Navigation Menu+

Rozważania Różańcowe XXIII ŁPPM

DZIEŃ I – 06.08.2018
– Tajemnice radosne –

  1. Zwiastowanie

Jesteśmy powołani do przyjmowania nadprzyrodzonej radości jaką jest Duch Święty. W tej tajemnicy powtarzaj Bogu w głębi Twego serca: – Tak Ojcze, tak jak Ty chcesz. Bądź wola Twoja. Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa. Niech wszystko się dzieje tak, jak Ty chcesz. Zgadzam się na wszystko, co uczynisz z moim życiem. „Amen” na wszystko co dla mnie przygotowałeś.

  1. Nawiedzenie świętej Elżbiety

Nawiedzenie świętej Elżbiety mówi o tym, że jeżeli naprawdę masz doświadczenie Jezusa, to nie możesz tego utrzymać w sobie. Pierwsza procesja z Najświętszym Sakramentem to Maryja z Jezusem pod sercem w czasie nawiedzenia świętej Elżbiety.

  1. Narodzenie Pana Jezusa

Tajemnicą Bożego Narodzenia jest początek odrzucenia Boga przez ludzi. „Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli”. Kiedy wejdziemy w tę tajemnicę, zobaczymy, że Jezus wybiera śmierdzącą stajnię wśród zwierząt, aby pokazać Ci, że On nie brzydzi się największym brudem w Twoim życiu. Tam, gdzie siebie najbardziej nienawidzisz, odrzucasz i nie chcesz siebie znać – dokładnie tam chce się urodzić Jezus! Dzień I – 6 sierpnia 2018 Rozważania różańcowe

  1. Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Matka Boża ofiarowuje Jezusa, czyli kogoś Kogo najbardziej kocha – Ojcu. Dokładnie wiedziała co robi, ponieważ Ona jak nikt inny, znała wszystkie proroctwa dotyczące Mesjasza i czuła, co będzie przeżywał Jej Syn. Wiedziała, że będzie cierpiącym sługą Jahwe i jak zginie. Oddała całą siebie Ojcu i swój najdroższy Skarb – Jezusa, mówiąc: On jest Twój.

  1. Odnalezienie Jezusa w świątyni

Wbrew powszechnemu myśleniu to nie Jezus się zgubił, ale to Maryja z Józefem zgubili Jezusa. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak się stało. Matka Boża zgubiła swoje Dziecko! Święty Józef, ustanowiony przed stworzeniem świata na małżonka Matki Boga i opiekuna Jezusa, zgubił swojego Syna. To nie Jezus się zgubił. To rodzice się zgubili.

 

Dzień II – 07.08.2018

– Tajemnice bolesne –

  1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Wejdź w cierpienie razem z Jezusem by przyjąć uzdrowienie i uwolnienie przez moc Jego męki. W tej dziesiątce zobacz oczami wyobraźni Jezusa klęczącego w Ogrójcu i Maryję, która bierze Cię za rękę i podprowadza do Niego. Zobacz jak bardzo Jezus jest przestraszony i jak bardzo się boi. Pomyśl ilu rzeczy się boisz, ile masz zmartwień i udręk. A Jezus wziął na siebie lęki całego świata. Od Adama i Ewy do ostatniego człowieka, który urodzi się na ziemi.

  1. Biczowanie Pana Jezusa

Panie Jezu Chryste. Staję teraz przed Twoim palem, do którego jesteś przykuty i zaraz będziesz biczowany. Staję przy Tobie Jezu razem z Maryją i chcę pokutować za wszystkie grzechy nieczyste w moim życiu. Panie Jezu. W czasie tej modlitwy chcę przepraszać Cię z całego serca za te grzechy.

  1. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Panie Jezu. Przychodzę do Ciebie. Cierpisz… a ludzie kpią sobie z tego. Widzę, jak nałożono na Ciebie purpurową szatę, jak dano Ci trzcinę do ręki i wbito koronę z cierni na głowę. Jezu. Przepraszam.

  1. Dźwiganie krzyża na Kalwarię

Jezu Chryste. Razem z Maryją staję na początku Twojej Drogi Krzyżowej. Chcę przejść przez każdą stację, każdy ból, każde wylanie krwi, każde bluźnierstwo, każde bicie Ciebie, lekceważenie, wyśmianie. Chcę być przy Tobie i pomóc Ci. Zrobię to najpiękniej, gdy w całości przyjmę mój krzyż i pójdę za Tobą.

  1. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Staję teraz pod krzyżem i wpatruję się w Twoje święte, zmasakrowane oblicze, w Twoje święte, skatowane ciało i wiem, że to cierpienie jest też przeze mnie. Że rany, ten ból i cierpienie są Twoją pokutą za moje grzechy.

 

Dzień III – 08.08.2018 

Tajemnice chwalebne

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Przyjmuj z wiarą nie tylko to, że Jezus zmartwychwstał, ale że zmartwychwstaje w Tobie nieustannie. Żyje w Tobie zmartwychwstały Chrystus, cała potęga Boga, Jego potężna Obecność jest w Tobie. Zrozumienie tego jest kluczowe, bo każdy z nas jest powołany do tego, żeby nie żyć w cierpiętnictwie, lecz by żyć w zwycięstwie Jezusa Chrystusa.

2. Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa

Jezus jest pierwszym człowiekiem, który wstąpił do Nieba. Razem z Nim wstąpiliśmy i my wszyscy. Przez chrzest stało się to, że obecnie poruszamy się w dwóch światach równolegle. Jesteśmy obywatelami nieba i ziemi. Mamy podwójne obywatelstwo.

3. Zesłanie Ducha Świętego

To tajemnica, w której przyjmujemy z wielką wiarą i zaufaniem Obecność Bożą – Ducha Świętego. On przychodzi by ujawnić moc Bożą i ogłosić Boże królestwo. Przychodzi także skonfrontować nas z ciemnością, która jest w nas i wokół nas. W tym momencie to wszystko co najgorsze zacznie wychodzić. To co było zakryte ujawnia się przed mocą i światłością Bożą, by ostatecznie objawiło się zwycięstwo Obecności Bożej nad ciemnością.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Z tą tajemnicą związane jest wyzwalanie w Twoim sercu wielkiej tęsknoty za Niebem, za Bogiem, za życiem z Nim na wieczność. Maryja nieustannie wzywa nas do tej tęsknoty. Tęsknota za Niebem uwalnia od lęku przed śmiercią.

5. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

W czasie tej tajemnicy sprowadzamy królowanie Maryi w sytuacje, nad którymi zupełnie nie panujemy, w których kompletnie się gubimy. W czasie tej modlitwy opowiadaj Maryi o tych rzeczach, w których zupełnie sobie nie radzisz i proś, by Ona zstąpiła z całą mocą swojej Królewskości do opanowania tych sytuacji. Pozwól Jej by dokonało się to tak, jak Ona tego chce.

 

Dzień IV – 09.08.2018

– Tajemnice światła –

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

W czasie tej tajemnicy wyobrażaj sobie, że otwiera się nad Tobą niebo, tak jak nad Jezusem. Zstępuje na Ciebie Duch Święty, wyobrażaj sobie głos Ojca, wszechmogącego, który patrzy na Ciebie z największą miłością, bez względu na to, jakie masz grzechy na sumieniu, jaką masz historię życia. On kocha Cię mimo to.

2. Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Jeśli nie wydarza się w Twoim życiu coś ważnego, o co prosisz, to może dlatego, że nie masz jeszcze takiego zjednoczenia i takiej miłości do Maryi jakiej pragnąłby Jezus dla Ciebie. Abyś Ją kochał tak, jak On Ją kochał.

3. Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia

Ta tajemnica to ogłaszanie Bożej miłości do grzesznika. Bóg kocha grzeszników, a nie tylko świętych i sprawiedliwych. Kocha Ciebie i mnie. Pozwól zatem by Duch Święty głosił Ci Ewangelię Królestwa, a Matka Boża mówiła Ci, jak bardzo jesteś kochany.

4. Przemienienie na górze Tabor

Bardzo ważne jest, abyśmy żyli Przemienieniem Pańskim. Ważne jest, byśmy wprowadzali Chwałę Bożą do naszego życia i widzieli siebie w taki sposób, w jaki Bóg już teraz nas widzi, gdy będziemy w Niebie. Byśmy żyli już teraz głosem Ojca, mówiącym – jesteś Moim synem umiłowanym… Moją umiłowaną córką…

5. Ustanowienie Eucharystii

W Eucharystii Jezus pokazuje nam, że nie ma większej miłości od tej, kiedy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich. On umiłował nas nawet wtedy, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami i buntownikami. Mieliśmy Boga po prostu gdzieś, nie obchodził nas, chcieliśmy żyć po swojemu… On pragnie nas tak przemienić w miłość, abyśmy po przyjęciu Go w Eucharystii, byli gotowi umrzeć za braci… abyśmy mieli taką siłę miłości.

 

Dzień V – 10.08.2018 

Tajemnice bolesne

1. Modlitwa w Ogrójcu

Jezus bardzo się bał. Ale Ty już nie musisz. Ofiaruj Jemu wszystkie swoje lęki, bo On właśnie w tej tajemnicy chce je od Ciebie zabrać i uwolnić od nich na zawsze. Zanurzaj się we krwi Jezusa przelanej w Ogrójcu i powtarzaj: „Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od wszystkich moich lęków „.

2. Biczowanie Jezusa

Jezu, poprzez Twoją krew uwolnij moje życie od każdego zniewolenia, nałogu, uzależnienia. Jezu, przyjmuję Twoją krew z biczowania na uwolnienie od tego. „Krwi Chrystusa zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od każdej nieczystości, uzależnienia i przyjemności zmysłowej”.

3. Cierniem ukoronowanie

Jezu, Twoje cierpienie jest dlatego, by wynagrodzić Ojcu niebieskiemu pychę mojego umysłu. Pozwól teraz krwi Jezusa, która wypłynęła z cierniowego ukoronowania Jego głowy, by teraz spłynęła na Twoją głowę. „Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od pychy mojego umysłu i serca”.

4. Dźwiganie krzyża

Jezu Chryste. W czasie tej Twojej drogi chcę Ci podziękować za każde wydarzenie w moim życiu, które jest cierpieniem i krzyżem. Jezu, zanurzam całe moje życie w Twojej krwi. Od poczęcia aż po śmierć. „Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od przeklinania mojego życia”.

5. Śmierć na krzyżu

Jezu, niech Twoja święta krew z krzyża przeniknie cały mój umysł, mojego ducha, psychikę. Niech nie będzie nawet najmniejszego milimetra w moim ciele , w mojej duszy i w moim duchu , który nie jest teraz całkowicie zanurzony w Twojej krwi. „Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od buntu i nieposłuszeństwa woli Bożej”.

 

ROZWAŻANIA DROGI KRZYŻOWEJ
WSTĘP – „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą” (Jk 3, 1–2)

Panie Jezu, jesteśmy w drodze tak jak Ty kiedyś szedłeś na Golgotę. Pragniemy dzisiaj wniknąć w tajemnicę Twojej Męki i śmierci. Niech Twój Duch prowadzi nas w głębokim poznaniu planu Twojej Miłości. My młodzi ludzie, jak mówił papież Jan Paweł II jesteśmy przyszłością świata. Nasza przyszłość jest w Tobie, który bez wahania oddałeś życie za nas i każdego z nas kochasz bezgranicznie. Naucz nas odczytywać znaki czasu, byśmy podejmowali każdego dnia wyzwania stojące przed nami i umieli „być szczęśliwymi”, byśmy „otwierali na oścież drzwi naszego życia na nowość Boga, który daje nam Ducha Świętego, aby nas przemienić, uczynić nas silnymi w naszych cierpieniach, wzmocnić nasz związek z Panem, nasze nieugięcie w Nim.” (papież Franciszek)

STACJA I – OSĄD
„A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego”.
(Mt 3, 16)

Ta pierwsza stacja jest decydująca. Jezus chce oddać się cały człowiekowi. Robi to świadomie, czekał z utęsknieniem na chwilę, kiedy będzie mógł wybawić ciebie i mnie od śmierci wiecznej…. Dlaczego Jezus podejmuje się umrzeć za Ciebie i za mnie? Dlaczego poddaje się osądowi człowieka i przyjmuje niesprawiedliwy wyrok? Nie zrozumiesz, dopóki nie poznasz Miłości Jezusa do Ojca i Miłości Ojca do Jezusa… Miłości Taty do ciebie. W twoim życiu też będą takie momenty. Staniesz przed decydującym krokiem. Co wybrać? Jaką szkołę, jakie studia, jaką pracę…. Pamiętaj o jednym ważnym pytaniu. Pytaj siebie: „Co potem?”. On zdecydował się przyjąć krzyż bo wiedział, że wysłuży Ci niebo. On myślał o twojej przyszłości w szerszej perspektywie niż tylko ta ziemska. A jak ty patrzysz na swoje życie?

STACJA II – ZGODA
„Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi.” (Rz 8, 14)

Kiedy ostatni raz wziąłeś coś lub kogoś na swoje barki? Jezus BIERZE krzyż na Swoje ramiona, a przecież jest bez grzechu, jest niewinny… I to jest jedna strona zgody Jezusa na to wszystko, co wydarzyło się w Jego życiu aż po śmierć. Tylko popatrz na to z innej perspektywy… Jezus zgodził się odkupić każdego z nas jeszcze przed wiekami, czyli… Wiedział o grzechach, które popełnisz w swoim życiu, wiedział, że ja i ty będziemy Go zdradzać, pluć Mu w twarz i wstydzić się wiary w Niego przed innymi… A mimo to powiedział Ojcu: „Oto przychodzę, aby spełnić Twoją wolę…” Dlaczego się zgodził? Zapytaj matki, która rodzi swoje dziecko, wiedząc, że będzie niepełnosprawne, zapytaj młodej dziewczyny, która została zgwałcona i chce urodzić dziecko, zapytaj ojca, który pomaga synowi narkomanowi wyjść z nałogu, zapytaj męża, który oddaje swoją nerkę, by ratować życie żony… Zapytaj dziś Jezusa DLACZEGO? Odpowiedzią będzie tylko Miłość… I to Miłość Zraniona, Miłość Ukrzyżowana, Miłość Wieczna. Jeśli ty zgodzisz się na to, że w życiu czasem będzie bolało, doświadczysz mocy działania Ducha w Twoim życiu.

STACJA III – UPADEK
„Nie siła, nie moc, ale Duch mój [dokończy dzieła] – mówi Pan Zastępów.” (Za 4, 6)

Pierwszy upadek boli chyba najbardziej. Uświadamiasz sobie, że wcale nie jesteś taki mocny za jakiego się uważasz. Jezus upadł, a przecież miał nadludzką moc, był samym Bogiem, a Bóg nie leży z twarzą w błocie… Dlaczego właśnie tak? On nie chciał być jakimś super bohaterem, celebrytą ze szklanego ekranu, jakich dzisiaj nie brakuje. Położył się na ziemi, w pyle drogi, by przytulić Swój policzek do twojego kiedy upadasz. W tej stacji Jezus po każdym twoim upadku mówi: „nadal cię kocham, jesteś moim dzieckiem zawsze, nawet wtedy kiedy popełniasz błąd i pijesz, ćpasz i wchodzisz w uzależnienie od pornografii. Ja leżę w pyle obok ciebie i razem z Ojcem i Duchem Świętym z mocą mówię: Synu, Córko WSTAŃ!

STACJA IV – MAMA
„Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania.” (Ef 6, 17–18)

Jezus i mama, spotkanie wyjątkowe i bardzo wymowne, bez słów… Ty także spotykasz ludzi na swojej drodze. Dziś młodzi najchętniej spotykają się na portalach społecznościowych. Ale tam nie można popatrzeć człowiekowi w oczy, jesteś anonimowy, nikt cię nie zrani. A Maryja wyszła na spotkanie Synowi, choć nie wiedziała co ją czeka. Mogli ją przecież zabić, była matką „wichrzyciela”… Matka Jezusa była osłonięta Duchem Świętym od Zwiastowania i dlatego potrafiła kochać nawet bez słów. Za dużo dziś słów… lajkowania, hejtowania. Mierzymy w ten sposób naszą popularność i wielkość, są nawet poradniki w stylu „Jak zdobyć 50 lajków w 10 sekund”. Czy wiesz, że są młodzi ludzie, którzy wyliczyli, że spędzili ponad połowę swojego życia na portalach społecznościowych? A ty? Kiedy ostatni raz spojrzałeś w oczy swojej mamie i powiedziałeś: – Mamo, dziękuję ci za to, że dałaś mi życie! Kiedy porozmawiałeś ze swoim ojcem, kiedy odwiedziłeś przyjaciela? Wejdź w ciszę, porozmawiaj z Maryją – Ona nauczy cię życia w Duchu Świętym.

STACJA V – SZYMON
„Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód,
a Duch Boży unosił się nad wodami „(Rdz 1,1-2)

A ty jak masz na imię? Powiedz je teraz w ciszy. Bóg wypowiedział Twoje imię z Miłością już przed wiekami, zanim wymyślili je dla ciebie twoi rodzice. On ma dla ciebie wspaniały plan – najlepszy z możliwych. Spójrz na Szymona z Cyreny. Jego też Pan ukochał już od wieczności. Właśnie w tym czasie zaplanował jego narodziny i jego spotkanie z Chrystusem tam w pyle drogi na Golgotę… Zbawiciel nie wypowiada jego imienia, ale zna go, bo jest Bogiem. Zna go lepiej niż on sam siebie. To spotkanie jest także ważne dla ciebie. Bo Pan chce powiedzieć, że za ciebie podejmuje się dźwigania krzyża. Imiennie, osobiście, dziś… Zaprasza, byś wszedł w relację przyjaźni z Nim. Bo tu nie chodzi tylko o niesienie krzyża, tu jest potrzeba Obecności. Spójrz teraz na swoje życie i przypomnij sobie ilu Cyrenejczyków spotkałeś, czasem wydawałoby się przypadkiem. Dziś podziękuj za nich.

STACJA VI – WERONIKA
„Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, pouczy was o wszystkim oraz przypomni wszystko,
co wam powiedziałem. ” (J 14,26)

Dzisiaj wielu młodych ludzi podejmuje posługę wolontariatu. Może ty też służysz swoimi talentami i darami w różnych wspólnotach. W geście Weroniki nie chodzi tylko o miłosierdzie dla skazańca. Wyobrażasz sobie, ile odwagi miała ta młoda kobieta, żeby przejść przez kordon żołnierzy i zbliżyć się do Jezusa. To nie była przecież pobożna procesja eucharystyczna… To był rozjuszony tłum oprawców. W niej zrodziło się olśnienie, a raczej natchnienie Ducha Świętego. TERAZ musi podejść! TERAZ Pan mnie potrzebuje. Popatrz na swoje życie. Czy ty rozmawiasz z Duchem Świętym, którego otrzymałeś w sakramencie bierzmowania w obfitości? Czy pytasz Go, co masz czynić w swoim życiu, jakiego wyboru dokonać? Czy może idziesz za modą, trendem, tym co lansują media i portale? Chciałbym, aby na chuście twojego życia pozostał ślad Jego oblicza. Chciałbym, aby twoja chusta zużyła się w niesieniu bliźnim miłości i czułości. Pomódl się teraz za tych, którzy potrzebują pocieszenia i wsparcia.

STACJA VII – BEZSILNOŚĆ
Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus”. ( 1 Kor 12, 3)

Słyszę często jak ludzie młodzi mówią: „nie mam już sił, nie dam rady, znowu upadłem w ten sam grzech, jestem do niczego, nikt mnie nie rozumie…” Każdy upadek zostawia w nas ranę. Ale też każda rana może stać się miejscem przebaczenia. Dzisiaj obserwujemy zanik poczucia grzechu, a raczej racjonalizację zła: „współżycie przed ślubem jest wskazane dla wzajemnego dopasowania się, przecież aborcja to tylko zabieg, chodzenie do kościoła to przeżytek, przecież pornografia jest dla ludzi….” Tylko, że mamy jak nigdy dotąd najwyższy procent rozpadu małżeństw, niewinnie zabite dzieci są używane w przemyśle kosmetycznym, a większość filmów pornograficznych jest realizowana przy pomocy ofiar handlu ludźmi, i zobacz jak wiele osób potrzebuje dziś pomocy psychologów, terapeutów, czy egzorcysty… Czy wiesz, że w niektórych krajach ludzie już się nie spowiadają, kościoły zamieniły się w muzealne ośrodki. Mówisz, że zło cię nie dotyka, że możesz robić co chcesz. Tak, jesteś wolny, ale grzech nigdy nie da ci szczęścia. Tylko Bóg może uczynić cię szczęśliwym. Jezus upadł kolejny raz, ale podniósł się. Ty też możesz powstać z grzechu i stać się silniejszym dzięki łasce przebaczenia.

STACJA VIII – POCIECHA
„Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy…” (J 14, 16–17)

Kto tak naprawdę potrzebował pocieszenia? Jezus czy niewiasty. Patrząc na Boga wydaje nam się czasem, że nas nie potrzebuje a przecież to nieprawda. On PRAGNIE głębokiej relacji z tobą. Jezus w czasie ostatniej wieczerzy z uczniami także mówił: „Gorąco PRAGNĄŁEM spożyć tę Paschę z wami…” Księga Pieśni nad Pieśniami mówi o tęsknocie ukochanego za Oblubienicą. Tą Oblubienicą jest Kościół, jest nią każdy z nas. Bóg mówi: „Wstań Przyjaciółko moja, wstań Przyjacielu mój”, chcę cię nasycić Swoją łaską, napełnić Moim Duchem. Ciekawe, że na drodze krzyżowej ewangeliści nie zanotowali płaczu innych osób. Płaczą tylko te niewiasty. To dlaczego Jezus mówi im: „Nie płaczcie…” Przecież powinien je pochwalić. Bo w życiu nie chodzi o użalanie się nad sobą lecz o szukanie w Nim pociechy serca. Cokolwiek spotyka cię w życiu: śmierć przyjaciela, zdrada, niepowodzenie, szukaj pocieszenia w Nim. Wzywaj Ducha Świętego Pocieszyciela, aby pokazał ci, że noc nie jest końcem, jest tylko przejściem, by wstało słońce. Czasem musi boleć, żeby było szczęście!

STACJA IX – PONIŻENIE
„Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.” (Rz 8, 26)

Dobrze, że jest ta stacja drogi krzyżowej. To jest pociecha dla tych, którzy nie mają już sił, by zmagać się ze swoimi słabościami i bólem. Dla zdradzonych po raz kolejny, dla poniżonych przez grzech i niemoc. Jezus upadający po raz trzeci mówi do ciebie: „Nie jesteś sam!” Ja JESTEM. To imię Boga, które rozbrzmiewa na kartach Pisma Świętego. JESTEM po to, by ożywić umarłego, ślepemu przywrócić wzrok, otworzyć usta niemych, by chwaliły Moje imię. Zobacz twarz Jezusa w tej stacji. Jest zakrwawiona, zakurzona, nie ma w niej blasku i piękna tanich chwytów marketingowych i najnowszych reklam kosmetycznych firm… Ale jest to najpiękniejsza twarz Boga, który nie męczy się przebaczaniem, Boga czułości, który przytula cię do Swego policzka nawet wtedy, gdy upadasz po raz setny, tysięczny…. nawet w najcięższy grzech. Patrz w takie Oblicze Boga, bo w nim wyczytasz największą Miłość.

STACJA X – NAGI
„Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga,
i że już nie należycie do samych siebie?” ( 1 Kor 6, 19)

Rozważanie do tej stacji napisała dla mnie młoda osoba, która kilka razy próbowała odebrać sobie życie, była wykorzystana i zmagała się z atakami szatana właśnie w tym czasie… ale chce być blisko Jezusa… „Nagi Chrystus stojący na Golgocie nie ma już nic swojego, nie ma żadnych praw. Pozostał Mu tylko obowiązek spełnienia misji, dla której przyszedł na świat. Ogołocony z szat, bezbronny Odkupiciel. Czy możliwe jest jeszcze głębsze poniżenie? On zrobił to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia. Dla każdego człowieka. Dla ciebie także. Od niszczenia tego, co święte w człowieku, wybaw nas Panie!” Zatrzymaj się chwilę nad tymi słowami… Pomyśl teraz, czy w twoim otoczeniu nie ma ludzi osamotnionych. Może twój kolega, czy koleżanka pije, ćpa, ma depresję, a ty go postrzegasz tylko przez pryzmat tego co robi, a nie tego kim jest… Nie obnażaj go, nie osądzaj – wyciągnij rękę, porozmawiaj, wesprzyj, zaproponuj pomoc, otul zrozumieniem jak szatą, której on może w tej chwili nie ma. To Jezus….

STACJA XI – PRZYBITY
„… całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha…” (Rz 8, 22-23)

Do tego momentu można było jeszcze Jezusa uratować. Teraz, kiedy został przybity do Krzyża już nic nie da się zrobić. Ile jest takich sytuacji w twoim życiu? Zawalony egzamin, utrata przyjaciela, nagła śmierć bliskiej osoby, zniszczona relacja, zdradzona miłość… Nie ma nadziei. I po co to wszystko? Jezus zostaje unieruchomiony. Nie będzie już głaskał dzieci po głowie, rozmnażał chleba, czynił cudów. Przeciwnicy wydają się triumfować. Czy Jezus przestał być Bogiem? Co czuł w tym momencie? O kim myślał? Kiedy się umiera myśli się o najbliższych. Ty byłeś Mu w tym momencie najbliższy, choć nie było cię jeszcze na świecie. Miał przed oczyma całe twoje życie i zbawiał ciebie jakbyś był jedyną istotą we wszechświecie. Pojmujesz? Kiedyś Jezus wypowiedział takie słowa: „Gdy zostanę podwyższony na Krzyżu, pociągnę wszystkich do siebie…” A w Starym Testamencie Bóg mówił: „Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości…”. Spójrz młody przyjacielu. Jezus rozciągnął na krzyżu Swoje ręce w geście przytulenia, nie odrzucenia… Może ci się wydaje, że nie zasługujesz na Jego Miłość. Tak, nie zasługujesz, bo masz ją za darmo! Tak po prostu, bo jesteś Jego przyjacielem. A Ojciec patrzy na ciebie przez Rany Swego Syna.

STACJA XII – ŚMIERĆ
„Pożyteczne jest dla was Moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was.” (J 16, 7)

Zadam ci pytanie. Co byś zrobił wiedząc, że pozostaje ci jeszcze tylko godzina życia? Możesz uciec od tego pytania, mówiąc sobie: jestem za młody, kiedyś o tym pomyślę… Wiedząc, że za chwilę umrzesz nie siedziałbyś z nosem w komórce, czy tablecie. Może chciałbyś spotkać się z kimś, wybaczyć lub prosić o wybaczenie. Uciekamy od tematu przejścia na drugą stronę życia bardziej niż diabeł od wody święconej! A Jezus nie uciekał. Świadomy ważności chwili wypowiada ostatnie słowa: PRAGNĘ… OJCZE PRZEBACZ… OTO MATKA TWOJA… Jego śmierć jest straszna po ludzku patrząc. Chrystus właśnie na tę godzinę przyszedł na świat. Wiele razy o tym mówił. To jest niepowtarzalna chwila mojego i twojego odkupienia. Kto chce dobrze umierać, musi dobrze żyć, by jego ostatnimi słowami nie były przekleństwa i żal, lecz ufne powierzenie się w ramiona Taty…

STACJA XIII – W RAMIONACH
„Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego osłoni cię.” (Łk 1, 35)

Wtedy, w Nazarecie Anioł nie uprzedził Maryi, że jej Syn umrze na Krzyżu. Tajemnica cierpienia odkrywała się przed nią stopniowo. Powoli Maryja wchodzi w relację niepojętej Miłości z Bogiem. Miłości szalonej, powiedzmy sobie szczerze, takiej, która daje się zmiażdżyć jak ziarno na chleb. Bycie Matką Jezusa nie było łatwe. Przecież nie raz słyszała, że Jezus jest w ciągłym sporze z faryzeuszami, że chcieli Go zepchnąć ze stoku góry, że posądzali Go o to, że jest opętany i mocą szatana czyni cuda… Matka skazanego na śmierć. Wytykali ją palcami. Ciebie też może to spotkać. Kiedy będziesz podobny do Jezusa i będziesz przyjaźnił się z celnikami i grzesznikami dzisiejszych czasów: narkomanami, alkoholikami, uzależnionymi od gier i zakupów, kobietami upadłymi BĘDĄ wytykać cię palcami. Będą mówić: „Po co takim pomagać, to śmieci, wyrzutki społeczne! Daj sobie spokój, ty pochodzisz z dobrej rodziny, nie brudź się błotem… nikim się nie przejmuj. A dzisiaj tak bardzo potrzeba RAMION by przygarnąć tak, jak przygarnęła Jezusa Maryja. Nigdy nie wiesz kiedy ty także będziesz potrzebował wsparcia.

STACJA XIV – GRÓB
„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. (Mt 28, 19)

Czasem warto pójść na cmentarz nie tylko z wizytą kurtuazyjną, aby zapalić znicz, czy położyć kwiaty. W tym miejscu możemy uczyć się pokory i prawdy o życiu. Dziś wielu ludzi chce zapewnić sobie sławę, by mówiono o nim jeszcze długo po śmierci. Jezus miał tylko dwunastu uczniów i to bardzo niedoskonałych, z których jeden Go zdradził, drugi się Go zaparł, a reszta uciekła kiedy potrzebował wsparcia. Kiedy Jezus leżał w grobie wszyscy myśleli, że to już koniec przygody Nazarejczyka. Przecież nie wybudował żadnego centrum duchowości, nie założył własnej stacji nadającej najnowsze wiadomości, nie wybudował nawet szpitala, czy przytułku dla biednych… Pozostawił uczniów, którzy trzęśli się ze strachu i kilka kobiet, które uwierzyły Jego słowom. Słabe zabezpieczenie tak po ludzku rzecz biorąc. Stojąc nad grobem ludzi też mamy czasem wrażenie, że nic po nich nie zostało… A jednak…. Miłość jest silniejsza od śmierci i grobu… Apostołowie umocnieni po Jego Zmartwychwstaniu pójdą na cały świat głosić Dobrą Nowinę z mocą otrzymaną w dzień Zesłania Ducha Świętego. Proszę Cię młody Przyjacielu, abyś przeżywał swoje życie razem z Chrystusem. Nie obiecuję, że będzie łatwo, ale tylko Przyjaźń z Nim nada sens twojemu życiu i śmierci. ZAKOŃCZENIE Boże Ojcze, dziękujemy Ci za wspólną drogę. Prosimy Cię o moc Twojego Ducha, który uczyni nas świadkami Twojej Miłości objawionej w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Twojego Syna. Chcemy zostawić na tej ziemi „trwały ślad”, dlatego prosimy Cię, abyś obficie obdarzył nas darami Ducha Świętego, tak jak obdarzyłeś pełnią Twojej łaski Maryję, Matkę Twojego Syna Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen. 

 

Dzień VI – 11.08.2018 

– Tajemnice radosne –

1. Zwiastowanie

Niech słowa całkowitego oddania się Bogu teraz rozbrzmiewają w Twoim sercu. Wewnętrzna głęboka radość zawsze wynika z tego, że jesteśmy poddani woli Boga.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

W czasie tej dziesiątki módlmy się o rozbudzanie w sobie pasji ewangelizacji. Mamy duży lęk przed dzieleniem się Jezusem z najbliższymi. Boimy się tego. Módlmy się zatem o odwagę… jak Maryja, by iść w mocy Ducha i dawać świadectwo.

3. Narodzenie Jezusa

Bóg przychodzi jako maleńkie Dziecko. Żebyś się Go nie przestraszył… i tak już nacierpiałeś się przez swój grzech, złe wybory. On już nie chce Cię dołować. Chce Cię głaskać małą rączką po policzku… ocierać Ci łzy i uśmiechając się do Ciebie mówić jak bardzo Cię kocha.

4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Wszystko od czego się uzależniamy emocjonalnie prędzej czy później zostanie zrujnowane. Miłość jest związana z wolnością. Nie jest uzależnieniem kogoś od siebie lub siebie od kogoś. O taką miłość módlmy się w tej dziesiątce różańca.

5. Odnalezienie Jezusa w świątyni.

Jeśli chcę kogoś kontrolować, znaczy, że się boję – mówiąc , że go kocham – boję się go utracić. Zamiast budować wolności buduję uzależnienie i kontrolę, która osacza. W tej dziesiątce różańca oddajmy wszystkie te relacje, które są dla nas ważne, ale w których nie dajemy innym wolności.

 

Dzień VII – 12.08.2018

– Tajemnice chwalebne –

1. Zmartwychwstanie

Wielu z nas traktuje krzyż jako nieustanne miejsce przebywania przez całe swoje życie. Jedyne co robią, to podnoszą się na przybitych gwoździach do góry i w dół, łapiąc trochę powietrza i wiszą cały czas na krzyżu. Nigdy tak naprawdę nie zmartwychwstają. A przecież tylko krzyż jest przejściem do zmartwychwstania.

2. Wniebowstąpienie Jezusa

Bardzo często mamy dużo wiary, żeby dostać się do Nieba, ale za mało wiary, żeby Niebo dostało się do nas. Stanie się to dopiero wtedy, gdy uświadomisz sobie, że naprawdę jesteś dzieckiem Królestwa Niebieskiego, żyjącym na ziemi.

3. Zesłanie Ducha Świętego

W tej dziesiątce proś i powtarzaj nieustannie: „Przyjdź Duchu Święty”. Proś by pokonał ciemność, która intensywnie będzie się ujawniać w zetknięciu z Bożą mocą i światłością. O przyjmuj Jego obecność, Jego zstępowanie na ciebie, przyjmuj całym sercem.

4. Wniebowzięcie Matki Bożej

Być może Twoje życie na ziemi nie układa się tak jakbyś chciał, może jest ono nieudane… Ale wiedz, że Bóg przygotował dla Ciebie bardzo udane życie w Niebie. Więc możesz odnaleźć się tutaj na ziemi – bo jesteś przeznaczony do życia w niebie. Dlatego tak ważne jest, aby nieustannie budzić w swoim sercu tęsknotę za Niebem.

5. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Opowiadaj Maryi na początku tej modlitwy o wszystkim, z czym sobie nie radzisz, a potem odpowiadaj „Amen” na Jej królowanie w tych sytuacjach. Poddawaj Jej i oddawaj Jej wszystko. Niech Ona autentyczne będzie Królową każdej chwili Twojego życia, Królową wszystkich wydarzeń. Królową dni i Królową nocy, przez które przechodzisz.

 

Dzień VIII – 13.08.2018 

– Tajemnice radosne –

1. Zwiastowanie

Kiedy robimy to co Bóg chce byśmy robili, to mogą szaleć burze i przeciwności wokół nas, jednak głęboko w sercu odpoczywamy w ciszy. Tak, jak Jezus spał w łodzi gdy wokół Niego szalała burza. Pokój, który miał w sobie był większy niż wiatr i ogromne fale. Wiedział, że Ojciec jest z Nim. O takie „bądź wola Twoja ” módlmy się w tej dziesiątce.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Gdybyśmy mieli w sercach potężne doświadczenie Bożej mocy i miłości – byłoby ono jak wulkan, który rozlewa się wszędzie. Mówilibyśmy o Jezusie z pasją tak ogromną, że rozpalałyby się serca ludzi, z którymi byśmy rozmawiali. O taką pasję chodzi. O nią się módlmy.

3. Narodzenie Pana Jezusa

Nikt z nas nie lubi, kiedy ktoś odkryje nasze słabości, grzechy, głupie zachowania. Kiedy zobaczą prawdę o nas, sądzimy, że od razu będziemy odrzuceni. Przed Bogiem też chcemy udawać kogoś innego. Dlatego nie mamy doświadczenia prawdziwego Boga… bo sami stajemy przed Nim nieprawdziwi. On mówi – pokaż Mi siebie w prawdzie, a dopiero wtedy Ja sam do Ciebie przyjdę. Przyjdź Panie Jezu!

4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Jakie są moje codzienne oddania? Oddajemy coś, ale tak naprawdę nie oddajemy, bo ciągle mamy największy wpływ na tych, których kochamy. A jeżeli coś naprawdę komuś ofiaruję, to już nie mam do tego prawa. I niech tak będzie. Jezu, daj nam wolność.

5. Odnalezienie Jezusa w świątyni

W tej dziesiątce wyrzekaj się wszelkich złych emocji i przywiązań, byś mógł kochać autentycznie. Tak, jak kocha Bóg. Uczmy się od Niego takiej miłości, bo tylko ona pozwoli nam stworzyć piękne relacje.

 

Dzień IX – 14.08.2018

– Tajemnice bolesne –

1. Modlitwa w Ogrójcu

Jezus cały drży. Jest przestraszony. Bardzo się boi. Ilu rzeczy Ty się boisz? Czego najbardziej? Pamiętasz, że On te lęki wziął na Siebie? Wszystkie. Zaufaj Mu. Powtarzaj: „Jezu. Ty się tym zajmij”

2. Biczowanie

Bolało… to mało powiedziane. Cierpiał i to bardzo. Niech słowo „przepraszam” będzie jak refren na Twoich ustach podczas tej modlitwy. Przyjmij krew Jezusa wylaną przy biczowaniu. Przyjmij czystość oczu, serca, myśli, słów.

3. Cierniem ukoronowanie

Jezu, Twoje cierpienie jest dlatego, by wynagrodzić Ojcu niebieskiemu pychę mojego umysłu. Przepraszam Jezu, za wywyższanie się nad innymi i pogardzanie innymi…

4. Droga krzyżowa

Jezu, dziękuję za każdy krzyż. Dziękuję, że przez krzyż chcesz bym był bliżej Ciebie. Dziękuję, że to Tobie bardziej zależy i przez to uczysz mnie miłosierdzia. Za trud, zmaganie, ludzi spotkanych gdy niosłeś krzyż, i za to, że niosłeś go dla mnie.

5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Stań oczami wiary pod krzyżem Jezusa. Wpatruj się w Niego. Przyprowadź wszystkich tych, których kochasz, a szczególnie tych, których nie potrafisz kochać. Przekazuj im orędzie o Bożej miłości. Stojąc tak pod krzyżem Jezusa sprowadź krew Jego ran na jedną konkretną osobę. Sprowadź ją na siebie i na wszystkich, których nosisz w sercu i ufaj.