje kielich cierpienia. Słowa Pana Jezusa do św. siostry Faustyny: „Utrata każdej duszy pogrąża mnie w śmiertelnym smutku. Zawsze mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza mi modlitwa,
to modlitwa za nawrócenie dusz grzesznych, wiedz córko Moja, że ta modlitwa jest zawsze wysłuchana” (1397).

 

Tajemnica II – Biczowanie Pana Jezusa

Ubiczowany Pan Jezus ukazuje w swojej Męce niezmierzone miłosierdzie dla grzeszników.

Dziś (pisze s. Faustyna) usłyszałam głos w duszy: „Sekretarko moja, napisz, że jestem hojniejszy dla grzeszników niż dla sprawiedliwych. Dla nich zstąpiłem na ziemię…dla nich przelałem Krew, niech się nie lękają do Mnie zbliżyć. Oni najwięcej potrzebują Mojego Miłosierdzia” (1275).

 

Tajemnica III – Cierniem ukoronowanie

Sami chwytali ostrożnie, ale Tobie wieniec z ciernia na głowę włożyli już bez delikatności. Twoje cierpienie wywoływało ich śmiech, a Ty przyjmowałeś je w pokorze i z poddaniem Woli Ojca. Gdyby nie to, że Bóg kocha nas aż do ofiary własnego Syna, że tak bardzo pragnie odpuścić nam grzechy, które Jego obrażają, a nam zamykają drogę do nieba, bo sprawiają, że oddalamy się od Niego, gdyby nie to, można by powiedzieć, że jest okrutny. Ale Ty i Ojciec jedno jesteście, więc sam Bóg cierpi, by pojednać mnie ze sobą. Kiedy widzę cierpienie człowieka i rodzi się we mnie pytanie: „gdzie jest Bóg?”, mogę powiedzieć: On jest tutaj, w tym człowieku, w nim cierpi i umiera. Pomagając cierpiącemu, pomagam Bogu.

 

Tajemnica IV – Droga krzyżowa Pana Jezusa

Święta s. Faustyna adoruje cierniem ukoronowanego Zbawiciela, rozważa wielkość Jego Męki, uwielbia miłosierną miłość. „Kiedy pogrążam się w Męce Pańskiej, często widzę Pana Jezusa  w adoracji, w takiej postaci: po ubiczowaniu kaci zdjęli z Niego szatę, która już przywarła do ran i przy zdejmowaniu odnowiły się Rany Jego. Wtem zarzucono na Pana czerwony płaszcz, brudny i poszarpany na odświeżone Rany. Kto pojmie Jego boleść?” (408).

 

Tajemnica V – Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Najświętsze Rany Pana Jezusa są znakiem Jego miłości do ludzi. Rozważając cierpienie Chrystusa niosącego Krzyż umacniajmy swą ufność
w miłosierdzie Boże.

Pan Jezus powiedział do s. Faustyny: „Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego Miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym
i niezbadanym Miłosierdziu Swoim”

10.08.2016 Dzień Piąty

Rozważania różańcowe – Tajemnice chwalebne

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Radość tych, którzy spotkali Jezusa po zmartwychwstaniu na palestyńskiej ziemi, a przede wszystkim radość Maryi ze zmartwychwstania Syna, może i powinna stać się naszym udziałem. Szczególnym miejscem spotkania naszego ze Zmartwychwstałym Panem jest każda Eucharystia. Dajmy prowadzić się Maryi, która jest „Niewiastą Eucharystii” . Bądźmy i my z Jej pomocą „ludźmi Eucharystii”.

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Wniebowstąpienie to pełne uczestnictwo zmartwychwstałego Jezusa
w życiu, chwale, mocy i władzy Boga. To potwierdzenie, że Bóg Ojciec, któremu wcielony Syn oddał siebie całkowicie w misterium krzyżowej śmierci, przyjął ten dar. Niebo, to dar miłującego Boga, ale i owoc trudu miłującego człowieka.

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Każdy z nas w mocy Ducha Chrystusa, poprzez sakrament chrztu, stał się nowym stworzeniem. Odtąd też, jak przypomina Apostoł mamy „żyć według Ducha”. Mamy pozwolić prowadzić się Duchowi  Świętemu.

Tajemnica IV – Wniebowzięcie NMP

Wniebowzięta Maryja jest początkiem i zapowiedzią, jest znakiem tego, czym będziemy my wszyscy jako synowie Boga. Ona bowiem, jak przypomina Sobór Watykański II „tu na ziemi, dopóki nie nadejdzie dzień Pański przyświeca pielgrzymującemu Ludowi Bożemu, jako znak niezachwianej nadziei i pociechy” (Lumen gentium 68).

Tajemnica V – Ukoronowanie NMP

Korona chwały Maryi ma stać się w przyszłości również naszą koroną. By tak się rzeczywiście stało, w naszej ziemskiej pielgrzymce powinniśmy wstępować w ślady Jezusa i Jego Matki. A są to ślady Sługi Pańskiego
i Służebnicy Pańskiej, gdyż służyć − znaczy królować. Tak więc nasza chrześcijańska droga i nasze powołanie to codzienna służba w miłości.

11.08.2016 Dzień Szósty

Rozważania różańcowe – Tajemnice światła

Tajemnica I – Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Chrzest Jezusa to objawienie prawdy o zbawiającym nas Bogu i o nas zbawionych. Jest to także objawienie prawdy o drodze naszego zbawienia, która rozpoczyna się od sakramentu chrztu. Ten pierwszy zbawczy dar sakramentu chrztu zapowiada misterium Chrztu Jezusa w Jordania. Wracajmy ciągle do tego daru, pamiętajmy o naszym wybraniu przez Boga.

Tajemnica II – Cud w Kanie Galilejskiej

Światłu objawienia w Kanie towarzyszy Matka Jezusa. Słudzy słyszą Jej słowa: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam (Syn) powie”. Jest to niejako „testament Matki”, ostatnie słowa Matki Jezusa zapisane w Ewangelii. Ostatnią wolą Matki Jezusa jest zatem, by uczniowie Jej Syna spełniali Jego zbawczą wolę, by żyli Ewangelią. Dotyczy to każdego z nas.

Tajemnica III – Głoszenie Królestwa Bożego i Wzywanie do Nawrócenia.

Bóg oczekuje ale i szuka zagubionego człowieka. W tę tajemnicę poszukiwania i wzywania do nawrócenia włączona jest Matka Jezusa
– Ucieczka grzeszników, przeżywająca już pełną radość Królestwa
w niebieskiej chwale. Tego nawrócenia i przemiany potrzeba każdego dnia
w naszym życiu, by ono mogło jeszcze bardziej być znakiem i głoszeniem Bożego Królestwa.

Tajemnica IV – Przemienienie na Górze Tabor

Góra to znak bliskości Boga, miejsce Jego biblijnych objawień, miejsce spotkania i doświadczenia Boga. Jezus „przemienił się”, chwała Bóstwa rozświetliła Jego oblicze. Pan przemienił się, aby mogli przemieniać się Jego uczniowie. Dopiero bowiem przemienieni mogą być prawdziwie światłością dla świata. A to jest ich zadanie:  „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Tajemnica V – Ustanowienie Eucharystii

Ostatnia Wieczerza Jezusa ze swymi uczniami. Noc, ciemność, którą rozświetla blask Jezusowej miłości, miłości do końca. Ostatnia, paschalna wieczerza Jezusa to uczta miłości. Miłość zbawcza Jezusa, która została wpisana w zwykły chleb i wino – by pozostała dostępna na zawsze . Jezus staje się pokarmem i napojem dla swoich uczniów, by mieli moc – moc stawania się i życia jako nowi ludzie.

12.08.2016 Dzień Siódmy

Rozważania drogi krzyżowej

 

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Ps.69

Wybaw mnie Boże bo wody sięgają mi już po szyję! Grzęznę w głębokiej topieli i nie znajduję oparcia. Dostałem się na przepastną głębię wód i nurt mnie unosi. Osłabłem od wołania, wyschło mi gardło, przygasły oczy
w oczekiwaniu na Boga mego(…) Boże Ty znasz moją głupotę a winy moje nie są ukryte przed Tobą

Człowiek osądza Boga swoim małym lub większym rozumkiem, bo sądzi, że wie lepiej. Za to Jezus dał się osądzić człowiekowi – ten jedyny niewinny, jedyny baranek bez skazy. A ja ? Czyż ja nie osądzam Pana Boga, nie oskarżam, albo wyrażam zadowolenie, że dzisiaj był dla mnie ok, zrobił to czego chciałam. Ile razy dzisiaj zdążyłam już osądzić Boga? Bezczelnie patrzę na Niego obdartego, torturowanego, zdradzonego opuszczonego i krzyczę dlaczego mi nie pomogłeś? Dlaczego znowu nikt mnie nie chce słuchać, dlaczego mnie nie doceniają, dlaczego muszę cierpieć zniewagi? Taką postawą dołączam do tych co płyną z nurtem, bo żal i pretensje do Boga ma większość. Wszyscy wokół plują Mu w twarz i wyśmiewają Jego Słowo
– wszyscy to my współcześni poganie, światowcy nieumiejący wybrać Bóg czy kariera, Bóg czy przyjemności, Bóg czy zdrowie i uroda. Jezu skazany na śmierć, jak Ty mnie kochasz, przecież to jest niepojęte. 33 lata czekałeś na ten moment, pokornie pracowałeś, cierpiałeś, znosiłeś ludzką głupotę i pychę. Dawałeś miłość każdemu napotkanemu człowiekowi, uzdrawiałeś
i wyrzucałeś złe duchy, wiedząc, że i tak osądzą Cię razem z bandytami i skażą na okrutną śmierć.

Wybaw mnie Jezu, bo grzęznę w topieli ludzkich sądów, bo jestem głupia i myślę, że Twoje plany są nieatrakcyjne i na pewno będzie to wyrok śmierci dla mojego ego. Panie daj mi wiarę i ufność , że cokolwiek zrobię oddając się woli Bożej, będzie dobre i święte. Niech ożyją serca tych którzy nie mają nadziei, bo Bóg wysłuchuje biednych i nie gardzi nikim. Maryjo, Matko Miłosierdzia wyrwij mnie z bagna egoizmu. Maryjo, Matko Nadziei wyprowadź mnie z przepaści depresji. Maryjo, Ty któraś zdeptała głowę węża ratuj duszę moją od nienawiści i nieprzebaczenia. Jezu w imię Twoje przebaczam tym, którzy odwrócili się ode mnie, opuścili, nazwali głupcem, katolem (przebaczam:………………………………………..)

Jezu przebaczam im razem z Tobą przebaczam. Amen

 

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

 

Zadaj sobie teraz pytanie: jaki robię pożytek ze swojego cierpienia, codziennego krzyża?

Psalm mówi:

Ps. 113 Niech imię Pańskie będzie błogosławione, teraz i na wieki

Człowiek myśli: na wieki, jak to, to już tak zawsze ma być? Jak mam wychwalać imię Pańskie gdy całą noc modliło się tyle osób a tata kolegi zmarł, gdy rano dowiedziałam się, że jednak nici z moich planów, gdy ktoś mnie boleśnie zranił, gdy w domu już nie wytrzymuję tej nerwowej atmosfery. Szukam pracy i jej nie dostaję, nie starcza mi na wszystko, brakuje mi ,brak, brak..

Chwalcie słudzy Pańscy, chwalcie imię Pana

A Pan Jezus, po  mękach duchowych w Ogrójcu, czy On mógł inaczej zacząć Wielki Piątek jeśli nie uwielbieniem imienia Pana? Jak mógłby nieść tę mękę bez pomocy Ojca, jak mógłby znieść ubiczowanie, które posiekało Jego ciało, jak miałby wziąć krzyż i położyć go na otwartej ranie i dźwigać go w skwarze południa? Wyobrażasz sobie żeby zaklął? Żeby wygrażał w niebo pięścią? Jakże inaczej teraz brzmią te słowa Niech imię Pańskie będzie błogosławione, teraz i na wieki.

To my nie znosimy ani chwilki cierpienia, szybciutko wołamy
o znieczulenie, a jak tego nie ma natychmiast złość i obraza na cały świat
z Bogiem na czele. Nie chcemy widzieć cierpienia, słyszeć o nim, rozmawiać, chcemy tylko pięknych widoków i uśmiechnięte twarze naokoło. Znieczulamy nasz żołądek który nie znosi głodu, znieczulamy sumienie (czymkolwiek) głośno, głośniej, niech nic do mnie nie mówi.  Nic nie czuć to jest to!

Nigdy! Umrzesz, popłyniesz jak zdechła ryba z prądem. Weź ten swój krzyż, no weź i zmierz się, spróbuj Niech imię Pańskie będzie błogosławione, teraz i na wieki.

Wyjdź ze swojej strefy komfortu, jak mówi ks. Wiosna Stryczek, wystarczy chcieć i podjąć tylko decyzję zmiany. Można odwrócić się od tych którzy Cię biczują i zniewalają, pójść za Jezusem, On nie znieczuli ale da prawdziwe szczęście, On wyzwoli, wyciągnie z gnoju i posadzi wśród książąt.

Nie lękaj się! Oddaj ten lęk Jezusowi:

W imię Jezusa wyrzekam się ducha lęku i kontroli. Amen

Stacja III – Pan Jezus upada po raz 1 pod krzyżem

 

PS 55

Boże nakłoń ucha na moją modlitwę (…)

Drży we mnie moje serce i ogarnia lęk śmiertelny,

 przychodzą na mnie strach i drżenie i przerażenie mną owłada.

I mówię sobie: gdybym miał skrzydła jak gołąb,

 to bym uleciał i spoczął.(…)

Panie Jezu mój mistrzu, mój przyjacielu, znowu zrzucam na Ciebie moje ciężary. Znowu przygniatam Ci plecy moim grzechem. Jezu, Ty wiesz, że Cię kocham, pragnę Cię, chcę iść Twoją drogą ale co chwila wchodzę na tę drugą wygodniejszą, tę którą idą wszyscy, bo na tej Twojej nie ma nikogo znajomego. Na tej drugiej drodze oni idą niby tacy zadowoleni, ale coś jest nie tak. Gdy z nimi idę umiem tylko narzekać, gderać i złorzeczyć, plotkować
i zdradzać. A na Twojej drodze jesteś tylko Ty, upadłeś właśnie pod krzyżem, leżysz i  jeszcze chcesz wziąć moje słabości? Ty chcesz mi pomóc?

Czy ja wierzę Jezusowi? Dlaczego zamiast Jemu o wszystkim opowiedzieć wolę gadać okropne rzeczy, puste słowa z kumplami przy piwie czy z koleżanką w pracy? Dlaczego wolę żyć mrzonkami, zamiast stanąć
w prawdzie tu i teraz spojrzeć na drugiego człowieka i zobaczyć w nim Ciebie przygniecionego krzyżem. Nie uciekaj od sytuacji w której jesteś, nie ulatuj, Zrzuć swą troskę na Pana a On cię podtrzyma. Wejdź na Jego drogę, przekonaj się, że warto. Tam czeka Bóg nasz Tatuś, czeka za rogiem twojego serca, pragnie Ci dać siebie samego, pragnie unieść Cię na rękach do góry, pragnie żebyś nie lękał się. Wyciągnij do Niego swoje ręce i jak dziecko powiedz: tatusiu pomóż − Talitha kum, dziewczynko wstań!

Stacja IV – Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Ps. 139

Panie, przenikasz mnie,

Ty wiesz kiedy siadam i wstaję

(…) Ty bowiem utworzyłeś moje nerki

Ty utkałeś mnie w łonie mej matki

Boże, Ty utkałeś Swego Syna w łonie tej Oto kobiety, która podchodzi do skazańca niosącego krzyż na ramionach. On ma imię Jezus, Ona – Maryja, wychowywała go, karmiła, patrzyła jak dorasta w rodzinnym domu pod okiem Józefa jej męża. Wiedziała Maryja kim On jest, Bóg Człowiek, Mesjasz, Zbawiciel, ale to jej Jezus, jej ukochane jedyne dziecko.

Matko Życia, Maryjo, teraz patrzysz na Jego śmiertelne cierpienia. Matko Nadziei, Matko Miłosierdzia, Matko boleściwa, z bólu ledwie żywa, konasz razem z nim, współcierpisz i czujesz jak On. Ty jedyna jesteś prawdziwie we wszystkim do Niego podobna, do końca ufająca, we wszystkim Niepokalana, bez grzechu poczęta Maryjo. Dzięki twojej pokorze, dzięki Twojemu fiat On przyszedł na świat, dzięki fiat On umiera za nasze grzechy dla naszego zbawienia. A Tobie pęka serce. Niech będzie błogosławiona Maryja nasza Matka, Miriam, Panna nad Pannami, matka naszego Boga, Pana naszego jedynego Jezusa Chrystusa.

Maryjo kocham Cię mamusiu, już więcej sam nie uniosę, mamo pomóż… mamo…

Synu, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam

Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Ps 37

Upokórz się przed Panem i Jemu zaufaj

Nie oburzaj się na tego, komu się szczęści w drodze,

na człowieka co obmyśla zasadzki

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana;

On ich ucieczką w czasie utrapienia

Nie oburzaj się tak, myślisz: mam za swoje, Bóg mnie pokarał i muszę teraz pokutować, dźwigać ten ohydny krzyż, a obok mnie idzie ten dziwny człowiek o przeszywającym spojrzeniu. Dlaczego to mnie zawsze musi spotkać a nie kogoś innego np. moją siostrę czy brata, przecież to oni zasłużyli bardziej.

Ja mam najgorzej, moje nogi ach jak bolą, mnie najbardziej, moja choroba jest  najcięższa na świecie, mój mąż alkoholik, nikt na świecie tak nie cierpi jak ja. Twoje ja musi być w centrum wszechświata, tylko kogo ono obchodzi? Spójrz, obok Ciebie idzie ta starsza osoba, ciężko jej bo jest otyła, ledwo stąpa na obolałych nogach, dalej chłopak, widać że ma niewygodne buty i on też myśli ja, ja, ja, tylko kogo ono obchodzi?

Mnie to obchodzi! Kto to powiedział? Czy to ten młodzieniec który ma tyle siły, lub tamta dziewczyna radosna i uśmiechnięta? To mówi ten najbardziej obolały, skatowany i wycieńczony, ledwo żywy skazaniec -Jezus. Tylko dlaczego On mi daje ten krzyż, skoro mówi ja Go obchodzę to czemu mam z nim to dźwigać?

Upokórz się przed Panem zanim się zbuntujesz, oderwij się na chwilkę od Twojego egoistycznego ja. To jest przecież niemożliwe bez dotykania tego krzyża bez patrzenia na tego Człowieka. Patrzę, ale nic nie czuję, czuję niechęć, boję się…podejdź jeszcze bliżej, poczuj Jego oddech, bądź tak blisko aż usłyszysz bicie Jego serca. Weź jedno ramię krzyża a On ma drugie i idźcie tak tylko parę kroków. Jeszcze kilka kilometrów, jeden etap i koniec.- Spróbuję! Dobrze, tak! Odstąp od złego i czyń dobro, Pan umocni Twoje kroki, podniesie Cię i sprawi, że to co było nie do zniesienia ożyje i uzdrowi Ciebie i Twoje życie. Twoje ja  niech będzie zawsze z tyłu, niech zniknie w blasku Krwi Chrystusa Miłosiernego. Jezu uwolnij mnie od egoizmu. Ty jesteś moim Panem. Już nie żyję ja lecz we mnie żyjesz Ty. Amen

Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusowi

PS 42

Jak łania pragnie wody ze strumieni,

tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże!

(…)Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo,

i czemu jęczysz we mnie?

Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać:

Zbawienie mego oblicza i mojego Boga

Czy tak jak Weronika pragniesz ujrzeć obliczę Boga? Czy szukasz Boga wszędzie w każdym geście bliźniego? Dobro tylko od Niego pochodzi bo Bóg jest miłością, tylko On skłania duszę do dobrego. Spójrz na swój dzień
i wspomnij te chwile gdy w drodze jakaś Weronika podeszła do Ciebie z chustą. Zauważyłeś ją w ogóle? Zauważyłeś boży ślad? Dziękuję Ci Boże za dobro, za ludzi których spotykam, za uśmiech który jest Twoim uśmiechem, za wybiegające na nasz widok dzieciaki i za tych staruszków którzy witają nas poruszeniem firanki w oknie, nie mają siły wyżej podnieść głowy, bo są sami cały dzień leżąc w łóżku. Dzięki za kapłanów, za Eucharystię,
za spowiednika, za codzienne malutkie radości które rozświetlają ciemność
w duszy. Bo co to za radość z prezentu gdy się go spodziewasz i masz go codziennie.  Ale otrzymać dar serca w chwili największego poniżenia, to jak winda do nieba. Kiedyś weszłam  do zatłoczonej częstochowskiej kaplicy, żeby się pomodlić przed powrotem do domu z rekolekcji.  Jednak w miejscu gdzie uklękłam nie było tłoku bo akurat tam modliła się  bezdomna kobieta
z mnóstwem zawiniątek i tobołków, a  nie muszę dodawać, że cuchnęło od niej na odległość. Wszyscy się odsunęli tylko akurat ja zostałam tuż za nią.
W jednej chwili mimo nieznośnego zapachu poczułam do niej taką miłość, chciałam jej dać wszystkie pieniądze jakie miałam przy sobie.  Nie wiedząc jak się zachować, klęczałam tak przy niej i się po prostu za nią modliłam. Na koniec modlitwy koniuszkami palców dotknęłam leciuteńko jej brudnego płaszcza prosząc by Pan Bóg jej pobłogosławił , bo czułam że chyba już nikt za nią się nie modli, że jest sama jak palec i odeszłam w kierunku Cudownego Obrazu. Ta kobieta poczuła ten dotyk! Poczuła to muśnięcie, poruszona rozglądała się naokoło i szukała  wzrokiem kto jej dotknął. Wyobrażam sobie, że nikt jej nie dotyka, jeśli już to popycha, wygania, szturcha. Jak mało trzeba żeby zmienić nasze życie, żeby inni będąc w naszym towarzystwie byli szczęśliwi…może po tych rekolekcjach w drodze uda mi się zmienić swoje postępowanie w domu, w pracy, zmienię ton głosu, przeproszę, powiem rodzicom, że ich kocham, zabiorę syna na przejażdżkę. Nie trzeba od razu wielkich rewolucji, poddaj się Bożej łasce, niech Jezus działa w twoim sercu, niech wylewa się na nas Duch Święty z hukiem wodospadów. Zamknij parasol który Cię oddziela od deszczu łask. Nie blokuj dobra narzekając, że Bóg Cię nie słucha. Ujrzyj Jego miłość, zbieraj dobro i dziękuj a w nocy dusza będzie śpiewać Panu pieśń nową, radosną Bo nasz Pan jest dobry. Ufaj Bogu, nie chodź smutny i zgnębiony. Zostaw uśmiechnięte oblicze na chuście nowej Weroniki, bądź jak On. Jezus.

Stacja VII – Drugi upadek Pana Jezusa

Ps 35

Któż o Panie podobny do Ciebie

który wyrywasz biedaka z mocy silniejszego

z mocy grabieżcy.

Wielki jest Pan który chce pomyślności sługi

To jest silniejsze ode mnie, nie dam rady, próbowałem ale to bez sensu, no bo ile razy można upadać i to tak nisko? Skoro nie mam siły, lepiej nie próbować, położę się i poczekam spokojnie, aż coś się stanie.  Najlepiej to umrę, bo i tak nikt mnie nie kocha-jestem sam jak palec, w ogóle do niczego się nie nadaję. W ogóle po co mam się wysilać, wszystko jest bez sensu, znajomo brzmią te słowa?

To teraz spójrzmy na naszego Boga który stał się człowiekiem, czyli poznał te wszystkie trudne sytuacje, poznał niewdzięczność ludzką, nie ma takiego okrucieństwa czy podstępu którego by nie doznał. Leżąc przygnieciony krzyżem z raną na ramieniu taką, że wystaje goła kość przeraźliwie raniona belką, krwawiące, poszarpane plecy, stopy poszarpane, upał, kurz, środek dnia, gorąco, jeszcze goręcej W jerozolimskiej spiekocie nie ma kropli wody dla Jego spragnionych ust, język przykleja się do podniebienia, bo od ostatniej wieczerzy nie pił Jezus nic. Boże mój ukochany, proszę błagam Cię, zmiłuj się nad nami, wstań. Jezu unieś moje grzechy, moje straszne występki z których sama nie potrafię się podnieść. Jezu błagam spróbuj, wstań. Panie Jezu, ulituj się nade mną grzesznikiem, dla Ciebie nie ma nic niemożliwego! Miłosierdzia!

Stacja VIII – Pan Jezus spotyka płaczące kobiety

Ps 126

Którzy we łzach sieją

żąć będą w radości.

Czemu płaczesz nad tym czego nie możesz zmienić? Co się tak naprawdę dzieje w twoim sercu, czy uczucia i niekontrolowane emocje czasem nie rządzą twoim życiem. Żałuj swojego grzechu, zamknij mu drzwi z pomocą Jezusa, bo sam nie dasz rady. Nie buduj na sobie tak jak zrobił to św Piotr mówiąc ”nigdy się Ciebie nie zaprę” . Tylko całkowite zaufanie Jezusowi
i oddanie się Jemu prowadzi do wolności. Boże miłosierdzie to coś czego na świecie od ludzi nie zaznasz, nie ma granic, pokonuje wszystko, szatan boi się go najbardziej. Miłosierdzie jest ponad sprawiedliwość, jest jak rzeka nawadniająca duszę. Łzy które oczyszczają i unoszą to są dobre łzy. Płacz który skupia się na sobie, który przenosi ciężar z Jezusa na mnie to płacz tych kobiet. Kto na Via Dolorosa miał największy powód do łez? Maryja! Powinna szaleć z rozpaczy, niewidzące oczy, omdlenia, krzyki ….nie ona nie uległa, bo uratowało ją zaufanie. Płakał też Judasz, płakał Piotr, płakały kobiety, płakał Łotr na krzyżu. Jak różne są te łzy.

Otrzyjcie już łzy płaczący, uwierzcie, zaufajcie Jezusowi. Emocje, uczucia to nie jest sprawa duszy, dusza płacze gdy zaprosi Jezusa, płacze ze szczęścia, płacze z żalu za grzechy, płacze z radości. Takimi łzami podlej ziarno wiary a zbierzesz owoce łaski.

Proś Ducha Świętego by Cię uzdalniał, umacniał, by poruszył
i rozpalił ogień miłości.

Duchu Święty przyjdź z darem prawdziwych łez, przyjdź w czasie strapienia i w czasie pocieszenia. Amen

Stacja IX – Trzeci upadek Pana Jezusa

Ps 22

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają głową.

− Patrz co za ofiara losu!

− Zupełnie sobie nie radzi, ciągle pakuje się w jakieś kłopoty. No
i znowu mu nie wyszło, zawsze tak ma, w ogóle on do niczego się nie nadaje. Są tacy ludzie, nasi znajomi, sąsiedzi którzy są mniej zaradni, wchodzą w kolejne związki, wpadają w nałogi, depresję.  Na innych mówimy męty, żule, patrzymy z wyższością. Czemu tak się dzieje, że łatwo osądzamy bliźnich, nie wiedząc z jakim krzyżem się muszą zmagać? Nie wiemy nic bo mamy w oku wielką belkę. Trzeba ją wyjąć i zobaczyć prawdziwy obraz człowieka który upadł pod ciężarem. Jezus też upadł i prawdopodobnie krzyczeli na niego, wstawaj Ty pijaku, łapówkarzu, ty żulu, robaku! On trzeci raz upada w stanie niemalże agonii, paraliżu, to kompletna niemoc i ciemność. Jak trudno wznieść się nad zło, nie patrzeć na grzech lecz na człowieka który się z nim zmaga. Przytul twarz do krzyża, zbliż oddech do Jego oddechu. Niech każdy mój oddech wielbi Ciebie Boże, szczególnie ten kiedy się duszę i ledwo nabieram powietrza.

On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka, ani nie ukrył przednim swojego oblicza i wysłuchał Go, kiedy ten zawołał do Niego

Wołajmy więc z wiarą: ocal moje życie, Jezu ocal moje życie!

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony

Ps 69

Boże, Ty znasz moją hańbę

mój wstyd i mą niesławę

Panie Jezu jak ja mogę Cię teraz jakoś pocieszyć, tak bardzo chciałabym Cię okryć, zachować od hańby.  Pielgrzymuję z Twoją Matką ale jest rok 2016, jak mam to zrobić? Chcę Cię Jezu okryć, dać pić, chciałabym jakoś pomóc ale nie wiem jak? Współczuję Ci Boże mój którego wystawili na publiczne pośmiewisko. Jezu mam tyle ubrań, mogę Cię odziać, Jezu mam napoje, mam jedzenie, mam lekarstwa i maści, mam nawet różaniec i Pismo Święte…tylko jakoś się nie umiem tym posłużyć. Zamiast okrywać
− zakładam coraz krótsze spodenki, głębsze dekolty, nie wstydzę się już chyba niczego, skromność zniknęła dawno temu. Mam pełną lodówkę i dwie ręce do pracy, ale nikomu tego nie daję. Jezu przyjacielu, chcę dać co mam, może zacznę od prostych uczynków miłosierdzia: spragnionych napoić, strapionych pocieszyć, urazy chętnie darować, nagich odziać…chociaż jeden dziennie. Proszę Cię o łaskę czynienia dobra. Proszę odwróć moje oczy od nagości, odwróć moje oczy od pornografii, ocal mój wstyd który mnie chroni od odarcia z godności. Jezu Ty znasz mnie i wiesz, że to ja kiedy odarłam Cię
z szat. O łaskę czystości proszę Cię Jezu Chryste. Jezu przebacz mi, ulituj się nade mną. Amen

Stacja XI – Ukrzyżowanie Pana naszego Jezusa

Ps22

Ja zaś jestem jak robak, a nie człowiek

(…) przebodli ręce i nogi moje,

policzyć mogę wszystkie moje kości.

Ty zaś o Panie, nie stój z daleka,

Pomocy moja, spiesz mi na ratunek

Psalm 22 napisany kilka wieków przed Chrystusem jest prawdziwym dowodem na szaloną miłość Boga do swojego stworzenia, do mnie i do Ciebie. Cóż ja mogę napisać Jezu, gdy Ciebie przybijali do krzyża. Próbuję tam być przy Tobie ale nie można sobie tego wyobrazić, żaden film tego nie odda, bo nikt przecież tego nie przeżył. Jezu gdy prawie słyszę Twój jęk , widzę koronę z ciernia, oczy masz krwią zalane, zbliżam się myślą do Ciebie, wtedy ta myśl ze wstrętem ucieka. Wracam, znowu słyszę te uderzenia, czy to przybijają jakieś ogłoszenie, budują dom? Nie to  przybijają Ciebie Jezu do drewnianej belki. Już prawie widzę gwóźdź przebijający Twoją dłoń ale nie mogę, to za mocne, boję się, dusza się kurczy na samą myśl o takich cierpieniach. Słyszę znowu uderzenia, mocniejsze, krzyk −  Jezu przebijają Ci stopy, nie mogę myśleć o tym co Ty czułeś? Następne uderzenia – przybijają szyld: Bóg oszalał z miłości. Wisisz teraz Jezu i już nie możesz wykonać żadnego ruchu, wszystko straciłeś. Wypełniłeś wszystko, los rzucili o Twoją suknię, przebili Ci ręce i nogi. Do końca ufałeś Ojcu który  utkał Cię w łonie Niepokalanej Matki. Ona współcierpiąca słyszała i patrzyła z bliska na przybijanie człowieka gwoździami, na dźganie go włócznią, na pojenie octem, na nagość świętości Syna. Jej serce rozdarło się . Maryjo przygarnij mnie, chcę powiedzieć, że kocham Twojego Syna, że uwielbiam Jego święte rany zadane w krwawej męce, Jego najdroższą krew i te siedem słów − Mamusiu.

 

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

Ps 31

W ręce Twoje Panie powierzam Ducha Mego

Nabierzcie otuchy i umocnijcie swe serca,

wy, którzy macie nadzieję w Panu

On naprawę wszystko wziął na krzyż. Cała ludzkość, wszystkie pokolenia, narody od stworzenia świata, my i nasi potomkowie wszyscy czekali na ten moment. Nasze winy odcisnęły w Jego Ciele tyle ran, każdy z nas ma udział w tej męce, w tej śmierci. Skoro On powiedział, że jest zbawieniem tego świata to nim jest! Jestem Który Jestem – Imię Boga .Jak masz na imię? Piotr, Adam, Ewa, Karolina, Ela, Grzesiek, Monika…imię twoje jest zapisane w Jego ranach. Na zawsze został Twój ślad w Chrystusie, On Cię nigdy nie zapomni, zawsze ma Cię przed oczyma. Powiedz swoje imię i dodaj Kocham Cię. Tak mówi Jezus patrząc na swoje rany. W ręce Twoje Panie powierzam Ducha Mojego, powierzam moich przyjaciół, moich braci
i siostry: Kocham Cię Aniu, Kocham Cię Krystyno, Kocham Cię Tadeuszu, Kocham Cię…… JEZUS

Jak śmierć potężna jest miłość, potężniejsza jest, a ponad wszystko miłosierdzie Jego które trwa na wieki.

Stacja XIII – Zdjęcie z krzyża

Gdy pod krzyżem w żalu tonie,

Na dziewiczym swoim łonie

Trzyma Matka Syna swego,

Płacząc patrzy na twarz siną,

Tak zmienioną, taką inną,

Twarz swego Ukochanego.

Krwawe rany Jezusowe

Usta Jej ze czcią całują.

Grzbiet i boki poranione

Jej ramiona obejmują.

Maryjo, Różo czerwona,

Lilio biała i niewinna,

Słodka, nad Nim pochylona,

Błagaj za nas Twego Syna

Matko czy ty trzymasz Jego czy On Ciebie?  Parzysz w Jego zgasłe oblicze, jesteście tacy podobni, takie same piękne oczy patrzące z miłością na każdego teraz przymknięte, wypłakały morze łez, wyschły i zgasły. Maryjo co dalej? Maryjo teraz też mówisz Fiat, tak? Teraz też powiesz: oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Słowa Twego?

Maryjo, Słowo Ciałem się stało i zamieszkało między nami a myśmy je z domu wyrzucili, myśmy Go nie słuchali, myśmy zdjęli krzyże ze ścian
i wyrzucili z serca.

Mój synu, córko, nie bój się, przyjdź do Mnie, ukorz swoje serce i skrusz Bóg sam wystarczy.

Stacja XIV – Pan Jezus złożony do grobu

Ps 62, 6

Tylko w Bogu szukaj spokoju duszo moja

od Niego bowiem pochodzi cała moja nadzieja

Łatwo powiedzieć- uspokój się, gdy rany wciąż widoczne, tyle upadków
i win. Nie mogę zapomnieć tych sytuacji, ciągle mam przed oczami moje winy, nie umiem zapomnieć zdrady, cierpienia tego zadanego i tego otrzymanego. Wyrzuty sumienia, nieprzebaczenie wloką się za mną. Chcę to pochować, zakopać, przycisnąć, ale wyłazi w nocy gdy próbuję zasnąć. Nie chcę, tego chcę pokoju i ciszy, chce spać.  Boże gdzie Ty jesteś? Boże Ty umarłeś? Jestem tutaj, Jestem teraz, nie tam w przeszłości, jestem w tym momencie przy tobie. Nie ma Mnie w marzeniach, planach, zmartwieniach
o przyszłość. Jestem! Wpuść Jezusa w te miejsca, On grzech zetrze na proch, dotknie  ran i je uleczy. On zstąpił do piekieł tam gdzie chowa się to co Cię zabija. On jest z Tobą w każdej Twojej spowiedzi  i sprawia, że piekło grzechu znika, dusza staje się biała jak śnieg. To cud, Jezu bądź uwielbiony
w sakramencie pokuty. Tylko Bóg posiada moc (…) u Ciebie Panie łaska . Jezu teraz mogę umrzeć, nie boję  się. Wraca spokój, nadzieja, życie budzi się, śmierć mnie nie pokona!  Królestwo Boże jest i na ziemi jeśli ujrzysz Boga Tu i teraz. Nie patrz w ciemność grobu, bo tam już Go nie ma.

 

Rozważania różańcowe – Tajemnice bolesne

 

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu.

Podczas agonii w Getsemani, Pan zabrał ze sobą trzech Apostołów, których szczególnie ukochał, Piotra, Jakuba i Jana.

Obawiasz się być Jego umiłowanym przyjacielem?

 

Tajemnica II – Biczowanie Pana Jezusa.

Jezus zadaje ci pytanie: „Czy możesz pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?”  wówczas odpowiesz: „Pragnę pić kielich goryczy aż do ostatniej kropli, ponieważ jest Twój
i ponieważ Ty go wypiłeś przede mną!”. Im kielich będzie pełniejszy i bardziej gorzki, tym większe będzie świadectwo twojej miłości. Im bardziej Pan cię kocha i ufa tobie, tym bardziej będzie chciał dzielić z tobą ten gorzki kielich.

 

Tajemnica III – Cierniem ukoronowanie.

Twoja praca znalazła się na indeksie, szacunek dla ciebie maleje, sprzeciw wyziera ze wszystkich kątów. Czekaj na chwilę Boga.

„Każdą latorośl, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy”. Zielone gałązki obsypią się pąkami i kwiatami, przyniosą plon jeszcze obfitszy…

 

Tajemnica IV – Droga krzyżowa Pana Jezusa

Doświadczenie i cierpienie są jak prawo pozwalające naśladować Pana
i cieszyć się szczęściem wraz z Nim. „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

 

Tajemnica V – Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa.

Gdziekolwiek Jezus się udał, znalazły się zawsze osoby gotowe żyć
i umrzeć dla Niego. Ale byli także i gotowi zabić Go. Dlaczego zatem chcesz, by cię wszyscy kochali? Dlaczego się zrażasz, jeśli ktoś cię nienawidzi?

 

13.08.2016 Dzień Ósmy

Rozważania różańcowe – Tajemnice radosne

 

Tajemnica I – Zwiastowanie Maryi Pannie

Dar siebie samej, uczyniony przez Maryję, jest jeszcze większy niż Jej powierzenie się Bogu. Wbrew ówczesnej tradycji  − złożyła ślub pozostania dziewicą. Bóg jednak udzielił Jej daru bycia jednocześnie i dziewicą i matką: Matką Boga ale i Matką  ludzkości.

Tajemnica II – Nawiedzenie św. Elżbiety

Możesz mieć wielkie serce, ale mało pieniędzy w kieszeni. Pozostaje tylko jeden dar, który zawsze możesz podarować i który zaspokoi twoje pragnienia. Jest to bezcenny dar , którego nikt nie może kupić , dar nie mający sobie równych: daruj innym Jezusa, jak uczyniła to Maryja.

Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa

Gdziekolwiek będziesz, bierz przykład z Maryi i dawaj Jezusa światu. Gdzie – nie jest to ważne. Maryja podarowała Jezusa pastuszkom w stajence. Najważniejsze to pozwolić Jezusowi żyć w nas, pozostając w miłości
i jedności z Nim. Twoje życie powinno być nieustannym Bożym Narodzeniem, nieustannym darowaniem Jezusa innym.

Tajemnica IV – Ofiarowanie w świątyni

Największej rewolucji w historii ludzkości, zdolnej poddać pod dyskusję wydarzenie samo w sobie, dokonał Jezus wraz z Maryją. On dokonała jej
w sobie. Jezus nie przybył, by niszczyć, usuwać, by obalać prawo, ale by prowadzić je ku doskonałości. Z Maryją u swego boku ofiarował siebie, aby dopełniła się historyczna chwila, w której Stare Przymierze zrobiło miejsce Nowemu.

Tajemnica V – Odnalezienie Pana Jezusa

Dziecko potrzebuje tylko matki. Kiedy jej nie ma – płacze, aż mu puchną od łez oczy… Jeśli będziesz mu dawał słodycze, cukierki, zabawki, nawet złoto
i perły – odrzuci je. Uśmiechnie się dopiero, kiedy ujrzy mamę. Powinieneś stać się jak dziecko, by poznać i pokochać naszą Matkę, Maryję.

 

ZAPRASZAMY DO SŁUCHANIA KONFERENCJI GŁOSZONYCH PRZEZ KSIĘDZA PRZEMKA KAWECKIEGO SDB W CZASIE XX ŁPPM ( KONFERENCJE PORANNE GŁOSI SIOSTRA ANNA MARIA PUDEŁKO)

 

Dzień 1 06.08.2015

Konferencja Poranna - Jak kocha Bóg, czyli niebo na ziemi

Konferencja Główna - Czego szukacie?

 

Dzień 2 07.08.2015

Konferencja Poranna - Jezus kocha mnie miłością czystą

Konferencja Główna - Gdzie mieszkasz?

 

Dzień 3 08.08.2015

Konferencja Poranna - Jezus czyni czystym moje serce

Konferencja Główna - Gdzie jesteś?

 

Dzień 4 09.08.2015

Konferencja Poranna - Jezus kocha mnie miłością ubogą

Konferencja Główna - Dlaczego to uczyniłeś?

 

Dzień 5 10.08.2015

Konferencja Poranna – Jezus czyni ubogim moje serce

Konferencja Główna - Nikt cię nie potępił?

 

Dzień 6 11.08.2015

Konferencja Poranna – Jezus kocha mnie miłością posłuszną

Konferencja Główna - Czy powrót jest możliwy?

 

Dzień 7 12.08.2015

Konferencja Poranna – Jezus czyni posłusznym moje serce

Konferencja Główna - Jak znaleźć utracone?

 

Dzień 8 13.08.2015

Konferencja Poranna –  Jak żyć radami ewangelicznymi?

Konferencja Główna - Kto to jest?

 

ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE XX ŁOWICKIEJ PIESZEJ PIELGRZYMKI MŁODZIEŻOWEJ

Dzień I – 6 sierpnia 2015 (czwartek)

Rozważania różańcowe – Tajemnice światła

Tajemnica I – Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Jan Chrzciciel, stojący po pas w wodzie, pewnie osłupiał na widok zbliżającego się do niego Mesjasza. Jezus wszedł w wody Jordanu i przyjął chrzest. Niebo otwarło swe podwoje i zstąpił Duch Święty, a Bóg wyznał: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, Ciebie upodobałem sobie.” (Mk 1,11)

Nad brzegiem Twego życia dziś staje Jezus. Pragnie wejść w historię Twojej codzienności. Razem z Jezusem możesz popatrzeć na Swego życia stronice.  Choć tłumy ludzi wokoło, to Jezus Ciebie wybiera i pragnie Cię poprowadzić dalej przez Twoje życie.

Błogosławieni Czystego Serca, którzy chętnie Bogu powierzają swoje życie, bo wtedy zstępuję Duch Święty, a Bóg mówi: umiłowałem i wybrałem dla siebie.

Maryjo, Świątynio Ducha, wspieraj mnie na drodze moich wyborów
i zawierzeń.

Tajemnica II – Cud w Kanie Galilejskiej

Obecność Jezusa na godach weselnych w Kanie, nie była przypadkowa. Tu miał się dokonać pierwszy, ale nie ostatni cud. Na prośbę swej Matki, Jezus przemienił wodę w wino. Maryja chciała, aby słudzy wykonali tylko polecenie Jezusa – nic więcej. Stągnie wypełnili wodą, która przybrała smak i kolor winnych gron.

Jezus jest obecny w różnych wydarzeniach Twojego życia: radosnych i bolesnych, jest w szczęściu i tragedii. Po prostu zawsze jest. Tylko czujne serce może usłyszeć Jego głos, zrozumieć słowa.

Posłuszeństwo Słowom Boga czyni cuda. To co liche, szare, zwyczajne w Twoim życiu przemienić może się w najwyborniejsze wino, może nadać ten wyjątkowy kolor i smak.

Błogosławieni Czystego Serca, bo słyszą głos Boga, idą za Nim
i pozostają wierni Jego słowom.

Maryjo, Niewiasto Posłuszna, pomóż mi otworzyć swe serce, aby stało się gościnnym darem dla Słowa.

Tajemnica III – Głoszenie Królestwa Bożego i Wzywanie do Nawrócenia.

Jezus wędrował po ziemi palestyńskiej, która dziś nazywamy Świętą. Dlaczego? Bo tam powietrze, ziemia, woda, niebo są przeniknięte Jego obecnością. Słowa Jezusa niosły ludziom uzdrowienie i oczyszczenie. Miały one moc i zawsze przeniknięte były miłością.  Miłość po to przyszła na świat, by Bóg wśród nas pozostał. By ludzkie serca odwróciły się od grzechu, szatana i zła, a wypełniły się uzdrawiającą obecnością Słowa Bożego.

Codziennie Jezus daje Ci swoje Słowo. Codziennie kieruje do Ciebie wyłącznie, Słowo Ewangelii, Dobrej Nowiny. Zaprasza Cię do pochylenia się nad konkretną historią z życia Jego i Apostołów. Po co? Bo w tych wydarzeniach zapisana jest i Twoja historia życia. A Jezus pragnie być z Tobą w Twoim tu i teraz, aby Cię uzdrowić, oczyścić i ukochać aż po Krzyż.

Błogosławieni Czystego Serca, bo właśnie oni mogą zanurzyć swoje tu i teraz w Życiu, Męce i Zmartwychwstaniu Jezusa.

Maryjo, Niewyczerpana Księgo, która dałaś światu do czytania wieczne słowo Ojca, poprowadź mnie w lekturze świętego Tekstu, abym umiał znaleźć w tym Słowie, swoje życie.

Tajemnica IV – Przemienienie na Górze Tabor

Na górze z Jezusem byli tylko Piotr, Jan i Jakub, i to oni ujrzeli Go po raz pierwszy w chwale. Obłok symbolizował obecność Najwyższego. Uczniowie oniemieli i jedyne co przyszło do głowy Piotrowi to pytanie o trzy namioty, dla Jezusa, Mojżesza i Eliasza. Ponieważ ich wiara w misję Jezusa była wątła, Bóg odezwał się z obłoku, że Jezus to Jego umiłowany Syn i mają Go słuchać. A w ogóle to wszystko mieli zatrzymać w tajemnicy.

Wiele wydarzeń w Twoim życiu przemieniło Twoje myślenie, postrzeganie rzeczywistości, wiarę, emocje, postępowanie. Jezus, swoim Słowem pragnie nadal przemieniać Twoje wnętrze, by nabierało piękna, by lśniło cudownym światłem, Jego obecnością.

To właśnie Ciebie, dziś zaprasza a górę Tabor, na tajemnicze spotkanie. A Bóg wypowie nad Tobą słowa miłości, słowa życia, słowa powołania. Potrzebna Ci tylko wiara.

Błogosławieni Czystego Serca, bo ubrani będę w lśniące szaty Bożej obecności i powołani na drogę wiary w Słowo Życia, Jezusa Chrystusa.

Maryjo, Lustro odzwierciedlające doskonale obraz Syna, uproś mi łaskę życia głębokiej wiary i mocnej nadziei.

Tajemnica V – Ustanowienie Eucharystii

I wybiła godzina miłości. Zanim Jezus dał Apostołom kielich z winem i połamał dla nich chleb, powiedziałby miłowali się wzajemnie, bo wtedy wszystko przetrwają i że mają sobie służyć zmywając pył z nóg. Miłość
i służba, dzielenie życia z innymi i dla innych, to testament Jezusa.

Ustanawiając Eucharystię, Jezus dotrzymał danego nam słowa,
że pozostanie aż do skończenia świata.

Nikt, nigdy nie da Ci gwarancji nieustannej obecności
w wydarzeniach Twojego życia, a Jezus z Tobą jest.

Nikt, nigdy nie zrozumie Cię w Twoim cierpieniu, zwątpieniu, zranieniach, grzechu, a Jezus pierwszy wypił kielich goryczy i dał się za Ciebie ukrzyżować.

Nikt, nigdy nie usłyszy tego co mówi Twoje serce i nie zgadnie Twoich pragnień, a Jezus zna co kryją najgłębsze pokłady Twojego serca i ma dla Ciebie miłość po kres świata. Pozostał dla Ciebie w kruszynie Białego Chleba.

Błogosławieni Czystego Serca, bo niosą miłość i wiarę mocniejszą od skał, by dzielić swe życie z innymi.

Maryjo, Dzielna Matko, bądź przy mnie jak byłaś bliska Apostołom, umacniaj i pogłębiaj w moim duchu pragnienie Boga.

Dzień II – 7 sierpnia 2015 (piątek)

Rozważania różańcowe – Tajemnice bolesne

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu.

„Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię…”(Łk 22,44)

Może nie jeden raz stoczyłeś, albo dopiero stoczysz walkę o czystość serca. Może to będzie twoja duchowa udręka, może potrzebny będzie pot „jak gęste krople krwi”… Trwaj wtedy na kolanach przed Panem. Proś Go usilne, abyś w zgiełku życia i w tej udręce mógł zachować czujność i ciszę serca.

 

Tajemnica II – Biczowanie Pana Jezusa.

„Piłat uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie” (Mt 27, 26)

„Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz53,5)

Chrystus dla naszego zbawienia przyjął ludzkie ciało i pozwolił je srodze ubiczować. Uwierz, że masz w sobie tę siłę, aby skutecznie  oprzeć się pokusom i namowom do grzechu. Św. Katarzyna ze Sieny dręczona pokusami cielesnymi zawołała do Jezusa: „Panie mój, gdzie byłeś, gdy moje serce było trapione tyloma pokusami? Odpowiedział jej: „Byłem w twoim sercu”. Pamiętaj,  ty też nie walczysz sam;  „wystarczy ci mojej łaski” – mówi Bóg.

 

Tajemnica III – Cierniem ukoronowanie.

„Żołnierze namiestnika …rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny.  Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: «Witaj, Królu Żydowski!» Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. (Mt 27,27-30)

Współczesny człowiek potrafi zachwycić się dziewiczą przyrodą, pięknem gór, czystą źródlaną wodą. A czy zauważyłeś jak reagujemy na czystość ciała i serca? Tak! Czystość jest dzisiaj wyśmiewana, opluwana, poniżona. Dzieje się tak, bo czystość serca wymaga pokory i cichości, łagodności i cierpliwości, a to jakoś nie idzie w parze z „przebojowością” dzisiejszego świata. Jezu cierniem koronowany, cichy i serca pokornego, uczyń serce moje według serca Twego.

 

Tajemnica IV – Droga krzyżowa Pana Jezusa

„Jeśli kto chce pójść za Mną , niech się zaprze samego siebie, niech weźmie  krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24)

Walka o czystość serca może okazać się twoim krzyżem, drogą krzyżową z wieloma upadkami. Nie zniechęcaj się w tej drodze i w pracy nad sobą, ciągle zaczynaj od nowa,  powstawaj. Dobry Ojciec zna naszą ludzką słabość i nie zostawia nas zdanymi tylko na własne siły, daje nam Maryję, Najczulszą z Matek. Proś, aby Ona była obecna na drodze twojego życia , jak była na Drodze Krzyżowej swego Syna.

 

Tajemnica V – Ukrzyżowanie i śmierć  Pana Jezusa.

„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13)

Oto Niepojęta Miłość Boga okazana w Męce i Śmierci Jego Syna. Czy wierzysz tej Miłości? Czy  wierzysz w taką Miłość? Miłość bezinteresowną, która nie szuka swego, która daje siebie z miłości i dla miłości.

Ile razy pomyślałeś, że czystość serca to nie dla ciebie? Że to niemożliwe…. nie w dzisiejszych czasach… Grzech zmysłów zaślepia
i zatruwa serce, dlatego walcz o zdrowie twojego serca…. O czystość. Proś Maryję, Dziewicę, aby pomogła ci w zachowaniu dziewiczej czystości do ślubu lub poświęceniu jej na zawsze Bogu.

Droga krzyżowa

 

Stacja I – Osądzenie

Jezu cichy i pokorny sercem, zadziwiasz mnie. Ty, wszechmogący Król całego świata, któremu wicher i morze nie odmówiły posłuszeństwa, stoisz bezbronny przed człowiekiem. Ludzkim sądom powierzasz siebie. Pozwalasz, by człowiek zrobił z Tobą, co chce. Skrępowany i skatowany patrzysz
z miłością na tych, którzy krzyczą: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj Go!”.

Panie, nie było mnie wtedy w tłumie, był jednak mój grzech w Twoim Sercu. Zabrałeś go, by dać mi szansę niepokalanego życia. Stając twarzą
w twarz z cierpieniem, przyjąłeś je z ulgą, że wreszcie dokona się zbawcza ofiara za mnie. Nie pojmuję tego, ale przyjmuję.

W moim życiu bywa różnie. Spotykam i znam wielu ludzi, ale większość z nich zaliczam do tych, którzy nie zasłużyli na moją uwagę
i szacunek, a już tym bardziej na miłość. Kiedy dotykam tajemnicy Twojej Miłości do mnie, coś porusza się w moim sercu. To nie tak miało być! Powiedziałeś: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”. „Potrzebujących zawsze macie pośród siebie”.  Panie, byłem ślepy. Otwórz me oczy, abym potrafił przyjąć każdego człowieka i nie osądzać go, bo tylko Ty wiesz, co dzieje się w jego sercu. Błogosławieni to szczęśliwi, którzy mają Boga w sercu.

Stacja II – Dźwiganie krzyża

To tylko kawałek drewna – mówią niektórzy. To znak hańby – wołają inni. A Ty całujesz go jak narzeczoną, przygarniasz do serca i obmywasz łzami, obejmujesz krzyż jak największy skarb.

Czystość. Ubóstwo. Posłuszeństwo. Po co komu te rzeczy – powiedzą jedni. To wstyd mówić o tym głośno – wołają inni. A Ty… przytulasz do serca cnoty, które powołani chcą naśladując Ciebie wcielać w życie. Lepiej założyłabyś rodzinę… zastanów się chłopaku, czy nie szkoda Ci życia?
…a Ty ten błogosławiony krzyż przytulasz do serca jak największy skarb… przechowywany w delikatnych, kruchych naczyniach…

W znaku krzyża przytulasz mnie i nas wszystkich. Zgadzasz się na krzyż mojego życia. Chcę od dziś głosić światu, że jesteś Królem ubogich, pokornych i czystych. Pozwól, że teraz ja przygarnę Ciebie do serca. Odpocznij we mnie… Błogosławieni ubodzy w duchu… albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.

Stacja III – Pierwszy upadek

Pierwszy upadek boli jak rozczarowanie. Być może nie czekałeś na wiele, ale na przyjazne spojrzenie, wsparcie, współczucie, odrobinę wdzięczności… Rozczarowanie boli jak stłuczone kolano, zdrada, zawiedzione zaufanie…

Życie zakonne też ma swoje przyzwyczajenia, że już do końca życia będę bez rozproszeń spędzała czas z moim Oblubieńcem na modlitwie, że wspólnota zakonna to kilkanaście wręcz idealnie dobranych ze sobą i do siebie kobiet lub mężczyzn, kiedy wszystko „idzie jak po maśle”, aż tu nagle góra, ale przecież miało być Niebo, zatem, co to znaczy?

Pierwszy upadek. Pierwsze doświadczenie bliższej obecności Boga
– mojego Oblubieńca, pierwsze zgrzyty we wspólnocie, kiedy to wreszcie mogę poznać prawdę o sobie dotąd przede mną zakrytą…, pierwsze „schody”. Jezu, jak mało Ci za nie dziękuję.  Jak jeszcze słabo w nich widzę Twoją rękę.

Musiałeś upaść. Dotknąłeś ziemi. Ucałowałeś ją pod moimi stopami
i pobłogosławiłeś. W Twoim upadku rodzi się moja nadzieja. Pójdę za Tobą. Podniosłeś mnie. Pójdę, by podnosić innych.

Stacja IV – Spotkanie z Matką

Tu słowa nie są potrzebne…. Milczenie Matki wyraża wszystko
w głębokim spojrzeniu mówiącym: JESTEM. Boże mocny, Boże cudów! Przyjąłeś moje człowieczeństwo, by tak, jak ja potrzebować Matki. Po upadku oczekiwałeś ludzkiej obecności, czułego serca, pewności, że jest ktoś, kto czuwa… W cierpieniu szukałeś przyjaznego spojrzenia i współtowarzyszenia w bólu.

(fragment z Konstytucji zakonnych) „Siostry złożą w ręce Maryi, nowej Ewy
i prawdziwej Matki wszystkich żyjących, wszystko czym są i co mają,
w nadziei, że współdziałając z Nią owocniej pełnić będą wyznaczone im przez Boga zadanie.”

Nikt nigdy nie widział Ciebie zagniewanej, wręcz przeciwnie – Twoje spojrzenia i słowa były zawsze tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga…

Dziękuję Miriam… Potrzebuje Matki. Potrzebuję Ciebie, choć nawet nie do końca zdaję sobie z tego sprawy.

Stacja V – Cyrenejczyk

Jezu, nie dałeś rady, nie skorzystałeś ze Swojej wszechmocy, potęgi
i panowania. W każdym detalu dotknąłeś tajemnicy mojego człowieczeństwa, strachu, niemocy, bezradności i nadziei pomocy. W tłumie towarzyszącym Ci na Golgotę byli ludzie, czekający na każde Twoje potknięcie, ale byli też tacy, którzy wciąż czekali, aż objawisz Swą moc, użyjesz siły i pokonasz oprawców. Ty jednak, wbrew wszelkim oczekiwaniom przyjąłeś w pełni ludzką słabość, Ty potrzebujesz człowieka, który razem z Tobą poniesie krzyż…

„I już nie pytam, Panie czemu, czemu?

Już nie narzekam na srogość swych mąk,

Wszystko powierzam Tobie, Zbawcy memu,

I wszystko przyjmuję, Jezu z Twoich rąk

i cicho, cicho szepce serce me: Jak Bóg chce…”

Dopust Boży może zrodzić dla nas wielkie dobro. Krzywda może stać się moim momentem wielkiego uświęcenia.

Stacja VI – Weronika

Twoja Twarz była nieludzko oszpecona, nabrzmiała krwią, oblepiona potem i piachem. Tylko miłość i wiara mogły w Tobie dostrzec wszechmogącego Boga.

Weronika jest symbolem tego, który potrafi rozpoznać Ciebie
w potrzebującym i we mnie. Ona się nie bała, dotarła do Ciebie mocą miłości, dla której nie ma barier i granic. A ja tak często się boję…

Boję się wychylić, boję się pomóc, boję się zaryzykować i uśmiechnąć się, bo – co ja z tego będę miał?

Czy mam zaufanie do Boga? Po co tyle niepokoju i zmartwień na zapas? Czemu się martwię? – bo nie włączyłem Pana Boga w te wszystkie moje zmartwienia. Mam zawierzyć dobremu Bogu jak dziecko. Ruszyć jak Weronika.

(fragment z Konstytucji zakonnych) „Kto powołany, ten ma ziarno na odpowiedzenie powołaniu zasiane w gruncie, ten poczuje, zrozumie wymaganie Boże, ten z dobrą wolą swoją będzie miał siły na nie… niech ruszy i wierzy”.

Stacja VII – Drugi upadek

Pamiętam z dzieciństwa, jak mówiono, że „największym złem jest kopnąć leżącego”. Potem zapomniałem o tym i nie uznawałem tzw. mięczaków, nieudaczników i mazgajów. Najłatwiej było śmiać się
z płaczącego, popchnąć kogoś, kto nie mógł mi oddać. Wierzyłem w swoją siłę i doskonałość, nieustannie ukrywając swoje prawdziwe „ja”
– niepewność. Teraz patrzę na Ciebie – leżącego, zdanego na kpiny, szturchanie, kopanie. W Tobie widzę tych, którzy nie mogą, nie potrafią się bronić, upomnieć się o swoje. Utożsamiasz się z pogardzanymi i zepchniętymi na margines życia, ale także z każdym, kto tak nisko upadł, że sam nie może już wstać.

Dopiero teraz rozumiem Twoją prośbę, przesłanie i zaproszenie
– mam użyczyć Ci moich nóg i rąk, aby podnosić słabszych ode mnie. Potrzebujesz mnie, aby pochylić się nad każdym zagubionym między własną nędzą a pragnieniem wielkości. Swoim upadkiem dźwigasz mnie,  abym świadomy własnej słabości mógł dźwigać innych.

Stacja VIII – Płaczące kobiety

Myślałem, że dobrze będzie stanąć po ich stronie – dołączyć do żałosnego zawodzenia, pokazać łzy jako dowód współcierpienia. Ale nie tak ma być. Nie potrzebujesz mojej wyreżyserowanej pobożności, wyciśniętych łez i pozy współczucia. Milcząca obecność i współtowarzyszenie
– to wszystko, czego oczekujesz ode mnie.

(fragment z Konstytucji zakonnych) „Świadome wielości ludzkiego cierpienia w sposób szczególny siostry unikać będą wszelkich skarg i narzekania.”

Jezu, wiem, że nie zależy ci na tym, co zewnętrzne, ale, że patrzysz głęboko
w serce i najlepiej wiesz, co się w nim dzieje. Daję Ci serce moje, Panie, daję Ci silne ręce moje, a Ty uczyń z nimi, co zechcesz.

Stacja IX – Trzeci upadek

Trzeci upadek najbardziej boli. Przywarłeś do ziemi, jakbyś chciał ją znów objąć i ucałować, jak najukochańszą oblubienicę. Kopnięcia i wrzaski odbierają Ci resztki sił, ale nie mogą odebrać miłości. Jesteś świadomy ceny, jaką płacisz za moje szczęście, którego ja sam nie pojmuję i nie doceniam.
Jak brzemienna kobieta oczekujesz najboleśniejszego rozwiązania, kiedy to dasz mi nowe życie. To mój upadek odebrał Ci siły i rzucił tak mocno na ziemię. Pomogę Ci wstać przy kratkach konfesjonału… spowiadając się, pomogę Tobie, abyś mógł uczynić mnie wrażliwym na innych.

(fragment z Konstytucji zakonnych) „Każda siostra, w przekonaniu, że najlepszym sposobem naprawienia złego w przeszłości jest dobra teraźniejszość, będzie mężnie, wciąż na nowo, podejmować codzienny trud życia zakonnego, prosząc pokornie Boga, by zechciał ratować tych, którzy od Niego odeszli.”

Stacja X – Obnażenie Jezusa

Odebranie godności osobistej, dobrego imienia, zdemaskowanie największych sekretów boli najbardziej. Zdeptano prawdo do intymności.
W doświadczeniu nagości i wstydu przyjąłeś krzywdę i upokorzenie tych, którzy zostali wprowadzeni w zniewolenie w swych zmysłach i uczuciach. Twoja miłość nie zna miary. Znasz ludzką słabość i mechanizm manipulacji naiwnością maluczkich, spragnionych ciepła i szczęścia. Znasz także cenę, jaką płacą za chwile złudzeń oraz tęsknotę za wolnością. Nie zawahałeś się więc wejść w doświadczenie swej nagości, aby przywrócić poczucie wartości i godność wszystkim tym, którzy je utracili.

(fragment z Konstytucji zakonnych) „Każda siostra pamiętać będzie, że poświęcenie życia samemu Bogu jest ofiarą, która nieraz pociąga za sobą bolesną samotność serca, toteż przyjmie ją dobrowolnie, aby pełniej móc kochać Boga i ludzi.”

Nie ma nam chodzić o to, co świat o nas rozumie, lecz o to jedynie, czym przed Bogiem jesteśmy…

Stacja XI – Ukrzyżowanie

Królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju nie jest dla chrześcijan do osiągnięcia własnymi siłami ale może ono nastać i przyjść jedynie przez krzyż Jezusa Chrystusa.

Jezu… Patrzę i nie potrafię powiedzieć, co czuję. Ból, współczucie, żal… – cokolwiek to jest, wiem, że za mało, by ulżyć Twojemu cierpieniu. Trzy godziny ofiarowania siebie za mnie i trzy godziny kuszenia, abyś zszedł z krzyża. Toczyłeś walkę z mocami ciemności o mnie. Gorycz octu i słów rzucanych pod Twoim adresem dopełniały ofiary. Potem… koszmar dopasowania do Ciebie krzyża, wbijania gwoździ…

Profesja wieczysta w życiu zakonnika jest momentem najbardziej wyjątkowym, gdyż jest zawarciem przymierza z Samym Bogiem. Jest to mistyczne umieranie, śmierć dla grzechu i jego źródeł, jest jednocześnie śmiercią i wyzwoleniem. Dzięki konsekracji zanurzamy się w tajemnice paschalną – umieranie z Chrystusem, by stać się  uczestnikami nowego życia, jak ziarno wrzucone w ziemię obumiera, aby zaowocować nowym życiem.

Trzy gwoździe, trzy śluby zakonne: czystość, ubóstwo, posłuszeństwo. Z pozoru nic nadzwyczajnego, ale w rzeczywistości nie do przejścia dla niektórych.

Jezu. Skoro chcesz mojej śmierci dla świata a życia dla Ciebie, proszę, daj siłę, bym z miłości przybity przez te gwoździe, rozpoczął życie z Tobą… bym tak bardzo przez nie zjednoczył się z tobą, by nic już nas nie mogło od siebie oddzielić…

 

Stacja XII – Śmierć Jezusa

W godzinie Twojej śmierci, Panie, zadrżała ziemia. Zatrzymał się czas w oczekiwaniu  na spełnienie obietnicy. Krew i woda, tryskające z Twojego przebitego boku obmyły moją twarz. Stałem się czysty i wolny, aby wypowiedzieć moje TAK wobec bezmiaru Twojej miłości. Moje plany
i młodzieńcze rozwiązania nagle ucichły… sens życia wydał mi się nagle tak prosty i namacalny – istnieć, aby żyć w Tobie.

Przed złożeniem profesji leżał krzyżem na ziemi w kościele…. Wszyscy prosili wraz ze świętymi w niebie, aby Pan zechciał przyjąć ten dar oddania się Jemu i wziąć go na zawsze dla siebie. Z jego drżącego serca płynęło pragnienie: „chcę już na zawsze należeć do ciebie, zechciej mnie przyjąć…”

Poślubiam Ciebie Jezu dzisiaj, na zawsze…. Z Tobą wiążę się już na wieki, weź mnie i rozporządzaj mną, jako Swoją własnością. Twój jestem, Panie. Ty Jeden mi wystarczysz i zostaniesz, gdy wszystko na świecie przeminie. Twoim już jest moje serce!

Stacja XIII – Zdjęcie z krzyża

Całe stworzenie odetchnęło z ulgą, gdy oddałeś Swojego ducha. Jeszcze tylko ból Matki i Twoich najbliższych przypomina o niedawnej tragedii. Rodzą się pierwsze nawrócenia. Spokój tej nocy przeplata się z żalem i łzami. Tysiące zabijanych ludzi, nienarodzonych, starych, ofiar wojen
i przemocy, a przy nich zbolałe matki, żony, ojcowie i dzieci. Nie ominąłeś też i tego doświadczenia – bólu śmierci i bólu rozłąki.

Wszystko uczyniłeś w dobrym akcie stworzenia. Zaufałeś aniołom
i człowiekowi. Nie mogłeś przeszkodzić ich wolności, którą obrócili przeciwko Tobie, sobie i całemu światu. W swojej wszechmocy nie mogłeś przeszkodzić w pojawieniu się zła. Mogłeś jednak ofiarować Swoją wolność, aby je pokonać. „Wykonało się!” w Twoich ranach jest moje zdrowie,
w Twojej śmierci odzyskuję życie, w Twojej Krwi rodzę się do nowego życia, w Twoim Duchu staję się świadkiem Twojej miłości…

Stacja XIV – Złożenie do grobu

Nie miałeś na ziemi gdzie głowy skłonić i nie masz swojego miejsca po śmierci. Pożyczony grób, płótna i święte oleje. Tym razem jednak nie użalam się nad Tobą, Panie. To miejsce tymczasowe. Chociaż zabezpieczone głazem i strażą budzi nadzieję i podsyca oczekiwanie na cos więcej. Ziarno obumiera, aby wydać nowe życie. Ono rodzi się w perspektywie Twojego Zmartwychwstania.

Jak każdy etap Twej drogi, tak i ten uczy mnie życia. Wszystko ma swój kres w sferze materialnej, ale nie ma śmierci i granic dla ludzkiego ducha. Pragnę głosić tę prawdę. Uczyń mnie świadkiem. Naznacz mnie wiarą, nadzieją i miłością, abym pośród codziennych spraw tego świata mówił
o Twoim życiu, Twojej męce i o Twoim Zmartwychwstaniu… „…bo my nie możemy nie mówić o tym, cośmy widzieli i słyszeli…”

Dzień III – 8 sierpnia 2015 (sobota)

Rozważania różańcowe – Tajemnice radosne

 

Tajemnica I – Zwiastowanie Maryi Pannie

Powołani do wyłącznej miłości Boga mamy jak Maryja odpowiadać na wezwanie Pana. Jej odpowiedź była jednoznaczna: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!” Nigdy w dziejach człowieka od ludzkiego przyzwolenia nie zależało tak wiele, jak wówczas… Odpowiedź Maryi jest odpowiedzią wiary… Dlatego tajemnica ta zachęca nas do podążania śladami aktywnej wiary Maryi, wiary szczodrej, która otwiera się na słowo Boże, która przyjmuje wolę Bożą jakakolwiek by była
i w jakikolwiek sposób by się objawiała; wiarę silną, która przezwyciężała wszystkie trudności.

Tajemnica II – Nawiedzenie św. Elżbiety

Powołani do wyłącznej miłości Boga uczmy się od Maryi postawy służby człowiekowi.

Zakotwiczona w Bogu wiara Maryi prowadzi ją do miłości bliźniego. Wartość całej egzystencji zależy od tego jaka jest miłość. Maryja kieruje nasze spojrzenie, nasze serca, nasze ręce ku innym… Jeśli Bóg zajmuje
w naszym życiu pierwsze miejsce nie możemy zamykać się w ciasnym kręgu naszych spraw. Dzięki więzi z Bogiem rodzi się nasza więź z drugim człowiekiem. Miłość, według Boga nie ma granic.

Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa

Powołani do wyłącznej miłości Boga uczmy się od Maryi pochylenia nad ludzką słabością.

Życie i śmierć, światło i ciemność, miłość i nienawiść, dobro i zło – oto siły, które nieustannie walczą w każdym człowieku. Człowiek chce żyć
– a musi umierać, wyrywa się do światła – a ogarnia go ciemność, usiłuje być dobrym – postępuje źle. W tę przedziwną tajemnicę ludzkiego życia wchodzi Bóg w osobie słabej Dzieciny. Dzieli z nami nie tylko ludzką naturę,
ale i wszystkie radości i cierpienia ludzkiego życia. Tak bardzo zbliża się do nas, bo prawdziwie nas miłuje.

Tajemnica IV – Ofiarowanie w świątyni

Powołani do wyłącznej miłości Boga bądźmy wierni i gotowi do ofiarowania swego życia jak Maryja.

Zobowiązana przez „tak” wypowiedziane w Zwiastowaniu,
i zdecydowana, by uczestniczyć do końca w dziele Zbawienia poprzez dar
z samej siebie, Maryja nie cofnęła się przed perspektywą wielkiego cierpienia, które było Jej zapowiedziane… Oto gotowe do ofiary, pełne naturalnej prostoty posłuszeństwo. Całe życie Maryi jest skierowane ku Chrystusowi. W jej postawie nie ma nic z połowiczności. Uczy nas ona, abyśmy i my byli wierni Bogu także wtedy, gdy posłuszeństwo Jego przykazaniom wymaga od nas wielkiej ofiary.

Tajemnica V – Odnalezienie Pana Jezusa

Powołani do wyłącznej miłości Boga miejmy gorące pragnienie ciągłego poszukiwania Jezusa na drogach naszego życia.

Trzeba ponownie odnaleźć i ukazać prawdziwe oblicze chrześcijańskiej wiary, która nie jest jedynie zbiorem tez wymagających przyjęcia
i zatwierdzenia przez rozum. Jest natomiast poznaniem Chrystusa
w wewnętrznym doświadczeniu, żywą pamięcią o Jego przykazaniach, prawdą, którą trzeba żyć… Prowadzi ona do zaufania i zawierzenia Chrystusowi i pozwala nam żyć tak, jak On żył, to znaczy miłując ponad wszystko Boga i braci.

Dzień IV- 9 sierpnia 2015 (niedziela)

Rozważania różańcowe – Tajemnice chwalebne

Błogosławieni czystego serca,
Albowiem wszystko
Co jest jasne i przeźroczyste,
Co jest ścianą ze szkła,
Co jest tkaniną prześwitującą,
Oglądać będzie Boga.
Błogosławione jest czyste dno serca.
(z Pieśni u stóp Góry Błogosławieństw Romana Brandstaettera)

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Pana Jezusa – serce wypełnione miłością

… bez reszty pokochaj Tego, który się cały oddał dla twojej miłości. Jego pięknością zdumiewają się słońce i księżyc, Jego nagrody bezcenne
i bardzo wielkie są bez końca… 
(św. Klara z Asyżu)

Pokochanie Boga bez reszty nie ogranicza mnie, ale sprawia, że perspektywa mojego życia poszerza się bezgranicznie, ponieważ miłość – ta prawdziwa – nie ma granic ani końca. Bóg nie odbiera niczego, Bóg daje
– najwięcej, ile można dać : siebie samego.

Jezu Zmartwychwstały – stwórz we mnie serce czyste: serce promieniujące miłością!

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Pana Jezusa – serce odważne

Nie lękaj się, Bóg wierny we wszystkich swoich słowach i święty we wszystkich swoich dziełach ześle na ciebie swoje błogosławieństwo. On będzie twoim najlepszym pomocnikiem i pocieszycielem, jest twoim Odkupicielem
i nagrodą wieczną… 
(św. Klara z Asyżu)

Kiedy wydaje się, że Bóg odchodzi, że nie jest obecny w moim życiu, odczuwam lęk i niepewność. Jezus jednak nawet jeśli wstępuje do nieba, zostaje na ziemi. Jest obecny w moim życiu, w każdym wydarzeniu, aby mojej radości i pomyślności, ale i smutkowi i cierpieniu nadać prawdziwy sens i wartość sięgającą nieba.

Jezu wstępujący do Ojca – stwórz we mnie serce czyste: serce
z odwagą podejmujące wyzwania życia!

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego – serce wypełnione Duchem Świętym

Nade wszystko pragnąć mieć Ducha Pańskiego wraz z Jego uświęcającym działaniem … (św. Klara z Asyżu)

Różne dobre pragnienia ubogacają moje życie. Jest jednak jedno pragnienie, które przewyższając pozostałe, sprawia, że moje życie nabiera smaku i kolorów, które Bóg dla mnie wymarzył. To pragnienie Ducha Świętego. On jest tak blisko – w zasięgu mojej modlitwy. A gdy On przychodzi do mojego otwartego na Jego natchnienia serca, moje życie dotyka i przemienia świeży powiew Ducha Prawdy.

Jezu spełniający obietnicę zesłania Pocieszyciela – stwórz we mnie serce czyste: serce odnowione mocą Ducha Świętego!

Tajemnica IV – Wniebowzięcie Maryi – serce wypełnione niebem

… dusza wiernego człowieka jest większa od nieba, bo niebiosa ze wszystkimi stworzeniami nie mogą objąć Stwórcy, tylko dusza wierna jest Jego mieszkaniem i siedzibą, a to jedynie przez miłość … (św. Klara z Asyżu)

Rzeczywistość nieba nie jest tylko sprawą odległej przyszłości. Nieba mogę doświadczyć już dziś, tu i teraz. Miejscem, gdzie realizuje się przebywanie Boga we mnie, jest moja wierność i miłość. Nie ogarnie mojego życia prawdziwy pokój, poczucie bezpieczeństwa, głęboka radość, jeśli będę wchodzić w kompromisy ze złem, ulegać złudnym półprawdom, iść na łatwiznę. Jedynie serce wierne Bogu i ludziom doświadcza już dziś, czym jest prawdziwe niebiańskie szczęście.

Jezu przyjmujący do nieba swoją Matkę – stwórz we mnie serce czyste: serce wypełnione niebem!

Tajemnica V – Ukoronowanie Maryi na Królową Nieba i Ziemi – serce wytrwałe do końca

Błogosławieni, którym dane jest iść drogą, którą się wchodzi do życia, i wytrwać na niej aż do końca… (św. Klara z Asyżu)

Pierwsza część tego błogosławieństwa jest już moim udziałem. Od dnia mojego chrztu jestem na drodze prowadzącej do życia, szczęśliwego życia na wieki z Bogiem. Teraz ode mnie zależy, czy w pełni odpowiem na to zaproszenie. Wytrwać do końca – ostatecznie w perspektywie wieczności – to ma największe znaczenie. Korona w niebie dla mnie jest przygotowana. Bóg
z utęsknieniem czeka, aby mnie nią obdarować. Jestem jej wart. Idźmy przez to ziemskie życie tak, aby to  Boże marzenie było naszym udziałem na wieki,

Jezu koronujący w niebie Maryję – stwórz we mnie serce czyste: serce wierne aż do końca!

Dzień V- 10 sierpnia 2015 (poniedziałek)

Rozważania różańcowe – Tajemnice radosne

 

Jeśli miłość największa w prostocie,

a pragnienie najprostsze w tęsknocie,

więc nie dziw, że pragnął Bóg,

aby najprostsi Go przyjęli

ci, którzy dusze mają z bieli,

a dla miłości swej nie znają słów.

(z Pieśni o Bogu ukrytym Karola Wojtyły)

Tajemnica I – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

– Serce czyste – serce gotowe przyjąć do swego wnętrza Bożą wieść niesamowitą

Pewnego dnia, bez uprzedzenia, nawiedza Maryję Anioł z nieba
z wieścią radykalnie przemieniającą Jej życie. Ona na początku jest zmieszana, rozważa usłyszane słowa, pyta o szczegóły i wyraża zgodę. Jest przekonana, że Bóg ma rację i Jego plan jest najlepszy, chociaż jego wypełnienie u progu rozpoczynającej się życiowej przygody przekracza Jej wyobrażenia.

Do mnie też Bóg przychodzi, codziennie, bez uprzedzenia, przez rozmaitych aniołów wysłanników, z nowinami – wydaje się – nie z tego świata. Czy mam serce czyste, gotowe przyjąć Boga takim, jaki jest, z Jego niesamowitymi pomysłami na moje życie, z Jego bezgranicznymi marzeniami o mojej przyszłości?

Tajemnica II – Nawiedzenie Świętej Elżbiety

– Serce czyste – serce głoszące Nowinę Dobrą

Maryja tylko pojawia się w progu domu Zachariasza, a Elżbieta dzieli się z Nią radością przepełniającą jej serce. Z jej ust wychodzą słowa błogosławieństwa, słowa dobre i szczere. Jej czyste serce wyczuwa i rozumie język Boga wyjawiający jej swoje tajemnice.

Ileż razy na dzień spotykam się z ludźmi, rozmawiam z nimi. Czy mam serce czyste, wypełnione Nowiną Dobrą, aby dzielić się z innymi prawdziwą radością i wnosić w ich życie pokój i nadzieję?

 

Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa

– Serce czyste -  serce odczytujące Boże znaki nieprawdopodobne

Dla ludzi od tysięcy lat oczekujących na Mesjasza – Wyzwoliciela
i Odkupiciela narodu – nieprawdopodobnym może się wydawać znak zapowiedziany w środku nocy przez anielskie chóry: Niemowlę leżące
w żłobie. Mesjasz – Król Izraela nie w pałacu, ale w żłobie, w nędznej stajni za miastem?! A prości pasterze biegną do groty, wpatrują się w Dziecię, wierzą i dają świadectwo wobec zadziwionych słuchaczy ich niesamowitej opowieści. I przy tym wielbią i wysławiają Boga.

Ileż na mojej drodze Bożych znaków, po ludzku tak nieprawdopodobnych jak to Niemowlę – Mesjasz – leżące w żłobie. Czy mam serce czyste, aby Boga rozpoznać w osobach, miejscach, czasach, okolicznościach, które wydają się być pozbawione Bożej obecności?

Tajemnica IV – Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

– Serce czyste – serce wyczekujące Boga wytrwale

Wiele osób owego dnia nawiedzających świątynię widzi Jezusa na rękach Maryi, ale bardzo nieliczni oglądają Boga. Czyste serce wyczekujące Boga – serce Symeona i Anny – jest zdolne widzieć więcej niż to, co można zobaczyć oczami, jest zdolnie widzieć Prawdę.

Tyle zdarzeń, osób, myśli codziennie porusza moje serce, wkracza
w moje życie, a mnie często ogranicza tylko to, co mogę dotknąć, zmierzyć, zważyć, policzyć. Czy mam serce czyste: jak daleko sięga wzrok mojego serca?

Tajemnica V – Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

– Serce czyste – serce poszukujące Boga aż do bólu

Mądrzy faryzeusze w świątyni mają Jezusa w zasięgu ręki, ale Go nie znajdują. Ograniczają się tylko do zdumiewania się Jego zdolnościami intelektualnymi. Maryja z Józefem jeszcze nie rozumieją tego, co Jezus mówi, ale swym zatroskaniem o Niego aż do bólu odnajdują w Nim prawdę o Ojcu
w niebie i Jego sprawach.

Ileż razy tracę z oczu Jezusa, gubię Go w zawiłościach wyłącznie rozumowego pojmowania rzeczywistości. Czy mam serce czyste – gotowe doświadczyć bólu nierozumienia Bożych spraw, aby odnaleźć uzdrawiające Boże widzenie prawdy o mnie i świecie?

Dzień VI- 11 sierpnia 2015 (wtorek)

Rozważania różańcowe – Tajemnice bolesne

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Drzewa, krzewy, odgłosy zwierząt, samotność, ciemność… Nikt nie czuje się dobrze w takich warunkach, z własnej woli takich warunków nie wybiera, chyba że mają mu być osłoną przed ludźmi lub wyrzutami sumienia. Jezu, Ty czujesz lęk przed tymi, którzy za chwilę przyjdą, by Cię pojmać
i ostatecznie doprowadzić do śmierci. To nie Twoje sumienie potrzebuje ukrycia, ale to moje – oczyszczenia, dlatego pocąc się krwią modlisz się za mnie i za siebie. I otrzymujesz potrzebne siły. Niech Twoja modlitwa
w Ogrójcu zawsze budzi moje sumienie i je ożywia, a Twoja krew niech je oczyszcza, bym powstawał z każdego upadku i żył pełnią życia z Tobą
i w Tobie.

 

Tajemnica II – Biczowanie Pana Jezusa

Z Ogrójca wyszedłeś pojmany, ale wolny wewnętrznie. Sąd Piłata skazał Cię na biczowanie, Ty zgodziłeś się na nie i dalej jesteś wolny, choć po ludzku nie ma ucieczki z tego miejsca kaźni. Uczyłeś, że prawdziwa miłość usuwa lęk, dlatego kochając nas w wolności, przyjmujesz biczowanie. Żołnierze katują Skazańca, ale Ten jest bardziej wolny niż oni. Tak mało kocham, tak często się boję i nie dowierzam Twojej miłości, która czasem dla mojego dobra dopuszcza trudne i bolesne sytuacje. W tych sytuacjach pragnę myśleć o tobie, z Tobą się jednoczyć, aby nie zmarnować ani kropli krwi, jak Ty nie zmarnowałeś, ale przelałeś z miłości do mnie.

 

Tajemnica III – Cierniem ukoronowanie

Sami chwytali ostrożnie, ale Tobie wieniec z ciernia na głowę włożyli już bez delikatności. Twoje cierpienie wywoływało ich śmiech, a Ty przyjmowałeś je w pokorze i z poddaniem Woli Ojca. Gdyby nie to, że Bóg kocha nas aż do ofiary własnego Syna, że tak bardzo pragnie odpuścić nam grzechy, które Jego obrażają, a nam zamykają drogę do nieba, bo sprawiają, że oddalamy się od Niego, gdyby nie to, można by powiedzieć, że jest okrutny. Ale Ty i Ojciec jedno jesteście, więc sam Bóg cierpi, by pojednać mnie ze sobą. Kiedy widzę cierpienie człowieka i rodzi się we mnie pytanie: „gdzie jest Bóg?”, mogę powiedzieć: On jest tutaj, w tym człowieku, w nim cierpi i umiera. Pomagając cierpiącemu, pomagam Bogu.

 

Tajemnica IV – Droga krzyżowa Pana Jezusa

Jezu, dali Ci krzyż i kazali nieść. Nie pytali, czy chcesz, czy masz siły, co o tym myślisz… A Ty wziąłeś ten krzyż, wziąłeś ciężar moich grzechów, grzechów całej ludzkości. Zmusili Cię, a przecież Ty sam go wziąłeś, Ty go chciałeś, byłeś wolny. Ty stworzyłeś świat i Ty go odkupiłeś, Ty go w tym momencie niesiesz i podnosisz, kiedy upada. Ten krzyż to całe zło świata, Ty bierzesz je na siebie i w ten sposób nas czynisz wolnymi. Krople Twojej Krwi na drodze krzyżowej głośno wołają do mnie, abym ich nie zmarnował, abym nie odchodził od Ciebie, bo zginę i daremna będzie Twoja męka. Boże, w tej tajemnicy proszę Cię za tymi, którzy odwracają się od Ciebie i sami na siebie wydają wyrok potępienia, ratuj ich!

 

Tajemnica V – Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Jezu, Ukrzyżowany, Miłujący bez granic, i bez wzajemności.

Jezu, Cierpiący, Miłujący bez granic, i wciąż czekający.

Jezu, Zmartwychwstały, Miłujący bez granic, i wciąż mający nadzieję.

Jezu, Umiłowany, Miłujący bez granic, pomóż mi odpowiedzieć.

Naucz mnie kochać tak, jak Ty – każdego i zawsze.

Uczyń moje serce jak Twoje – by każdy znalazł w nim swoje miejsce.

Pomóż życiem moim nieść Ciebie i do Ciebie prowadzić.

Nie chodzi o słowa, chodzi o życie.

Naucz mnie żyć – dla chwały Twojej Krwi.

Dzień VII- 12 sierpnia 2015 (środa)

Rozważania różańcowe – Tajemnice chwalebne

Modlitwa to czas wyjątkowy mojego spotkania z Bogiem, z Tym, który jest dla mnie źródłem i ostoją. Wraz z Maryją – Matką czystych serc – pragnę wołać do mego Pana i Boga: „oczyść moje serce Twoją Miłością, pragnę słuchać Twoich słów, odnów we mnie moc ducha”. Rozważając tajemnice chwalebne różańca św. pragnę prosić Cię, Maryjo, wyproś mi u twego Syna Jezusa Chrystusa łaskę duchowej radości, radosnego trwania w uwielbieniu Serca Bożego.

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Panie mój, Ty zmartwychwstałeś i przynosisz na nowo Dar Życia.
Z radosnym sercem pragnę uwielbić Twoje zmartwychwstanie, Twoje zwycięstwo nad śmiercią, grzechem i szatanem. Razem z Maryją cieszy się moje serce i dusza, bo Ty, mój Pan i Zbawiciel, ukochałeś mnie i wyzwalasz mnie z niewoli grzechu. Oddaję Tobie ten dzień oraz wszystkie moje myśli
i pragnienia, abyś to Ty, i tylko Ty, był w centrum mojego życia.

Maryjo, Matko czystych serc – wspomagaj mnie nieustannie!

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Panie mój, Ty wstępujesz do nieba, bo jesteś Królem niebios.
Z radosnym sercem pragnę uwielbić Twoje Wniebowstąpienie. Razem
z Maryją wychwalam Twój majestat oraz piękno i proszę: wejdź do mojego życia, szczególnie do wszystkich moich relacji osobowych, do tych, których kocham i do tych, których kocham jeszcze za mało.

Maryjo, Matko czystych serc – wspomagaj mnie nieustannie!

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Tajemnica daru Ducha Świętego jest ogromną łaską. Bez pomocy Ducha Świętego nie jestem nawet w stanie powiedzieć: PANEM JEST JEZUS! Panie mój, Ty posyłasz Ducha Świętego, bo pragniesz mojego życia w obfitości. Z radosnym sercem uwielbiam Twoją obecność, nieustanną opiekę nade mną. Razem z Maryją wychwalam Twoją wielką miłość, która
w każdej chwili jest dla mnie wzmocnieniem sił ducha i serca, i woli. Proszę Cię Duchu Święty, abyś dodawał mi odwagi w dawaniu świadectwa, głoszenia Jezusa. Przyjdź z potrzebnymi darami.

Maryjo, Matko czystych serc – wspomagaj mnie nieustannie!

Tajemnica IV – Wniebowzięcie NMP

Maryjo, dzięki Twojemu TAK, zostałaś ze względu na Chrystusa wzięta do nieba. Uwielbiam z Tobą i mojego Pana i Boga, który tak wielkie dzieła i wspaniałe rzeczy czyni. Proszę Cię, Panie, weź i moje życie. Uczyń mnie narzędziem Twojej miłości i nadziei. Ty wszystko możesz, co jest wolą Twoją. Wlej w moje serce pokój, abym z czystym sercem mógł Ci służyć.

Maryjo, Matko czystych serc – wspomagaj mnie nieustannie!

Tajemnica V – Ukoronowanie NMP

Panie mój, Królu niebios, pragnę Ci dziękować, że dałeś mi Matkę, Maryję i uczyniłeś Ją Królową nieba i ziemi. Ty, Panie, jesteś największym skarbem w moim życiu, dlatego ośmielam się prosić, przez przyczynę Twojej Matki, Maryi, o dar wytrwałości w nieustannym dziękczynieniu za Twoją miłość i miłosierdzie. To Ty mnie prowadzisz i kierujesz moim życiem. To Ty nieustannie oczyszczasz moje myśli i pragnienia, abyś Ty był najważniejszy. Uwielbiam Cię, Panie, wraz z Maryją.

Maryjo, Matko czystych serc – wspomagaj mnie nieustannie!

Zakończenie

Panie, dzięki Twojej łasce, mogę nieustannie Ciebie wielbić
i wychwalać, bo Ty jesteś Święty, mój Bóg. Dziękuję za Twoje otwarte Serce i za Maryję. Proszę Cię, błogosław ten dzień, błogosław moje życie, błogosław cały Kościół i błogosław Ojca św. Franciszka.

Pod Twoją obronę…

Dzień VIII- 13 sierpnia 2015 (czwartek)

Rozważania różańcowe – Tajemnice światła

Tajemnica I – Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

„To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”

Panie, Ty kochasz mnie bezgranicznie i bezwarunkowo, masz upodobanie we wszystkim, co we mnie, z wyjątkiem grzechu.

Za przyczyną Maryi, proszę Cię o serce czyste, nieskażone grzechem, by zawsze stanowiło godne mieszkanie dla Ducha Świętego, którym zostałem namaszczony.

Tajemnica II – Objawienie Siebie na weselu w Kanie

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (…)

Napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi”.

Panie, Ty nieustannie dokonujesz niepojętych cudów w życiu tych, którzy Tobie ufają.

Za przyczyną Maryi proszę Cię o serce czyste, zasłuchane, ufające Tobie, bym potrafił usłyszeć i wypełnić Twoją wolę, także tę po ludzku niezrozumiałą.

Tajemnica III – Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Panie, Ty przez nauczanie Twojego Kościoła przypominasz mi, że szczęście prawdziwe i trwałe możesz mi dać jedynie Ty sam.

Za przyczyną Maryi proszę Cię o serce czyste, pokorne i odważne, bym dostrzegał i stanowczo wyrzekał się wszystkiego, co mnie od Ciebie oddala.

Tajemnica IV – Przemienienie na górze Tabor

„Panie, dobrze, że tu jesteśmy”

Panie, Ty pozwalasz mi iść za Tobą na Górę – pielgrzymować na Jasną Górę, bym tam mógł ujrzeć i adorować oblicze Twoje i Twojej Matki.

Za przyczyną Maryi proszę Cię o serce czyste, wiernie trwające przy Tobie, bym potrafił, mocą naszego spotkania, przemieniać codzienność, do której powrócę.

Tajemnica V – Ustanowienie Eucharystii

„To jest Ciało moje, które za was będzie wydane (…)

Ten kielich to nowe przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana”.

Panie, Ty przychodzisz do mnie i powierzasz mi Siebie
w Najświętszym Sakramencie, dając dowód Twojej wszechmocnej miłości
i wielkiego zaufania do mnie.

Za przyczyną Maryi proszę Cię o serce czyste, pełne pokornej czci
i wdzięczności, bym zawsze godnie i z odpowiednim usposobieniem przystępował do Komunii Świętej.

Zapraszamy do odsłuchania konferencji głoszonych

przez

ks. Grzegorza Strzelczyka podczas drogi

w czasie 19 ŁPPM

 

Dzień 1 06.08.2014

 

POCZĄTEK OPOWIEŚCI: JEZUS POWSTAŁ Z MARTWYCH!

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 2 07.08.2014

 

„KIMŻE ON JEST?”: ODKRYĆ W JEZUSIE SYNA BOŻEGO

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

Dzień 3 08.08.2014

 

JEZUS OPOWIADA O OJCU.

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 4 09.08.2014

 

JEZUS POKAZUJE JAK ŻYĆ

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

Dzień 5 10.08.2014

 

JEZUS POKAZUJE JAK UMIERAĆ

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 6 11.08.2014

 

NAJWAŻNIEJSZY DAR JEZUSA: DUCH ŚWIĘTY

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 7 12.08.2014

 

JEZUS DLA NAS I W NAS: KOŚCIÓŁ I SAKRAMENTY

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 8 13.08.2014

 

KONIEC, KTÓRY JEST POCZĄTKIEM: IDŹCIE I GŁOŚCIE

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

 

 

Dzień 9 14.08.2014

 

Z CHRYSTUSEM PRZEZ ŻYCIE

 

Rozważania Różańcowe 19 ŁPPM

Dzień 1 – 6 sierpnia 2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Chwalebne

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. (Mk. 9,11)

Jezus zmartwychwstał, jest wśród nas, idzie z nami prze życie. Przez św. Pawła mówi nam, że: „Będzie nas umacniał, aż do końca”. Czy w to wierzymy? Zmartwychwstanie Jezusa jest dla nas wspaniałą wiadomością! Jezus żyje i jest wśród nas. Tylko czy my w to wierzymy? Dzięki Jego zmartwychwstaniu i my zmartwychwstajemy – już tu na ziemi– z grobu naszych przyzwyczajeń, ciemności, naszego grzechu do prawdziwego życia
z Nim. Módl się dziś by Jezus dał Ci łaskę zmartwychwstania z jakiegoś wydarzenia, z jakiejś trudnej sprawy w Twoim życiu, by On wszedł w to wszystko ze Swoją mocą ,zajaśniał i rozproszył mroki Twojego grobu.

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie
z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.
(Dz 1 , 11)

Uczniowie wpatrywali się uporczywie w Niego… My też często uporczywie chcemy Jezusa dotknąć, doświadczyć. A On po prostu jest z nami. Do tego jest potrzebna wiara! Wierzysz, że Jezus jest z Tobą? Mimo, że nie widzisz Go fizycznie został On z tobą w Eucharystii, w Słowie, w twoich braciach i siostrach. Módl się dziś byś rozpoznawał Jezusa i wierzył ,że On idzie z Tobą przez życie.

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (Dz 2,4)

Jezus kroczy z nami przez życie, ponieważ dał nam Ducha Pocieszyciela. W każdej sytuacji proś o światło Ducha Świętego, proś usilnie, wytrwale
i czekaj… tak jak Maryja czekała wraz z uczniami w Wieczerniku. Zaufaj Jego natchnieniom i idź a to pocieszenie, które płynie z Ducha będzie z Tobą w Twoich radościach jak i w Twoich trudnościach.

Tajemnica IV – Wniebowzięcie NMP

W jednej z piosenek do Maryi śpiewamy: „bo tak jest z tymi, którzy
z Ducha narodzili się, nikt nie wie dokąd pójdą za wolą Twą”.

Maryja poszła za wolą Boga w swoim życiu – i się nie zawiodła. Była otwarta na natchnienia Boże. Została wniebowzięta, by nam wypraszać łaski przygotowane dla nas przez Jezusa. Wystarczy tylko byśmy prosili Ją, aby nauczyła nas iść przez życie z Chrystusem, według nie naszej, ale Jego woli. O to Cię dziś Maryjo prosimy.

Tajemnica V – Ukoronowanie NMP na Królową Nieba i Ziemi

Maryja – Królowa, króluje, ale nie tak jak my to możemy sobie wyobrażać, króluje naśladując swojego Syna Jezusa, króluje służąc. Służy, rozmawia o nas z Jezusem i trzyma nas za rękę byśmy kroczyli po ścieżkach Jej Syna a nie swoich.

Maryjo – Królowo, bądź Królową naszych serc i naucz nas naśladować Twojego Syna służąc innym.

Dzień 2 – 7 sierpnia 2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Światła

 

Wstęp

Tajemnice światła są mocno powiązane z posługą kapłańską. Dziś jest pierwszy czwartek miesiąca, dzień kiedy w sposób szczególny modlimy się za kapłanów. To przez ręce kapłana otrzymujemy chrzest, kapłan uczestniczy
w składaniu przysięgi małżeńskiej narzeczonych, kapłan tłumaczy Prawdy Wiary, dzięki słowom kapłana przemieniamy się, kapłan jest pośrednikiem
w odpuszczaniu grzechów. Przez gest wyciągniętych dłoni sprowadza żywego Boga i karmi nas Ciałem Jezusa podczas każdej Mszy św.

Tajemnica I – Chrzest Jezusa w Jordanie

Przywołamy scenę chrztu Jezusa w Jordanie: Jan czciciel, tłum ludzi
i Jezus; Duch św. Zstępujący jak Gołębica i głos Ojca: „To jest mój Syn Umiłowany…”

Jestem umiłowanym dzieckiem Boga (córką, synem). W mojej rodzinie relacje różnie się układają, idealnie może nie jest. To co w życiu jest niezmienne to Jezus. Bez względu na to jak mi się życie układa, kim jestem
i co robię, jakie podejmuje wybory, cały czas jestem umiłowanym dzieckiem Boga, Boga – Ojca. Jak wygląda moja wiara? Pierwszym sakramentem, który otrzymałem jest chrzest. Pewnie nie pamiętam tego dnia, ale Bóg już działał we mnie, od tego dnia stałem się Jego dzieckiem i kocha mnie taką miłością której może nie zawsze jestem w stanie przyjąć.

Czy jestem wdzięczny rodzicom za to, że przynieśli mnie do chrztu? Czy znam datę mojego chrztu? Ten dzień powinien być dziękczynieniem Duchowi św. Że zachciał zamieszkać w świątyni mojego ciała.

Tajemnica II – Objawienie się na weselu w Kanie Galilejskiej

Przywołajmy obraz wesela w Kanie Galilejskiej: zaproszeni zostali goście, którzy mają świętować zawarcie związku małżeńskiego młodej pary. Maryja mówi do Jezusa, że goście już nie mają wina. Tego dnia uczniowie byli świadkami pierwszego cudu Jezusa – przemiany wody w wino.

Czy pamiętam mój ślub czy byłam, byłem wtedy szczęśliwy? Jak teraz wygląda moje życie? Czy zapraszam Jezusa do mojego życia małżeńskiego, czy jest dal Niego miejsca w mojej rodzinie? On dokonuje przemiany, bez względu na to czy na to pozwalam czy nie. Młoda para nie wiedziała, że Jezus przemienił wodę w wino, że pomógł im w kłopocie, bo czegoś im zabrakło. Jezus zawsze daje mi to co jest mi najbardziej potrzebne. Czy dostrzegam obecność Boga w moim życiu? Jak wygląda moja wiara? A jeżeli jestem osobą niezamężną to jak wyglądają relacje moich rodziców czy uczę się od nich jak powinna wyglądać miłość małżonków? A jeżeli brakuje miłości
w mojej rodzinie, to czy modle się za rodziców by ich miłość się rozwijała.
A jeżeli są daleko od Boga czy proszę Go żeby się nawrócili, by zbawili swoją duszę?

Tajemnica III – Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Przywołajmy obraz Jezusa chodzącego po miastach, głoszącego radość
i dobroć Boga, wymagającego podjęcia wysiłku by iść za Nim. Aby łatwiej było zrozumieć czym jest Królestwa Boże opowiadał przypowieści, uzdrawiał. Jedną z osób które odczuły działanie Jego mocy jest kobieta cierpiąca na krwotok, która się dotknęła frędzli u Jego płaszcza. Kobietę uzdrowiła wiara. Przyznała się do swojej nędzy i poprosiła w duchu
o zdrowie. Jej gorąca modlitwa została wysłuchana. Jezus natychmiast otworzył dla niej miłosierdzie, które na nią spłynęło. Chłonęła miłosierdzie jak ziemia spragniona deszczu.

Jak wygląda moja wiara? Czy idę z Jezusem przez życie? A może Jezus jest tylko dodatkiem do moich obowiązków? Czy ufam Bogu że Jego miłosierdzie jest najlepszym lekarstwem na moje rany? Jak wygląda moje przygotowanie do spowiedzi?

Tajemnica IV – Przemienienie na Górze Tabor

Przywołajmy obraz Jezusa przemienionego na Górze Tabor. Jezus zaprowadził tylko trzech uczniów na tą Górę, prowadził osobno każdego
z nich. Ci wybrani apostołowie usłyszeli głos: „ On jest moim Synem wybranym…”

Przemienienie to okna do nieba. Żyjąc modlitwą na co dzień jestem otwarty na rzeczywistość nieba. Czy moje oczy i serce są otwarte na niebo? Jak wygląda moja wiara? W moi życiu teżsą momenty kiedy doświadczam bliskości Boga – tak jak doświadczyli apostołowie. Przez różne sytuacje, osoby, które mnie otaczają doświadczam dobra czyli samego Boga. To jest chwila a potem powracam do normalnego życia i jestem umocniony tą chwilą albo narzekam, że ciągle mam za mało. Jestem wyjątkowy w oczach Boga, każde spotkanie z Nim mnie przemienia. Czy dostrzegam tą przemianę?

Tajemnica V – Ustanowienie Eucharystii

Przywołajmy obraz Jezusa i apostołów zgromadzonych w wieczerniku. Nie spodziewali się że to jest ostatni posiłek z Mistrzem. Wiele razy słyszeli jak Jezus mówił, że odejdzie, że będzie cierpiał, ale nie spodziewali się, że to nastąpi tak szybko. Czuli się nieprzygotowani na opuszczenie przez Jezusa.

Mam możliwość codziennie uczestniczyć w eucharystii, Jezus czeka na mnie, chce mnie nakarmić bym miał siłę iść przez życie. Tyle razy słyszę te same ewangelie czytane podczas mszy św. Czy słowa w nich zawarte są tylko słowami czy przemieniają moje życie? Jak wygląda moja wiara? Czy podczas Mszy św. jestem obecny ciałem i duszą, czy tylko czekam
z zegarkiem w ręku aż się skończy? A może komentuje kazanie księdza
i uważam, że znowu się nie przygotował. Eucharystia to dziękczynienie – czy po przyjęciu Komunii św. Uwielbiam Jezusa czy moja modlitwa to tylko litania próśb, które Bóg ma spełni? Czy staję w żywej obecności Boga, On jest w centrum, czy ja?

Dzień 3 08.08.2014

Droga krzyżowa

Droga krzyżowa z rozważaniami św. Urszuli

W krzyżu zbawienie, w krzyżu nadzieja nasza, w krzyżu miłość i szczęście,
i wszystko nasze, bo na krzyżu Jezus Krwią Przenajświętszą nas odkupił… Więc do krzyża wam zawsze się garnąć, w krzyżu jedynie szukać szczęścia, ukojenia i pociechy w cierpieniu, światła w ciemności, rady
w wątpliwościach, żalu w upadkach, spokoju w burzach życia. (Testament, prośba VII)

Stacja I – Jezus na śmierć skazany

Chwalimy Cię…

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi. (…) Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony
z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic
 (Iz 52,14; 53,3).

Jezus milczał. Jaka głębia cnót kryje się w milczeniu Jezusowym! Przede wszystkim – głębia pokory. Wszak może się bronić – ma cudowny dar słowa, potwierdzony oświadczeniem rzesz, że nikt jeszcze tak jak On do nich nie przemawiał. Mógł więc wykazać swą niewinność. Ale woli milczeć.

A ja… nie mogę przyjąć najmniejszej uwagi, najlżejszego zarzutu bez tłumaczenia się.

Jezu, naucz mnie pokory!

Stacja II – Jezus bierze krzyż na ramiona

Chwalimy Cię…

Jezus mówi: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,23-24).

Rozumiem wartość wielkiego krzyża, lecz rzadko kiedy zdarza mi się okazja wzięcia go na siebie. Za to małych mam bardzo wiele. Wyciągnąć tylko trzeba do nich ręce, bo to są moje skarby, moja moneta, za którą kupię sobie niebo. Nie powinno się marnować tych darów Bożych. Małe cierpienia znoszone po cichu dla Boga wznoszą na wyżyny moją duszę.

Jezu, pozwól mi zrozumieć wartość małych krzyżyków. Pozwól,
z miłości ku Tobie, znosić je wesoło i po cichu.

Stacja III – Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem

Chwalimy Cię…

Jezus spytał: Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Uczniowie odpowiedzieli Jezusowi: „Możemy”. Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie
(Mk 10,38-39).

Gdy ciemności mnie otaczają, gdy nie widzę przed sobą drogi, uciekam się do krzyża, a z ran Jezusowych płyną wówczas do mojej duszy promienie rozpraszające te ciemności i znów przede mną rysuje się droga jasna, wyraźna…

Pozwól mi, Jezu, zrozumieć, że z dala od Twego krzyża wszystko zamienia się w gorycz, bo tylko w krzyżu jest zbawienie, radość, życie
i nadzieja nasza.

Stacja IV – Jezus spotyka na drodze krzyżowej Matkę Najświętszą

Chwalimy Cię…

Symeon błogosławił Jezusa, Maryję i Józefa i rzekł do Maryi, Matki Jezusa: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu,
i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu 
(Łk 2,34-35).

Jak cierpi Maryja? Nie płacze, nie mdleje, nie woła o pomoc, nie złorzeczy katom; stoi cicha, milcząca, modląca się, Serce Jej kona z bólu razem z konającym Sercem Jezusa, ale ból nie złamie Jej męstwa. Łączy swe cierpienia z cierpieniami swego Boskiego Syna. Cierpi z Nim za tych, którzy są spragnieni zbawienia, za grzeszników, za świat cały. Cierpiąc z Jezusem, staje się Współodkupicielką świata.

Matko, przez Twoje cierpienia, przez konanie Twego Serca uproś mi serce przepełnione miłością dla Ukrzyżowanego Pana.

Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi w dźwiganiu krzyża

Chwalimy Cię…

Św. Paweł pisze: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Ga 6,2).

Szymon raz w życiu spotkał Jezusa dźwigającego krzyż, jeden raz Mu pomógł. A ja?

Ciągle na swojej drodze spotykam ludzi, którym mogę przychodzić
z pomocą… Przecież Pan Jezus powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, a więc każdą usługę, którą oddaję bliźniemu, żeby mu ulżyć, ułatwić życie, zrobić przyjemność, oddaję samemu Chrystusowi, uczestnicząc w dźwiganiu Jego krzyża.

Stacja VI – Weronika ociera twarz Chrystusowi Panu

Chwalimy Cię…

Św. Paweł pisze: Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą (…). Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13,4.7-8).

Prowadzić dusze do Boga – oto ideał, dla którego mamy się poświęcić. Trzeba tylko mieć czułą miłość w sercu, uśmiech miłości na twarzy, słówko miłości na ustach, gotowość do najmniejszego choćby uczynku miłości.

Dobrocią najpewniej dusze ludzkie do Boga pociągniemy.

Stacja VII – Jezus upada po raz drugi pod ciężarem krzyża

Chwalimy Cię…

Jezus mówi: Odwagi! To Ja jestem. Nie bójcie się! (Mt 14,27).

Jezus chce być dla mnie pocieszycielem, przyjacielem, radością moją
i pokojem. On wiedział dobrze, że życie na ziemi jest nieraz ciężkie i bolesne, że trudno człowiekowi samemu dźwigać ciężar dnia.

Panie, Ty znasz moją słabość, więc daj odwagę, daj męstwo, a gdy ujrzysz, że słabnę, że siły mnie opuszczają, wyciągnij swą wszechmocną rękę i dźwignij mą duszę z upadku.

Stacja VIII – Jezus spotyka na drodze krzyżowej płaczące nad Nim niewiasty

Chwalimy Cię…

Jezus mówi: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata (Łk 6,41-42).

Czasem człowiek zadowala się wylewaniem łez nad cierpieniem Jezusa, a zapomina o tym, że przyczyną tych cierpień są jego własne grzechy, że zatem przede wszystkim musi usunąć przyczynę męki Chrystusa, potem dopiero ją opłakiwać.

Najpotrzebniejszym aktem miłości jest żal za grzechy, bo to jest prawdziwa, nie tylko uczuciowa miłość, gdyż żal zawsze – jeżeli tylko jest prawdziwy – łączy się z mocnym postanowieniem poprawy… Jezu, błagam Cię, daj mi prawdziwy, głęboki żal za grzechy!

Stacja IX – Jezus upada po raz trzeci pod ciężarem krzyża

Chwalimy Cię…

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic
(Iz 53,3).

W tym ostatecznym poniżeniu Jezus wznosi się aktem ufności do Ojca Niebieskiego.

Im głębsze nasze upokorzenie, im bardziej odczuwamy naszą nędzę,
z tym większą ufnością możemy mówić: Tobie, Panie, zaufałem, nie będę zawstydzony na wieki… „W miarę ufności waszej – mówi Apostoł – otrzymacie”.

Stacja X – Zrywają szaty ze zranionego ciała Jezusa

Chwalimy Cię…

Jezus mówi: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity (J 12,24).

Czy nie powinniśmy zrozumieć, że cierpienie jest dla miłości próbą, że im więcej ofiar, tym więcej miłości, że dla duszy, która kocha Jezusa Ukrzyżowanego, cierpienie rodzi szczęście…

A może należymy do tych istot płaczliwych, słabych, które nawet małą przykrość, mały ból, mały krzyżyk oblewają gorzkimi łzami; które nie potrafią znieść spokojnie trudności, jakie życie ze sobą przynosi; które uciekają przed każdym bólem, zmęczeniem, niewygodą?

Stacja XI – Jezus do krzyża przybity

Chwalimy Cię…

Św. Paweł pisze: Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie
w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie
 (Ga 2,19-20).

Pan Jezus poświęcił dla nas swoje życie. Czy nie potrafimy dla Jezusa
w bliźnich naszych poświęcić własnej wygody, własnej przyjemności, własnego upodobania?

Zawsze najpierw pamiętajcie o drugich, aby im było dobrze, wygodnie,
a potem dopiero o sobie. A najlepiej o sobie zupełnie zapomnijcie. Żyjcie, jak Jezus, dla szczęścia innych.

Stacja XII – Jezus kona na krzyżu

Chwalimy Cię…

Ukrzyżowany Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, rzekł: „Pragnę” (J 19,28).

Pragnienie Twoje, Jezu, musi być okropne, ale gdy żołnierz podaje Ci gąbkę napojoną octem, Ty jej nie przyjmujesz, bo Ci nie chodzi o pragnienie fizyczne. Inne pragnienie Cię dręczy, i to tak bardzo dręczy, że nie zważasz na cierpienia umęczonego ciała. Pragniesz dusz, które by Cię kochały, które by chciały żyć dla Ciebie, według Twej woli…

Czy ten jęk boleści, to Twoje: „Pragnę” – nie wzruszy mej duszy, nie wywoła w moim sercu prawdziwego dla Ciebie współczucia, które by mnie nakłoniło do tego, by żyć jedynie dla Ciebie, miłować Ciebie nade wszystko
i pracować nad zdobywaniem Tobie dusz? Pracować dla dusz najgorętszą modlitwą, wypraszając im łaski, pracować ofiarą i pokutą…

Stacja XIII – Martwe ciało Jezusa na łonie Maryi

Chwalimy Cię …

Jezus mówi: Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką (Mt 12,50).

Coś Ty, Maryjo, musiała wycierpieć, gdy Ci zabrali ciało Twego Boskiego Syna, które po zdjęciu z krzyża spoczywało na Twoim łonie!

Im bardziej sama cierpi, tym bardziej chce być Pocieszycielką wszystkich strapionych dzieci Ewy…

Maryjo, od Ciebie chcę się nauczyć reagować na własne cierpienia współczuciem dla cierpień innych i – tak jak Ty – szukać pociechy dla siebie
w niesieniu pociechy bliźnim!

Stacja XIV – Jezus do grobu złożony

Chwalimy Cię …

Św. Paweł pisze: Pan mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. (…) Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12,9-10).

Bądźcie wytrwali, wytrwałość na pewno da wam zwycięstwo. Nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu.

Choćbyś nawet co dzień i sto razy upadał – nic to, bylebyś sto razy powstawał i ochoczo, ufnie dalej szedł. Co dzień zaczynaj od nowa. Nie ma potrzeby, byś widział postęp, ale musisz mieć dobrą wolę – to niech ci wystarczy.

Z dobrą wolą, ufnie, wytrwale naprzód, ku niebu. Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże na pewno!

Dzień 4 09.08.2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Radosne

Tajemnica 1 – Zwiastowanie NMP

Anioł rzekł: Nie bój się Maryjo, znalazłaś, bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. (Łk 1, 30-31.38) 

Scena zwiastowania to scena powołania Maryi na Matkę Syna Bożego. To zaskakująca propozycja dla tej młodej dziewczyny. Maryja to kobieta mądra i pokorna. Nie stawia Bogu swoich żądań, lecz stawia sobie pytania. Nie narzuca Bogu swoich oczekiwań, lecz chce zrozumieć wolę Boga. Wobec propozycji Anioła, Maryja patrzy na swoje życie i weryfikuje wszystko. W jej planach jest małżeństwo z Józefem, rodzina, dom, dzieci… Ona jednak wie, że Bogu trzeba zaufać, aby być szczęśliwym. Dlatego mówi «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Tak się zaczyna wędrówka Maryi z Chrystusem.

Historia Maryi z Nazaretu to historia każdego powołania: do małżeństwa, kapłaństwa, życia konsekrowanego, misyjnego… Bóg zaprasza każdego z nas, aby przeżyć wraz Nim niesamowitą przygodę życia. Trzeba Mu jedynie zaufać i powierzyć się jak Maryja.

Maryjo, nasza Matko wyproś nam łaskę ufnej odpowiedzi na Boże wezwanie.

 

Tajemnica II – Nawiedzenie św. Elżbiety

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.(Łk 1, 39-40)

Maryja niedługo po zwiastowaniu biegnie do Elżbiety, aby podzielić się
z nią tą wspaniałą wiadomością o macierzyństwie i o niezgłębionych planach Boga. Maryja jest szczęśliwa, pełna życia i chęci do służby. Nie wie jak potoczy się jej życie, ale wierzy, że Bóg zatroszczy się o wszystko. Maryja idzie do Elżbiety z Jezusem w sercu i pod sercem. To On jest źródłem Jej radości.

Powołanie to wielki DAR, jaki otrzymujemy od Boga. Nie możemy go zatrzymać tylko dla siebie, lecz musimy się nim dzielić z innymi. To jest sens każdego powołania: stawać się darem dla drugiego człowieka poprzez ofiarną służbę z miłości. Jej oznaką jest chrześcijańska radość.

Maryjo, nasza Matko wyproś nam łaskę radosnego służenia drugiemu człowiekowi.

 

Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa

Kiedy przebywali (w Betlejem) nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki
i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie
. (Łk 2, 6-7)

Narodziny Jezusa to najpiękniejszy dzień dla Maryi. Nie ważne są dla niej ubogie warunki, otoczenie, bo najważniejszy jest On – Jezus. Maryja daje Jezusa światu. Ona wie już od pierwszych chwil Jego narodzin, że Jezus nie jest Jej własnością. Został Jej przez Boga powierzony na pewien czas, aby potem wypełniać Bożą misję.

Dawać Jezusa światu jak Maryja oznacza otwierać się na drugiego człowieka. To kochać, zrezygnować z siebie, poświęcić się, stanąć czasem
w cieniu, aby Jezus był w centrum.

Maryjo, nasza Matko wyproś nam łaskę miłości ofiarnej.

 

Tajemnica IV – Ofiarowanie Pana Jezusa

 Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. (Łk 2,22)

Maryja ma świadomość tego, że jest przez Boga kochana, wybrana
i obdarowana. W świątyni ofiarowuje Swojego Syna Ojcu. Jest to gest totalnego zawierzenia się Bogu i powierzenia się Jego dobrej woli.

My też możemy codziennie powierzać się Bogu jak Maryja, aby iść
z Chrystusem przez życie nie opierając się tylko na ludzkiej woli, ale na planach samego Boga. Eucharystia, codzienna modlitwa są to okazje, kiedy możemy oddać Bogu to, co mamy cenne, aby On czynił przez nas cuda.

Maryjo, nasza  Matko wyproś nam łaskę odwagi w wypełnianiu woli Bożej, zwłaszcza wtedy, kiedy do końca jej nie rozumiemy.

 

Tajemnica V – Znalezienie Pana Jezusa w świątyni

Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 49)

Maryja doświadczyła wielkiego bólu i niepokoju z powodu zagubienia się Jezusa. Od razu zaczęła szukać. Wreszcie odnalazła Go w świątyni, na „swoim miejscu”. Można zadać sobie pytanie: czy to Jezus się zgubił czy Maryja?

Często w naszym życiu wydaje nam się, że Jezus, który był przy nas tak blisko, gdzieś się oddalił i zostawił nas samych. A to my niestety się gubimy, nie On. Jezus jest obok cały czas. To grzech, nasza słabość oddala nas od Niego. Uczmy się od Maryi z Nazaretu szukać Jezusa, aby to On mógł nas znaleźć i doprowadzić na bezpieczną drogę.

Maryjo, nasza Matko wyproś nam łaskę pokory, abyśmy chcieli szukać Jezusa.

Dzień 5 10.08.2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Chwalebne

 

Wstęp

Są epoki, gdzie jedna, albo znowu inna tajemnica duszę pochłania: np. Osoba Pana Jezusa, albo Nabożeństwo do Męki Pańskiej, albo do Najświętszego Sakramentu… ale gdyby kiedy zaćmiło się w was nabożeństwo do Matki Najświętszej, to nie patrzcie na to. Trzymajcie się Jej wszystkimi siłami serca. Z Nią niepodobna zginąć, nie przejść przez wszystko, nie dojść do Pana Jezusa. Więc – czy mam uczucie, czy nie – jestem dzieckiem Niepokalanej
i to niech mnie trzyma…

Tajemnica I – Zmartwychwstanie

Zobaczyłam Pana Jezusa

w chwale Zmartwychwstałego.

Serce napełniło mi się

szczęściem nie do oddania…

Nazajutrz przebudziłam się na głos Pana Jezusa

odbijający się w mym sercu

i przywołujący mnie po imieniu.

Powitałam Go Zmartwychwstałego

i weszłam w modlitwę szczęścia,

którego nic nie odda.

Tajemnica II – Wniebowstąpienie

Wniebowstąpienie

dużo mi przyniosło modlitwy.

Do nieba nie jedzie się sześciokonną karetą,

ale idzie się własnymi nogami…

kamienista drogą,

chociaż niekiedy Aniołowie Pańscy

nie tylko prowadzą nas i podtrzymują,

ale przenoszą nad przepaścią.

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Duch Święty zstąpił na Apostołów,

oświecił, umocnił i ogień miłości w nich zapalił,

grunt kamienisty świata kruszył pod ich dotknięciem,

użyźniał i plon wydawał…

Wspomnijcie na dwunastu rybaków:

prostych, nieokrzesanych, chwiejnych w wierze

i słabości pełnych – a wybranych przez Pana

na rozniecenie światła wiary po całym świecie…

i nabierzcie otuchy.

Tajemnica IV – Wniebowzięcie

Dzień Wniebowzięcia Najświętszej Panny

niezmiernie był bogaty…

… w czasie Mszy Świętej porwaną byłam w duchu;

ujrzałam Niepokalaną Matkę naszą

w niezmiernej chwale blasku i wesela,

wśród chórów anielskich.

Tajemnica V – Ukoronowanie

Matko Ukoronowana!

Tyś jest Gwiazdą naszą,

otuchą, nadzieją, siłą naszą.

Miłosiernaś a Przemożna.

I cóż jest, czego byś nie otrzymała?

Do Ciebie się uciekać

to mieć zwycięstwo.

Ciebie się trzymać

to nie zbłądzić

w najzawilszym labiryncie życia.

Ciebie kochać – to zdobyć Syna Twego…

Dzień 6 11.08.2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Radosne

 

Tajemnica I – Zwiastowanie

Maryja odpowiedziała aniołowi: „Niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38).

Bóg nie odbiera człowiekowi wolnej woli. Podaje rękę i zaprasza do siebie, wskazując drogę, ale nie przymusza.

Niech umrze moja własna wola, by święta, Boża miłość zupełnie mną zawładnęła, by żyło we mnie jedno wielkie, święte pragnienie: pragnienie Boga samego.

Bądź wola Twoja we mnie zawsze i wszędzie!

Tajemnica II – Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja, przywitana przez Elżbietę słowami: Błogosławionaś, odpowiedziała: Raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy (Łk 1,42.47).

Potrzeba nam radości. Dusza bez radości to dusza bez siły, bez odwagi, bez energii. Radość jest nam tak potrzebna, jak kwiatu promienie słoneczne. Bez niej nie ma właściwej pracy nad sobą. Ciągniemy nasze jarzmo stękając, bez polotu, bez ochoty do walki.

Nie poddawajmy się niezdrowemu, szkodliwemu dla życia duszy smutkowi.

Maryjo, chcę uczyć się od Ciebie, jak żyć, jak kochać, jak pracować, jak modlić się.

Tajemnica III – Narodzenie Jezusa

Maryja powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki
i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2,7).

Wpatruję się w stajenkę betlejemską podczas świętej nocy narodzenia Chrystusa. Jezus zamiast w królewskim pałacu chciał się urodzić w biednej stajence.

Używając rzeczy koniecznych, nie dążmy do tego, co zbyteczne. Szczęśliwsi są ci, którzy raczej mniej niż więcej potrzebują.

Tajemnica IV – Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Symeon błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa (Łk 2,28-29).

Symeon osiągnął cel życia – znalazł Zbawiciela.

Wszystko robię, by osiągnąć upragniony cel. Nieraz wszystko idzie jak najpomyślniej, a nagle – mimo moich przewidywań, mojej przezorności
– wszystko się rwie, wszystko przeciwko mnie się obraca.  Chciałem inaczej
– Bóg inaczej pokierował.

Od czego zależy moje powodzenie w życiu?

Jezu, daj mi coraz więcej miłości!

Tajemnica V – Odnalezienie Jezusa

Po skończonych uroczystościach został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. (…) Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go
w świątyni
 (Łk 2,43.46).

Gdy moje serce obojętnieje, gdy mi się wydaje, że nie umiem kochać, wtedy myślą towarzyszyć będę Matce Najświętszej, szukającej Jezusa
w świątyni. Szuka go wytrwale.

Matko, naucz mnie szukać Jezusa w modlitwie – i wytrwać w tym szukaniu.

Dzień 7 12.08.2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Bolesne

Tajemnica I – Ogrójec

Cierpienie Ogrójca bliskie jest ludzkiemu sercu. Nieraz przychodzi niespodzianie i boli nie tylko nocą. Z głębi duszy wołamy pomocy. Chcemy by Bóg nam otarł naszą łzę.

Jak dobrze, że Jezus zna dotyk lęku i liczy się z naszymi uczuciami. Jak dobrze, że z nim możemy kroczyć przez nasz Ogrójec.

Bł. Bolesława zapisała: „Wszystkie doświadczenia mają być drabiną do nieba”. Cierpienie jest jednym z jej szczebli zbliżających nas do tej radości.

Spraw Panie byśmy wchodzili po własnej drabinie. Daj nam tylko światło
z okna Nieba i nigdy nie zostawiaj nas samych.

Tajemnica II – Biczowanie

Bóg stoi przywiązany do słupa i jest biczowany. A przecież nic złego nie uczynił. Chodził po ludzkich drogach, błogosławił i dawał chleb. Teraz bardzo cierpi, bo siła bólu równa się sile miłości jaką ma On do człowieka.

Ile razy ja innych biczuję słowem lub czynem? Ile razy oceniam wydając własny werdykt?

Bł. Bolesława mówi, że „jedną myślą możemy Niebo pozyskać, albo je utracić. Strzeżmy naszą wyobraźnię”.

Ubiczowany Panie, czuwaj nad światem naszych uczuć i wyryj w naszym sercu tylko Twój miłość.

Tajemnica III – Ciernie

Oto król w cierniowej koronie! Szata przysycha do krwawiących ran. Drwiny, naigrywania, śmiechy. Każdy kolec cierniowej korony wyrasta
z ludzkich grzechów. Kropla krwi naznacza ścieżki apostołowania. Takimi drogami niesie się Ewangelię.

Od tamtego czasu minęły wieki, ale nie skończyły się cierniowe kolce wbijane w Serce Jezusa. Tymi kolcami są nasze czyny, albo brak działania.

Bł. Bolesława mówi: „Nie obawiajmy się niczego jak tylko grzechu,
bo tylko grzech przynosi prawdziwą szkodę, gdyż gubi duszę.”

Panie oświeć moje serce i pomóż mi pozbierać kawałki życia, które rozproszyły się w ciemności.

Tajemnica IV – Krzyż

Droga krzyżowa Boga zaczęła się już dawno, gdy pierwsi ludzie wydali okrzyk cierpienia. A skończy się wtedy, gdy ostatni człowiek wyda krzyk na ostatnim krzyżu. Różne mamy krzyże: metalowe, drewniane, wyrastające ze szczytów kościołów i wiszące na piersi. Ale są też żywe, bo powstałe z życia
i te właśnie są najgorsze, najcięższe. Panie jak je unieść gdy droga pod górę.

Bł. Bolesława mówiła: „Ufajmy i pamiętajmy, że Bóg nigdy nie pośle nam ponad siły tego, czego byśmy nie mogli udźwignąć”.

Panie bądź przy mnie, gdy kroczę z krzyżem, przecież łatwiej go nieść na dwóch sercach, w Twoim towarzystwie.

Tajemnica V – Śmierć

Ziemia się zatrząsał. Zaległa cisza. Bóg krzyżem niebo otworzył. Z Jego śmierci wyrosło życie.

Nadejdzie dzień gdy i ja przekroczę próg wieczności. Nie wiem jak to będzie, ale wiem, że najspokojniej umiera się na własnym krzyżu. Dlatego, Panie, pobłogosław mój krzyż i spraw by w moim sercu tętniły słowa
bł. Bolesławy:

„Wierzmy w zwycięstwo. Nie wierzmy w klęskę, bo dzieła Boże klęsk nie znają, panuje w nich tylko zwycięstwo”.

Panie naucz mnie wiary, co nie boi się śmierci i podaruj życie, co nigdy nie umiera.

Dzień 8 13.08.2014

Rozważania różańcowe – Tajemnice Chwalebne

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Jezusa

Jezus powiedział: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. (…) Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? (J 11,25-26)

Wierzę, Chryste, w Twoje zmartwychwstanie. Wierzę, że Twoje zmartwychwstanie, Jezu, jest zapowiedzią mojego zmartwychwstania.

Tajemnica II – Wniebowstąpienie Jezusa

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (J 14,3).

Zostawmy przyszłość w ręku Jezusa, naszego Pana i Przyjaciela. On nam krzywdy nie zrobi.

Stanie się, co Bóg chce, i to będzie dobre! Zrzućmy z serca gryzące troski o jutro. Dziś dzień po Bożemu przeżyć, dziś nad sobą pracować, dziś obowiązki jak najwierniej wykonać – oto do czego muszę zmierzać, a troski
o jutro zrzucić na Pana.

Tajemnica III – Zesłanie Ducha Świętego

Jezus zawołał donośnym głosem: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza”. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego (J 7,37-39).

Tak mi potrzeba Ducha Świętego! On mnie nauczy modlić się, On mnie nauczy mądrości Bożej, da mi poznać drogę, którą mam iść, i napełni moje serce Bożą miłością.

Przyjdź, Duchu Święty!

Tajemnica IV – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Jezus mówi: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5,8).

Gdy człowiek obraca się w atmosferze Bożej, jego życie nabiera wartości, siły, ciepła i piękna.

Podziwiam, Maryjo, Twoje serce, w którym całe niebo się odbija.

Tobie, Maryjo, oddaję moje serce. Jest w nim ogromne pragnienie kochania.

Tajemnica V – Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

Wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1).

Piękna jest Maryja. Całe niebo z zachwytem w nią się wpatruje. Jaśnieje blaskiem miłości. Jest piękna Bożą pięknością.

Jedno muszę mieć pragnienie – pragnienie świętości, która jest jedyną prawdziwą pięknością.

 

Zapraszamy do odsłuchania konferencji głoszonych przez

ks. Bogusława Zemana podczas drogi w czasie 18 ŁPPM

 

 

Dzień 1 – 06.08.2013 – Wierzę, bo mogę

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 2 – 07.08.2013 – Łaska Wiary

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 3 – 08.08.2013 – Wiara z wyboru

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 4 – 09.08.2013 – Dlaczego, warto wierzyć

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 5 – 10.08.2013 – Zagrożenia dla wiary

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

 

Dzień 6 – 11.08.2013 – Wierzę w Kościele i z Kościołem

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 7 – 12.08.2013 – Trudności w wierze

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 8 – 13.08.2013 – Rycerze wiary

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Dzień 9 – 14.08.2013 – Świadkowie wiary

 

Konferencja poranna

 

Konferencja główna

 

Konferencja wieczorna

 

Rozważania różańcowe

Tajemnice chwalebne – 14.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za to, że jako Łowicka Piesza Pielgrzymka Młodzieżowa po raz 18 mogliśmy pielgrzymować do Tronu Jasnogórskiej Pani.

  1. 1.     Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

Dobiega końca nasze wspólne pielgrzymowanie do Maryi. Zbliżamy
się już do Częstochowy. „Rekolekcje w drodze” powoli kończą się. W Roku Wiary wspólnym pielgrzymowaniem umocniliśmy naszą wiarę albo inaczej, odnaleźliśmy sens życia wiarą. Miejmy nadzieję, że w Chrystusie powstaliśmy do nowego życia i z sercem czystym pragniemy potwierdzić to, jednocząc
się z Nim w Komunii Świętej. Chrześcijanin to człowiek zmartwychwstania, czyli nowego życia. Z nauczania Benedykta XVI: „Ważne jest
przede wszystkim serce, które wierzy w Chrystusa i w wierze «dotyka» Zmartwychwstałego. Ale nie wystarczy mieć wiarę w sercu. Musimy
ją wyznawać i dawać o niej świadectwo słowami, naszym życiem,
tak by prawda krzyża i zmartwychwstania była obecna w naszych dziejach. […] Proces ten zaczął się wraz ze zmartwychwstaniem Chrystusa, które daje podstawę do nadziei, że również my pewnego dnia będziemy mogli
wraz z Chrystusem dotrzeć do naszej prawdziwej Ojczyzny, która jest w niebie. Umocnieni tą nadzieją, idźmy naprzód z odwagą i radością”.

Zdrowaś Mario…

  1. 2.     Wniebowstąpienie Chrystusa

Jasna Góra może dziś być dla nas miejscem naszego „wniebowstąpienia”, czyli bycia z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym i z Maryją. Ale póki żyjemy
na tym świecie, mamy obowiązek świadczyć o dobroci Boga. Sami w duchu wiary mamy codziennie podążać do nieba i innych tam prowadzić. Życie wiarą to duża odpowiedzialność za siebie i za innych. Z nauczania Benedykta XVI: „W mowach pożegnalnych do uczniów Jezus kładł duży nacisk na znaczenie swojego «powrotu do Ojca», będącego uwieńczeniem całej Jego misji: przyszedł bowiem na świat, by doprowadzić człowieka do Boga, nie w sensie ideowym – jak filozof czy nauczyciel mądrości – ale w sensie rzeczywistym,
jak pasterz, który pragnie zaprowadzić owce do owczarni. To «wyjście»
w stronę niebieskiej ojczyzny Jezus przeżył sam i podjął się tego tylko dla nas”.

Zdrowaś Mario…

  1. 3.     Zesłanie Ducha Świętego

W czasie mszy świętej na Jasnej Górze wszyscy będziemy znajdować
się w Wieczerniku razem z Maryją. Pamiętajmy, że Ona będzie razem z nami wołać o dar Ducha Świętego, Pocieszyciela, Obrońcy, Ducha Prawdy.
Niech to będzie i nasza głęboka modlitwa, abyśmy wrócili do naszych domów
i naszych parafii uzbrojeni „Mocą z Wysoka” do mężnego wyznawania wiary.
Z nauczania Benedykta XVI: „A zatem Pięćdziesiątnica w szczególny sposób jest chrztem Kościoła, który rozpoczyna swoją powszechną misję na ulicach Jerozolimy od niezwykłego głoszenia Ewangelii w językach różnych ludów.
W tym chrzcie Duchem Świętym wymiar osobisty jest nieodłączny
od wspólnotowego «ja» ucznia do «my» Kościoła. Duch uświęca osobę
i jednocześnie czyni ją żywym członkiem mistycznego Ciała Chrystusa, współpracownikiem misji, jaką jest dawanie świadectwa Jego miłości”.

Zdrowaś Mario…

  1. 4.     Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wracając do naszych domów, zabierzmy ze sobą Maryję, naszą Matkę.
Ona chce być z nami, chce nam pomagać w naszej pielgrzymce wiary,
jako wniebowzięta do niebieskiej chwał nie przestaje się wstawiać za nami
u Syna. Z nauczania Benedykta XVI: „A teraz zapytajmy się: czego przydaje naszej drodze, naszemu życiu, wniebowzięcie Maryi? Pierwszą odpowiedzią jest: wniebowzięcie pokazuje nam, że w Bogu jest miejsce dla człowieka,
sam Bóg jest domem, w którym jest bardzo wiele mieszkań, o czym mówi Jezus (por. J 14, 2); Bóg jest domem człowieka, w Bogu jest miejsce Boże. A Maryja, łącząc się z Bogiem, zjednoczona z Bogiem, nie oddala się od nas, nie udaje
się na jakąś nieznaną galaktykę, albowiem ten, kto idzie do Boga, przybliża
się, ponieważ Bóg jest blisko nas wszystkich, i Maryja, zjednoczona z Bogiem, ma udział w obecności Boga, jest bardzo blisko nas, każdego z nas”.

Zdrowaś Mario…

  1. 5.     Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

 

Co będzie ukoronowaniem naszej łowickiej pielgrzymki? Tą koroną może być nasze życie przepełnione wiarą, nadzieją i miłością do Boga, i do drugiego człowieka. Życie Ewangelią, życie w przyjaźni z Bogiem, jednym słowem: życie chrześcijańskie na wzór Maryi. Z nauczania Benedykta XVI: „Maryja jest Królową w służbie Boga dla ludzkości, jest Królową miłości, która swoje życie czyni darem dla Boga, aby włączyć się w plan zbawienia człowieka. Odpowiada aniołowi: «Oto ja służebnica Pańska» (Łk 1, 38), a w Magnificat śpiewa: Bóg «wejrzał na uniżenie służebnicy swojej» (Łk 1, 48). Pomaga nam. Jest Królową właśnie przez to, że nas kocha, że nam pomaga w każdej naszej potrzebie; jest naszą siostrą, pokorną służebnicą”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice bolesne – 13.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu, za tych wszystkich, którzy swoją modlitwą wspierają naszą Pielgrzymkę.

  1. 1.     Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

Wiele osób często zastanawia się, czy rzeczywiście Bóg wysłuchuje wszystkich modlitw. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło,
że nie wysłuchuje. Pamiętajmy jednak, że jest to nasze, czyli subiektywne odczucie. Obiektywnie rzecz biorąc jest inaczej. Bóg zawsze wysłuchuje naszych modlitw, ale ich wypełnienie nie zależy od naszej woli, ale woli Boga. Z nauczania Benedykta XVI: „W swoim wewnętrznym dialogu z Ojcem Jezus nie wychodzi poza historię, nie uchyla się od misji, którą przyszedł wypełnić
w świecie, choć wie, że droga do chwały wiedzie przez krzyż. Więcej, Chrystus głębiej wchodzi w tę misję, przyjmując całym sobą wolę Ojca i pokazuje
nam, że prawdziwa modlitwa polega właśnie na złączeniu naszej woli z wolą Bożą. Dla chrześcijanina zatem modlitwa nie jest ucieczką od rzeczywistości
i odpowiedzialności za nią, ale przyjęciem jej do końca z ufnością w wierną
i niewyczerpaną miłość Pana”.

Zdrowaś Mario…

  1. 2.     Biczowanie Jezusa

Bóg często wypróbowuje naszą wiarę. Mówimy wtedy, że człowiek jest doświadczany przez Boga. Na pewno nie można nazwać cierpienia karą. Przypomnijmy sobie wszystkie nasze doświadczenia wiary, ale jednocześnie starajmy się pamiętać, że to właśnie w cierpieniu Bóg jest najbliżej nas.
Z nauczania Benedykta XVI:  „Nie jest w naszej mocy – mówi Sobór – dać wam zdrowie cielesne ani zmniejszyć wasze cierpienia fizyczne… Możemy dać wam jednak coś cenniejszego i głębszego… Chrystus nie zniósł cierpienia;
nie chciał też w pełni ujawnić nam jego tajemnicy: wziął je na siebie
i to wystarcza, abyśmy zrozumieli całą jego wartość. Bądźcie dobrymi znawcami tej «chrześcijańskiej wiedzy o cierpieniu»”.

Zdrowaś Mario…

  1. 3.     Cierniem ukoronowanie Jezusa

Przyjąć niezasłużone cierpienie i nie stracić wiary w Boga to nie heroizm,
ale miłość wyrażająca się w wierności. Wierzyć to między innymi być wiernym. Prośmy Jezusa, abyśmy umieli być wiernymi w tych wszystkich zasłużonych
i niezasłużonych cierpieniach, które nas spotykają. Z nauczania Benedykta XVI: „Męka Chrystusa każe nam wziąć na swoje barki cierpienie świata,
z przeświadczeniem, że Bóg nie jest kimś dalekim czy obojętnym na człowieka
i koleje jego losu. Przeciwnie, stał się jednym z nas, «aby móc współcierpieć
z człowiekiem, w sposób rzeczywisty, w ciele i krwi (…). Stąd w każde cierpienie ludzkie wszedł Ktoś, kto je z nami dzieli i znosi; stąd w każdym cierpieniu jest odtąd obecne pocieszenie przez współcierpiącą miłość Boga, i tak wschodzi gwiazda nadziei»”.

Zdrowaś Mario…

  1. 4.     Dźwiganie krzyża na Kalwarię

Może i w twoim życiu wiary pojawiły się słowa: „nie dam rady”, „nie mam już siły”, „gdzie jest Pan Bóg?”. On naprawdę jest z tobą i towarzyszy
ci w twoim cierpieniu i zmaganiu z samym sobą, a może i z innymi.
Nie poddawaj się „wierz tylko”, „dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Powstań
i idź dalej. Z rozważania papieża Benedykta na Wielki Piątek 2011r : „Co widzą teraz nasze oczy? Widzą Ukrzyżowanego; krzyż wzniesiony na Golgocie, krzyż, który zdaje się świadczyć o ostatecznej porażce Tego, który przyniósł światło pogrążonym w ciemnościach, który mówił o mocy przebaczenia i miłosierdzia, który zachęcał do wiary w nieskończoną miłość Boga do każdej ludzkiej istoty. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, stoi przed nami «Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarz zakrywa» (Iz 53, 3).

Zdrowaś Mario…

  1. 5.     Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa

Stracić kogoś, kogo się kochało, to wielki ból i cierpienie. Serce wypełnia pustka i samotność. Człowiek nie może sobie znaleźć miejsca na ziemi.
Dziś warto, abyś usłyszał i usłyszała, że w Jezusie Chrystusie  NIKT nie jest stracony. On jest „drogą i prawdą i życiem”. W  Jego śmierci na krzyżu jest nasze życie. Z nauczania Benedykta XVI: „Przed wyruszeniem w drogę
do Jerozolimy Jezus rzekł z naciskiem do uczniów: «Weźcie wy sobie dobrze
do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi» (Łk 9, 44). Teraz, kiedy życie Go opuszcza, potwierdza On w modlitwie swoją ostateczną decyzję: pozwolił, by Go «wydano w ręce ludzi», ale swego ducha powierza
w ręce Ojca; i tak – jak mówi Jan Ewangelista – wszystko się wypełniło, najwyższy akt miłości osiągnął swój szczyt, sięgnął granicy i ją przekroczył”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice radosne – 12.08.2013r.

Intencje dnia: Dziękujemy Panu Bogu za tych wszystkich, którzy przybliżają nam prawdy wiary.

  1. 1.     Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Któż z nas nie chciałby mieć odpowiedzi na pytania, które nurtują
nasze serca. Nie zapominajmy jednak, że w życie wiary wpisana jest tajemnica. Maryja uczy nas dzisiaj cierpliwości i zaufania Bogu w to, że On naprawdę dzień po dniu pragnie każdemu z nas odkryć tajemnicę naszego powołania.
Z nauczania Benedykta XVI: „Maryja jest stworzeniem, które w wyjątkowy sposób otworzyło na oścież drzwi swemu Stwórcy, złożyła siebie w Jego ręce, bez ograniczeń. Żyje ona w pełni relacją i w relacji z Panem. Przyjmuje postawę zasłuchania, uważając, aby rozpoznawać znaki Boga na drodze swego ludu. Jest włączona w historię wiary i nadziei w Boże obietnice, stanowiącej istotę
jej życia. Jest w sposób wolny poddana otrzymanemu słowu, woli Bożej
w posłuszeństwie wiary”.

Zdrowaś Mario…

  1. 2.     Nawiedzenie świętej Elżbiety

W czasie spotkania z Elżbietą Maryja usłyszała od niej słowa: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła…”. Czy i ty, siostro i bracie, mógłbyś dzisiaj powiedzieć Bogu i innym ludziom, że jesteś szczęśliwy,
ponieważ wierzysz? Z katechezy Benedykta XVI na Rok Wiary: „Tak, jesteśmy szczęśliwi z powodu daru wiary. Jest to najcenniejsze dobro, którego nikt
nie może nam zabrać! Dziękujemy za to Bogu każdego dnia przez modlitwę
i konsekwentne życie chrześcijańskie. Bóg nas miłuje, ale oczekuje, że także
i my Go będziemy kochali!”.

Zdrowaś Mario…

  1. 3.     Narodzenie Jezusa

Warto w Roku Wiary nieustannie uświadamiać sobie, że Bóg naprawdę jest wierny danemu słowu i obietnicy. Tajemnica Wcielenia potwierdza tę prawdę, że Bóg przyszedł na ziemię, mało tego, nieustannie do nas przychodzi
w tajemnicy Eucharystii. To właśnie jest nasze Betlejem, czyli „Dom Chleba”.
Z nauczania Benedykta XVI: „Stoimy w obliczu wielkiej i wstrząsającej tajemnicy, którą świętujemy w tym okresie Bożego Narodzenia: Syn Boży,
za sprawą Ducha Świętego, przyjął ciało w łonie Maryi Panny. Jest to wieść, która nieustannie rozbrzmiewa na nowo i niesie w sobie nadzieję i radość
dla naszego serca, ponieważ za każdym razem daje nam pewność, że nawet
jeśli często czujemy się słabi, ubodzy, niezdolni w obliczu trudności i zła
w świecie, moc Boża działa zawsze i dokonuje cudów właśnie w słabości.
Jego łaska jest naszą siłą (por. 2 Kor 12, 9-l0)”.

Zdrowaś Mario…

  1. 4.     Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Droga wiary realizuje się między innymi przez ofiarowanie Bogu tego,
co się ma najcenniejszego. A co może być dla nas tak cenne, jak nasze życie
i życie naszych bliskich? Ofiarować to znaczy powierzyć i zawierzyć
to wszystko, co dla nas jest drogie i cenne, wierząc, że Bóg będzie miał
nas w swojej opiece. Z nauczania Benedykta XVI: „Nie lękajcie się Chrystusa! On niczego nie odbiera, a daje wszystko. Kto oddaje się Jemu, otrzymuje stokroć więcej. Tak, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi, a znajdziecie prawdziwe życie”.

Zdrowaś Mario…

  1. 5.     Odnalezienie Jezusa w świątyni

W życiu przeżywamy różnego rodzaju kryzysy, czyli momenty, gdy jest nam trudno i czegoś nie rozumiemy. W wierze też można przeżyć tego rodzaju stan, w którym wydaje się, że Boga nie ma albo że nas pozostawił. Maryja i Józef uczą nas, aby nieustannie szukać Jezusa we wspólnocie Kościoła. Z nauczania Benedykta XVI: „Nie inaczej jest na drodze wiary każdego z nas: napotyka
ona chwile światła, ale napotyka też przejścia, w których Bóg wydaje
się nieobecny, Jego milczenie ciąży w naszym sercu, a Jego wola nie odpowiada naszej, temu, czego byśmy chcieli. Ale im bardziej otwieramy się na Boga, przyjmujemy dar wiary, w Nim całkowicie pokładamy nasze zaufanie – jak Abraham i Maryja – tym bardziej czyni On nas zdolnymi, ze swoją obecnością, by każdą sytuację życiową przeżywać w pokoju, będąc pewnymi Jego wierności i Jego miłości.”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnic chwalebne – 11.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za Jego obecność w swoim świętym Kościele.

1.     Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

Z relacji Ewangelii dowiadujemy się, że Jezus powstał z martwych „pierwszego dnia po szabacie”. Dla nas chrześcijan jest to „pierwszy dzień tygodnia”, czyli niedziela – dzień Pański. Możemy powiedzieć,
że zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest nowym stworzeniem.
Gdy świętujemy ten dzień, uczestnicząc w Eucharystii, która jest „sercem niedzieli”, wszystko w nas niejako stwarza się na nowo, zmartwychwstaje.
Ten dzień ma nam przypominać o pierwszeństwie Boga w naszym życiu.
Z nauczania papieża Benedykta XVI: „W Wielkanoc radujemy się,
ponieważ Chrystus nie został w grobie, a Jego ciało nie doznało rozkładu. Należy do świata żyjących, nie do świata umarłych. Radujemy się,
ponieważ jest On – jak głosimy podczas obrzędu przygotowania paschału – Alfą i jednocześnie Omegą, istnieje więc nie tylko wczoraj, ale dziś i na wieki
(por. Hbr 13, 8)”.

Zdrowaś Mario…

2.     Wniebowstąpienie Chrystusa

Czterdzieści dni po swoim zmartwychwstaniu Jezus na oczach swoich uczniów uniósł się do nieba. Wierzymy, że On odszedł od nas, aby przygotować nam miejsce w domu Ojca. Dlatego spoglądajmy w niebo z nadzieją,
która powinna być dla nas silną kotwicą duszy. Trzymajmy się jej mocno, abyśmy i my przy jej pomocy dostąpili chwały nieba.  Z nauczania Benedykta XVI: „Bóg w człowieku – człowiek w Bogu: ta prawda nie jest już teoretyczna, lecz rzeczywista. Dlatego chrześcijańska nadzieja, której fundamentem jest Chrystus, nie jest iluzją, lecz – jak mówi List do Hebrajczyków –
«jakby kotwicą naszego życia» (por. Hbr 6, 19), kotwicą, która sięga nieba, gdzie Chrystus nas poprzedził”.

Zdrowaś Mario…

3.     Zesłanie Ducha Świętego

Pan Jezus powiedział: „Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was”
(J 16, 7). Czy my, którzy przyjęliśmy sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, to jest: chrzest, eucharystię i bierzmowanie, wierzymy,
że Duch Święty w nas mieszka? Czy pamiętamy o modlitwie do Ducha Świętego? Z nauczania Benedykta XVI: „Wiara jest drogą oświecenia: wychodzi od pokory uznania potrzeby zbawienia i dochodzi do osobistego spotkania z Chrystusem, który wzywa, by podążać za Nim drogą miłości.
Na tym wzorze oparte są w Kościele drogi chrześcijańskiej inicjacji,
które przygotowują do sakramentów chrztu, bierzmowania i eucharystii”.

Zdrowaś Mario…

4.     Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Po trudach ziemskiego życia Maryja z ciałem i duszą została wzięta do nieba. Teraz przebywa w obecności Trójcy Świętej. Ta tajemnica powinna
nam przypominać, że dla Boga cały człowiek jest ważny, cały, to znaczy z duszą i ciałem. Stąd nie możemy powiedzieć, że to, co duchowe, jest istotne, a to,
co cielesne, nie przedstawia większej wartości. To, jak odnosimy się do naszego ciała, ma wpływ na kondycję naszego ducha. Z nauczania Benedykta XVI: „Wzięta do nieba, Maryja wskazuje nam ostateczny cel naszego ziemskiego pielgrzymowania. Przypomina nam, że przeznaczeniem całego naszego jestestwa –  ducha, duszy i ciała – jest pełnia życia. Przypomina, że kto żyje
i umiera w miłości Boga i bliźniego, zostanie przemieniony na obraz chwalebnego ciała zmartwychwstałego Chrystusa”.

Zdrowaś Mario…

5.     Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Maryja jest Królową, a jej królowanie jest budzeniem życia Bożego
w człowieku, życia, które nie przemija. Jej królowanie jest służeniem
poprzez wstawiennictwo za nami u swojego Syna. Maryja zachęca nas, abyśmy zechcieli uczestniczyć w Jej służeniu poprzez troskę o własne i innych zbawienie. Z nauczania Benedykta XVI: […]: Maryja jest Królową w służbie Boga dla ludzkości, jest Królową miłości, która swoje życie czyni darem
dla Boga, aby włączyć się w plan zbawienia człowieka. Odpowiada aniołowi: «Oto ja służebnica Pańska» (Łk 1, 38), a w Magnificat  śpiewa: Bóg «wejrzał
na uniżenie Służebnicy swojej» (Łk 1, 48). Pomaga nam. Jest Królową właśnie przez to, że nas kocha, że nam pomaga w każdej naszej potrzebie; jest
naszą siostrą, pokorną służebnicą”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice radosne – 10.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za tych, którzy odpowiedzieli na słowa: nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

1.     Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Każdego dnia mogę uczyć się do Maryi, jak wsłuchiwać się w Słowo Boże oraz jak je przyjmować i wypełniać w swoim życiu. Bóg codziennie zwiastuje mi swoje Słowo, które i dla mnie jest zaproszeniem, ale szanuje
moją wolność. Mogę to, co On mi proponuje, przyjąć lub odrzucić.
Ale co wtedy…? Zanim podejmę decyzję, muszę uwierzyć, że to, co Bóg
mi obiecuje, jest najlepszą propozycją na świecie. Przyjmując ją z wiarą
i w posłuszeństwie Bogu, mam szansę na bycie szczęśliwym. Z katechezy Benedykta XVI na Rok Wiary: „Wiara pozwala na autentyczną wiedzę o Bogu, obejmującą całego człowieka: jest ona „wiedzą”, poznaniem nadającym smak życiu, nową chęć istnienia, radosnym sposobem bycia w świecie. Wiara wyraża się w darze z siebie dla innych, w braterstwie czyniącym nas solidarnymi, zdolnymi do miłości, przezwyciężając samotność, która sprawia, że jesteśmy smutni”.

Zdrowaś Mario…

2.     Nawiedzenie świętej Elżbiety

Nie jest możliwe, aby człowiek wiary nie dzielił się swoją wiarą z innymi. Wiara potrzebuje świadectwa i wspólnoty innych, którzy żyją i myślą podobnie jak ja. Wtedy wierzyć jest łatwiej. Dobrze to zrozumiała Maryja,
dlatego pobiegła do Elżbiety, aby z nią podzielić się swoją wiarą. Ona wniosła Boga w dom Elżbiety i Zachariasza. Dzielić się wiarą to także wraz z Maryją uwielbiać Boga za wszystko, co uczynił w moim życiu. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Gdy nawiedziła Elżbietę, z Jej ust popłynęła pieśń na cześć Najwyższego, za cuda, jakich dokonuje w tych, którzy się Jemu powierzają
(por. Łk 1, 46-55)”.

Zdrowaś Mario…

3.     Narodzenie Jezusa

Boże Narodzenie jest tajemnicą Wcielenia. Bóg stał się człowiekiem, przyszedł na ziemię, przyjął ludzką naturę. Zapytasz: po co? Z miłości do ciebie i mnie. Jezus narodził się dla nas, aby przejść tę samą drogę,
którą my przechodzimy na tej ziemi. Bóg, który stał się człowiekiem, uczestniczył w tym wszystkim, w czym my uczestniczymy, z wyjątkiem grzechu. On przyszedł na ziemię, aby uwolnić nas od grzechu, czyli od śmierci. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „ […] w Nim znajduje pełny sens wszelka udręka i tęsknota ludzkiego serca. Radość miłości, odpowiedź
na dramat cierpienia i bólu, moc przebaczenia w obliczu zniewagi i zwycięstwo życia nad nicością śmierci – wszystko znajduje swój pełny sens w tajemnicy Jego wcielenia, Jego stania się człowiekiem, dzielenia z nami ludzkiej słabości, aby ją przemienić mocą Jego zmartwychwstania”.

Zdrowaś Mario…

4.     Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Maryja i Józef ofiarowali w darze Bogu Ojcu małego Jezusa.
W tym geście chodzi o to, abyśmy i my dostrzegli, że wszystko należy do Boga. Również moje życie i życie moich bliskich. Bóg niczego nie chce nam zabrać. Wręcz przeciwnie, On chce nam wszystko dać, chce nam ofiarować to, co jest nam potrzebne do pięknego życia. Zastanówmy się bracia i siostry, co my
ze swej strony możemy w Roku Wiary ofiarować Bogu? Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Tak więc tylko gdy się wierzy, wiara rośnie i się umacnia;
nie ma innej możliwości, by zyskać pewność co do własnego życia, jak tylko coraz bardziej powierzając siebie w ręce tej miłości, która zdaje się coraz większa, ponieważ swoje źródło ma w Bogu”.

Zdrowaś Mario…

5.     Odnalezienie Jezusa w świątyni

Na pewno każdy z nas przeżył w swoim życiu doświadczenie zagubienia. Odejście od Boga jest zagubieniem. Pamiętajmy, że w tym wszystkim,
co przeżywaliśmy i co będziemy jeszcze przeżywać, był, jest i zawsze będzie obecny Bóg. On nigdy nie zostawia nas samych. Jezus jest z nami w Kościele
aż do skończenia świata. Zatem tam mamy Go nieustannie poszukiwać. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „ […] Kościół, w którego łonie znajdują się grzesznicy, święty i zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia, nieustannie podejmuje pokutę i odnowę. Kościół ‚wśród prześladowań świata i pociech Bożych podąża naprzód w pielgrzymce’, głosząc krzyż i śmierć Pana, aż przyjdzie (por. 1 Kor 11, 26)”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice bolesne – 09.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za tych, którzy w Kościele, dają czynne świadectwo wiary.

1.     Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

Na pielgrzymce jest dużo modlitwy, ale czy możliwa byłaby pielgrzymka bez modlitwy? Oczywiście, że nie! Zobaczymy, że w ten trud pielgrzymowania, w który wpisane jest cierpienie, czy to fizyczne, czy też duchowe, jeszcze mocniej wpisuje się modlitwa. Ona nas uspokaja, wycisza, podnosi na duchu
i co najważniejsze umacnia naszą wiarę. Modlitwa pomaga nam przetrwać
to wszystko, co w danym momencie jest dla nas trudne. Jezus zaprasza
nas, abyśmy tak jak On nie poddawali się pokusie odrzucenia modlitwy
w naszym codziennym życiu.  Z katechezy środowej Benedykta XVI: „Tak więc każdy powinien postawić sobie pytanie: jakie miejsca ma Bóg w moim życiu? Czy to On jest Panem, czy Ja? Każdy chrześcijanin powinien pójść drogą przezwyciężenia pokusy podporządkowania Boga sobie i swoim interesom
lub umieszczenia Go w kącie. Powinien nawrócić się na właściwy porządek priorytetów, dać pierwsze miejsce Bogu”.

Zdrowaś Mario…

2.     Biczowanie Jezusa

Skoro Bóg jest tak dobry, to czemu tyle zła i cierpienia w świecie?
Tego rodzaju pytania stawia wielu ludzi. Spróbujmy spojrzeć na cierpienie
jako na szczególną obecność Boga w naszym życiu. Mówił o tym papież Benedykt XVI w jednej z katechez. Posłuchajmy: „Myślę również o postaci Etty Hillesum, młodej Holenderki pochodzenia żydowskiego, która zginęła
w Auschwitz. Początkowo daleka od Boga, odkryła Go, spoglądając w głębię samej siebie, pisząc: „Jest we mnie bardzo głęboka studnia. A w tej studni jest Bóg. Czasami udaje mi się do Niego dotrzeć, częściej jednak przykrywają
Go kamienie i piasek: wtedy Bóg jest ukryty. Muszę Go na nowo wydobyć” (Dziennik, 97). W swoim zagubionym i niespokojnym życiu odnajduje Boga właśnie pośrodku wielkiej tragedii XX wieku, Szoah. Ta młoda kobieta, krucha
i niezadowolona, przemieniona przez wiarę, staje się kobietą pełną miłości
i wewnętrznego pokoju, która może powiedzieć: „Żyję w stałej bliskości
z Bogiem”.

Zdrowaś Mario…

3.     Cierniem ukoronowanie Jezusa

Każdemu z nas grozi życie w iluzji, która wydaje się być władzą nad innymi. Ale uwaga: iluzja może nas doprowadzić do tego, że będziemy ranić i zadawać ból innym. Jezus jest wierny do końca swemu Ojcu. Przecież  ma władzę
nad światem, a mimo to pokornie przyjmuje kolejną próbę cierpienia, jaką jest cierniem ukoronowanie. Z nauczania Benedykta XVI: „Rzeczywiście współczesne społeczeństwo poddaje chrześcijanina wielu próbom i te próby dotykają jego życia osobistego i społecznego. Niełatwo jest podjąć decyzję bycia wiernym w chrześcijańskim małżeństwie, praktykować miłosierdzie
w życiu codziennym, pozostawić miejsce na modlitwę i ciszę wewnętrzną.
Nie jest łatwo publicznie przeciwstawić się wyborom, które wielu uważa
za oczywiste, takich jak aborcja w przypadku „niepożądanej ciąży”, eutanazja
w przypadku poważnych chorób lub selekcja embrionów w celu zapobiegania chorobom dziedzicznym”.

Zdrowaś Mario…

4.     Dźwiganie krzyża na Kalwarię

Może i wśród nas są dziś tacy, którzy nie mają już siły, aby dalej pielgrzymować. Trud pielgrzymi jest dla nich ciężkim krzyżem. Może i są tacy, którzy korzystali już z pomocy lekarza czy też pielęgniarki. Na pewno nie jest
to żaden wstyd. Jezusowi w drodze krzyżowej pomagali inni ludzie, a byli nimi: Szymon z Cyreny  i Weronika. Zechciejmy, tak jak Jezus, przyjąć pomoc brata
i siostry w naszej drodze krzyżowej. Z nauczania Benedykta XVI: „Jezus,
który jest wrażliwy na ludzkie cierpienie, zachęca nas do myślenia również
o tych wszystkich, którzy pomagają chorym nieść ich krzyż, zwłaszcza
o lekarzach, pracownikach służby zdrowia i tych, którzy sprawują posługę religijną w domach opieki zdrowotnej. Są oni «zasobami miłości», niosącymi pogodę ducha i nadzieję cierpiącym”.

Zdrowaś Mario…

5.     Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa

Znane są nam słowa pieśni religijnej: „To nie gwoździe Cię przybiły,
lecz mój grzech. To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech.
To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech. Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie”. Warto sobie uświadomić, że nasze grzechy, które popełniamy, zadają cierpienie Jezusowi. Grzech, w który wchodzimy świadomie, jest
naszą śmiercią duchową. Jezus, umierając za nas na krzyżu z miłości, uwolnił nas od  tej śmierci. Jezu, Chwała Tobie. Z rozważania papieża Benedykta
na Wielki Piątek 2011r: „Krzyż mówi o najwyższej miłości Boga i zachęca
nas do tego, byśmy dziś odnowili naszą wiarę w moc tej miłości,
byśmy wierzyli, że w każdej sytuacji naszego życia, naszej historii, świata, Bóg potrafi zwyciężyć śmierć, grzech, zło i dać nam nowe życie, zmartwychwstałe. W śmierci krzyżowej Syna Bożego jest zalążek nowej nadziei na życie,
niczym ziarno, które obumiera w ziemi”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice światła – 08.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane, którzy swoim świadectwem życia kształtowali naszą wiarę.

1.     Chrzest Jezusa w Jordanie

Patrząc na Jezusa, wiem, że On nie potrzebował chrztu. On był bez grzechu. Ja potrzebuję chrztu, ponieważ chcę zwlec z siebie „starego człowieka”, człowieka grzechu. W chrzcie otrzymuję nowe życie, a jest to życie duchowe. Czy zdaję sobie z tego sprawę? Czy codziennie staram się żyć z Bogiem
i dla Boga? Z katechezy Benedykta XVI na Rok Wiary: „Rzeczywiście
na początku bycia chrześcijaninem znajduje się chrzest św., który sprawia,
że rodzimy się na nowo jako dzieci Boże, umożliwia nam uczestnictwo
w synowskiej relacji Jezusa z Ojcem. Chciałbym też zwrócić uwagę, że chrzest się otrzymuje, jesteśmy „ochrzczeni” – jest to strona bierna – bo nikt nie może stać się dzieckiem sam z siebie: jest to dar udzielany darmowo”.

Zdrowaś Mario…

2.     Objawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej

Wierzę, że Bóg najpełniej objawił się w swoim Synu, Jezusie Chrystusie. Patrząc na Jezusa, mogę zobaczyć Boga Ojca. Duch Święty nieustannie
mi o tym przypomina w Kościele, który jest i powinien być moją Kaną Galilejską. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Wyznawanie wiary w Trójcę Świętą – Ojca, Syna i Ducha Świętego – oznacza wiarę w jednego Boga,
który jest miłością (por. 1 J 4, 8): Ojca, który w pełni czasów posłał swego Syna dla naszego zbawienia; Jezusa Chrystusa, który w tajemnicy swej śmierci
i zmartwychwstania odkupił świat; Ducha Świętego, który prowadzi Kościół przez wieki w oczekiwaniu na chwalebny powrót Pana”.

Zdrowaś Mario…

3.     Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia

Rozważając tę tajemnicę, pragnę sobie uświadomić, że wiara rodzi
się ze słuchania Słowa Bożego – o czym przypomina mi autor Listu
do Hebrajczyków. Tylko Słowo Boże może mnie przebudzić do życia
dla Królestwa Bożego. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Nie możemy zgodzić się na to, aby sól utraciła smak, a światło było umieszczone pod korcem (por. Mt 5, 13-16). Także współczesny człowiek może na nowo odczuć potrzebę, by – jak Samarytanka – pójść do studni i słuchać Jezusa, który zachęca do wiary w Niego i czerpania z Jego źródła, tryskającego wodą żywą
(por. J 4, 14)”.

Zdrowaś Mario…

4.     Przemienienie Pańskie na górze Tabor

Całe życie przemieniamy się zewnętrznie. Aby być z Jezusem, trzeba poddać się przemianie, która dokonuje się w samotności i ciszy. Jest to przemiana wewnętrzna, dzięki której widzimy coś inaczej, głębiej. Już dziś wyraź Jezusowi swoją gotowość do wyruszenia wraz z Nim na twoją „Górę Przemienienia”.
Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „W takiej mierze, w jakiej człowiek dobrowolnie okazuje gotowość, jego myśli, uczucia, mentalność i zachowania powoli są oczyszczane i przekształcane, w procesie, który w tym życiu nigdy
w pełni się nie kończy. «Wiara, która działa przez miłość» (Ga 5, 6) staje
się nowym kryterium myślenia i działania, które przemienia całe życie człowieka (por. Rz 12, 2; Kol 3, 9-10; Ef 4, 20-29; 2 Kor 5,17)”.

Zdrowaś Mario…

5.     Ustanowienie Eucharystii

Dla każdego człowieka jest oczywiste, że nie można żyć bez jedzenia i picia. Tym bardziej dla człowieka wiary oczywistym powinno być to, że nie można żyć bez pokarmu duchowego, jakim jest Komunia Święta. Nie ma takiej możliwości. Warto już dziś uświadomić sobie, że uczestnicząc w Eucharystii
i przyjmując Komunię Świętą we wspólnocie Kościoła, przyjmuję życie wieczne. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Przez wiarę uczniowie utworzyli pierwszą wspólnotę, zgromadzoną wokół nauki apostołów
na modlitwie, celebrowaniu Eucharystii, oddając do dyspozycji wszystkich
to, co posiadali, aby  zaspokoić potrzeby braci (por. Dz 2, 42-47)”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice chwalebne – 07.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za rodziców, chrzestnych – dzięki, którym otrzymaliśmy łaskę wiary na chrzcie świętym.

1.     Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

Wierzę Panie, że żyjesz i że zmartwychwstałeś. Tylko Ty przeszedłeś przez bramę śmierci i powróciłeś do życia. Potwierdza tę prawdę Ewangelia, Całun Turyński, chusta z Manoppello. Wierzę, że Ty idziesz teraz razem
ze mną, tak jak szedłeś z uczniami do Emaus. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Potrzebna jest wzmożona refleksja na temat wiary, aby pomóc wszystkim wierzącym w Chrystusa uczynić bardziej świadomym i ożywić ich przywiązanie do Ewangelii, zwłaszcza w okresie głębokiej przemiany, jaki ludzkość przeżywa obecnie. Będziemy mieli sposobność wyznawać wiarę w zmartwychwstałego Pana w naszych katedrach i kościołach całego świata; w naszych domach
i rodzinach, aby każdy silnie odczuł potrzebę lepszego zrozumienia
i przekazywania przyszłym pokoleniom odwiecznej wiary”.

Zdrowaś Mario…

2.     Wniebowstąpienie Chrystusa

Wierzę Panie, że Ty po swoim zmartwychwstaniu wstąpiłeś do nieba
i siedzisz po prawicy Ojca. Nie stałeś się przez to dla mnie kimś dalekim. Wierzę, że Ty pozostałeś ukryty z nami w Kościele i świętych sakramentach. Dlatego usprawiedliwiając się swoim lenistwem, nie mogę odtąd powiedzieć,
że pozostawiłeś mnie samemu sobie. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Będąc już u kresu życia, apostoł Paweł prosi swego ucznia Tymoteusza,
by «zabiegał o wiarę» (por. 2 Tm 2, 22) z taką samą stałością, jak kiedy był młodym człowiekiem (por. 2 Tm 3, 15). Czujemy, że ta zachęta skierowana jest do każdego z nas, aby nikt nie był leniwy w wierze. Jest ona towarzyszką życia, pozwalającą nam dostrzegać wciąż na nowo cuda, które czyni dla nas Bóg”.

Zdrowaś Mario…

3.     Zesłanie Ducha Świętego

Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, w Ogień, który oczyszcza mnie każdego dnia, w Wiatr, który napędza żagle Kościoła. Wierzę w Ducha Świętego, który zamieszkał we mnie w momencie chrztu, i który zstąpił na mnie w momencie bierzmowania. Dlatego wołam i teraz: Przyjdź Duchu Święty.
Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy ukazuje z całą oczywistością ów publiczny wymiar wiary i głoszenia jej bez lęku każdej osobie. To dar Ducha Świętego, który uzdalnia do misji i umacnia nasze świadectwo, czyniąc je szczerym i odważnym”.

Zdrowaś Mario…

4.     Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wierzę Panie, że chcesz, aby ci, których dał Tobie Twój Ojciec, byli
tam, gdzie Ty jesteś, czyli w niebie. Nie może być inaczej z Twoją Matką – Służebnicą Pańską, „pierwszą Chrześcijanką”, pierwszą, która uwierzyła, rozważając słowo Boże w swoim sercu. Od Ciebie, Maryjo, pragnę uczyć
się zawierzania każdego dnia Bogu, aby dojść do nieba. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Jak można zauważyć, znajomość treści wiary jest istotna,
by wyrazić swą zgodę, to znaczy, aby w pełni, rozumem i wolą, przyjąć to, co proponuje Kościół. Znajomość wiary wprowadza w pełnię tajemnicy zbawczej, objawionej przez Boga”.

Zdrowaś Mario…

5.     Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Wierzę Panie, że za wierną służbę Tobie nagradzasz chwałą nieba. Patrzę na Maryję, która przez całe swoje życie służyła Bogu, żyła dla Boga i pomagała bliźnim. Ona najpełniej wypełniła swoje powołanie. Jej szczęściem był i jest Bóg. Ona zgodziła się żyć dla Boga. A ja? Maryjo, pomóż mi tak iść
przez życie, aby tak jak Ty otrzymać koronę chwały. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Zgoda oznacza  więc, że kiedy się wierzy, w sposób wolny przyjmuje się całą tajemnicę wiary, bo gwarantem jej prawdy jest sam Bóg, który objawia się i pozwala poznać swą tajemnicę miłości”.

Zdrowaś Mario…

Tajemnice bolesne – 06.08.2013r.

Intencja dnia: Dziękujemy Panu Bogu za łaskę wiary, za Jego Miłość i Prawdę, jaką odkrywamy każdego dnia.

  1. 1.     Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

Jesteśmy chrześcijanami, ludźmi w drodze. Patrzymy na Jezusa, patrzymy wraz z Maryją. Nasz wzrok niech będzie przepełniony wiarą. W osobistej modlitwie rozmawiajmy teraz z Bogiem o tym, co jest naszym cierpieniem, niezrozumieniem, przygnębieniem, bólem czy też samotnością. Niech
w głębszym przeżywaniu wiary towarzyszy nam nauczanie papieża Benedykta XVI, który ustanowił dla Kościoła Rok Wiary. W liście przeznaczonym na ten rok czytamy: „Podwoje wiary (por. Dz 14, 27) są dla nas zawsze otwarte. Wiodą one do życia w komunii z Bogiem i pozwalają wejść do Jego Kościoła. Próg ten można przekroczyć, kiedy głoszone jest Słowo Boże, a serce poddaje
się kształtowaniu przez łaskę, która przemienia. Przekroczenie tych podwoi oznacza wyruszenie w drogę, która trwa całe życie”.

Zdrowaś Mario…

2.     Biczowanie Jezusa

Wiara nie jest i nie może być samą tylko słowną deklaracją. Wiara przejawia się w czynach z miłości, popartych własnym świadectwem życia. Wtedy  mówimy, że jest to wiara żywa. Jej przeciwieństwem jest wiara martwa. Wiara pustych słów, wiara bez uczynków. W tajemnicy biczowania widzimy Jezusa, który dla nas i za nas podejmuje niesłuszne cierpienie. W tym wszystkim,
co  przeżywamy, zawierzmy się jak Jezus z ufnością Ojcu. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI:  „Tak więc tylko przez wiarę wiara rośnie i umacnia się; nie ma innej możliwości posiadania pewności co do swego życia, jak tylko przez coraz większe powierzenie siebie w ręce tej miłości, którą odczuwa się jako coraz większą, ponieważ swoje źródło ma w Bogu”.

Zdrowaś Mario…

3.     Cierniem ukoronowanie Jezusa

W cierpieniu, które Jezus przeżywa dla nas, znajduje się wyszydzenie
i nałożenie Mu na głowę korony cierniowej. Zobaczmy w tym wydarzeniu
te wszystkie sytuacje z naszego życia, w których szydziliśmy sobie z wiary innych ludzi. A może i nam przydarzyło się, że byliśmy wyśmiewani z powodu przyznawania się do Jezusa. Spróbujmy się odnaleźć w tych dwóch sytuacjach, po to, aby w Roku Wiary być jej świadkami. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Chrześcijanin nigdy nie może myśleć, że wiara jest sprawą prywatną. Wiara jest decyzją na to, żeby być z Panem, aby z Nim żyć. To „bycie z Nim” wprowadza do zrozumienia powodów, dla których się wierzy. Wiara, właśnie dlatego że jest aktem wolności, wymaga również odpowiedzialności społecznej za to, w co się wierzy”.

Zdrowaś Mario…

4.     Dźwiganie krzyża na Kalwarię

Jezus, tak jak my, był w drodze. Jego wędrowanie było poszukiwaniem tych, którzy zagubili się. Zobaczmy Jezusa, który przemierza ostatnie kilometry
na tej ziemi. Idzie na Golgotę, ponieważ jest wierny Ojcu. Dźwigając krzyż, uczy nas,  aby być wiernym Bogu do końca naszych dni. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Doświadczenia życia z jednej strony pozwalają zrozumieć tajemnicę krzyża i uczestniczyć w cierpieniach Chrystusa (por. Kol 1, 24), a z drugiej są wstępem do radości i nadziei, do których prowadzi wiara: «ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny» (2 Kor 12, 10). Wierzymy z mocnym przekonaniem, że Pan Jezus pokonał zło i śmierć”.

Zdrowaś Mario…

5.     Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa

W tej tajemnicy stajemy Panie Jezu przy Tobie razem z Maryją i Twoim umiłowanym uczniem, Janem, na Golgocie. Wierzymy, że Ty z miłości dla nas umarłeś na drzewie Krzyża. Prosimy Cię, Panie, abyśmy nigdy nie zwątpili
w Twoją miłość do nas. Z listu na Rok Wiary Benedykta XVI: „Wiara bez miłości nie przynosi owocu, a miłość bez wiary byłaby uczuciem nieustannie zagrożonym przez zwątpienie. Wiara i miłość potrzebują siebie nawzajem, jedna pozwala bowiem drugiej się urzeczywistniać”.

Zdrowaś Mario…

Zapraszamy do odsłuchania konferencji głoszonych przez ks. Jarosiewicza podczas drogi w czasie XVII ŁPPM 2012:

 

Co to jest prawda?

Konferencja główna dzień 1 06.08.2012

Obyś miał wiarę jak ziarnko gorczycy

Konferencja główna dzień 2 07.08.2012

Dojrzały znaczy dobry

Konferencja główna dzień 3 08.08.2012

Jezus Chrystus znaczy Przyjaciel

Konferencja główna dzień 4 09.08.201

Mniej gadaj bardziej słuchaj

Konferencja główna dzień 5 10.08.2012

Bądź wola Twoja Panie

Konferencja główna dzień 6 11.08.2012

Duchu Święty z mocą przyjdź

Konferencja główna dzień 7 12.08.2012

Odwagi! Żyj Ewangelią

Konferencja główna dzień 8 13.08.2012

Za wszystko dziękuję Bogu

Konferencja główna dzień 9 14.08.2012