Navigation Menu+

Dzień 5 – 10 sierpnia 2014

Czarnocin/Biskupia Wola – Longinówka

Niedziela, 10 sierpnia 2014. Wschód słońca, godzina 5:25. Pielgrzymi, nie chcą stracić tego pięknego poranka, przebudzili się już o 3:45!

Celebransem niedzielnej Eucharystii był przewodnik grupy CZERWONEJ – ks. Robert Błaszczyk, homilię wygłosił przewodnik grupy BIAŁEJ – ks. Karol Chrapulski. Zaznaczył on nierozerwalność śmierci z Boskim planem zbawienia. Jezus Chrystus stał się dla nas przykładem tego, jak umierać. Krocząc Jego drogą możemy nasz ból i cierpienie  przemieniać w Krzyż prowadzący do zbawienia. Potrzeba tylko odwagi do pokonywania lęków. Z tym istotnym wymiarem naszego życia – umieraniem zmierzymy się jeszcze podczas konferencji na szlaku.

Dziękujemy mieszkańcom Czarnocina i Biskupiej Woli za wszelkie przejawy życzliwości.

 

IMG_5221 IMG_5222 IMG_5227 IMG_5231 IMG_5240 IMG_5243 IMG_5245 IMG_5282 IMG_5288 IMG_5309 IMG_5315 IMG_5329 IMG_5334 IMG_5388 IMG_5422 IMG_5425 IMG_5432 IMG_5433 IMG_5434 IMG_5435 IMG_5437 IMG_5438 IMG_5439 IMG_5440

Z Biskupiej Woli do Longinówki pokonaliśmy niemal 40 km. Niestraszny nam było upał, błoto, bagna, roboty drogowe i wszelkie inne atrakcje, czekające na nas na trasie. Serdeczne podziękowania składamy mieszkańcom Gajkowic, Karlina i Piotrkowa Trybunalskiego, którzy zadbali o to abyśmy nie utracili sił.

Trasa dnia piątego nie należała do najłatwiejszych, prosty też nie był temat dnia, z którym dane nam było się zmierzyć. Umieranie, choć jest nieodzownym elementem naszego życia, to raczej unika się mówienia o nim. Najdoskonalszym wzorem tego jak umierać jest sam Jezus Chrystus, który doświadczył niemało bólu i cierpienia – znaczącej części naszej codzienności. Jednocześnie jednak swoim życiem ukazał nam jak żyć, by zmierzyć się z tymi najtrudniejszymi doświadczeniami. Wzywa nas do nieustannego działania na rzecz bliźnich na wielu polach działania – chociażby w miejscu pracy, w środowisku naszych znajomych. W tym miejscu każdy zadał sobie pytanie na ile faktycznie zauważa potrzeby ludzi z najbliższego otoczenia i nie tylko.

Dzisiaj pod swój dach przyjęli nas mieszkańcy Longinówki. Dziękujemy za ten gest dobroci!