Navigation Menu+

Dzień 6 – 11 sierpnia 2014

LONGINÓWKA – GOSŁAWICE/WIDAWKA/KUŹNICA

Dzisiejszą Mszę Świętą celebrował Przewodnik grupy BŁĘKITNEJ – ksiądz Łukasz Warzyński. Homilię wygłosił pielgrzymujący z tą samą grupą – Dyrektor Radia VICTORIA, ksiądz Piotr Krzyszkowski. Poruszył temat „inności”- nadając mu znaczenie pozytywne. Pielgrzym, napełniony Duchem Świętym, kroczący drogą Chrystusa Jezusa, nie może sobie dać wmówić, że jest „dziwakiem„. Musi mieć świadomość tego, iż po powrocie do domu w jakiś sposób może wyróżnić się spośród swojego środowiska, ale nie będzie to niczym złym, wręcz przeciwnie. Bez lęku dajmy więc świadectwo swojej wiary!

Składamy podziękowania mieszkańcom Longinówki, Gliny, Milejowa za przyjęcie nas na nocleg.

Ruszamy w dalszą drogę, przed nami prawie 40 km, ale po wczorajszym treningu, to już pójdzie „z górki”. 

IMG_6615 IMG_6645 IMG_6652 IMG_6653 IMG_6658 IMG_6668 IMG_6678 IMG_6745 IMG_6746 IMG_6755 IMG_6756 IMG_6763 IMG_6764

 

 

Punkt 8:00 wyszliśmy na pielgrzymi szlak, przed nami długie 38 kilometrów. W odróżnieniu od wczoraj pogoda jest bardziej sprzyjająca, lekki wiatr pozwala znacznie lepiej znieść upał, który towarzyszy nam od kilku dni. Na początek krótki, około 4 kilometrowy, odcinek do Łaz Dużych: w sam raz by odmówić poranne godzinki oraz przywitać się z Bratem i Siostrą idącymi obok. Wczorajsze bąbelki dają jeszcze trochę o sobie znać, lecz jeszcze chwila i już nie będzie ich czuć, bo z każdym krokiem coraz mocniej odczuwamy, ze cel naszej pielgrzymki jest bliski. Pierwszy etap przeszliśmy bardzo sprawnie i już o 8:55 weszliśmy na pierwszy, dość krótki postój. Ufff lekki chłodek jaki dał nam cień łazeńskiego lasku pomógł nam szybko zregenerować siły i o 9:30 już wyszliśmy dalej. Przed nami godzina marszu i kolejny miły odpoczynek w Łochyńsku. Tradycja zobowiązuje i jak zawsze pełne energii Pomarańcze i Fiolety dały upust radości tańcząc ulubione pielgrzymkowe tańce. Jeszcze tylko chwila, dwa łyki wody i idziemy dalej. Ruszamy: 8 kilometrowy odcinek jest pierwszą próbą siły. Bąbelki i zmęczenie coraz bardziej dają o sobie znać, ale Przewodnicy Grup nie dają nam o tym myśleć. Anioł Pański, śpiewy, konferencja, damy radę ;) Jeszcze chwila. Na niebie zbierają się chmury, może przyniosą troszkę deszczu, wtedy lepiej przejdziemy ostatni piaszczysty etap. Usiedliśmy, jest dobrze, jednak burza jest coraz bliżej. Ostatni odcinek przed obiadem idziemy w lekkim deszczu

 

IMG_6917 IMG_6961 IMG_6974 IMG_6975 IMG_7118 IMG_7125 IMG_7126 IMG_7133 IMG_7138 IMG_7141 IMG_7152 IMG_7168 IMG_7169 IMG_7172 IMG_7183 IMG_7321 IMG_7322 IMG_7326 IMG_7332 IMG_7347 IMG_7348 IMG_7349 IMG_7357 IMG_7358

Za nami około 40 km . Pogoda nas nie oszczędzała. Część drogi pokonaliśmy w strugach deszczu. Owa aura pogodowa była za to adekwatna do tematu dnia, dotykającego poniekąd wylania darów Ducha Świętego. Duch Święty jest najważniejszym darem Jezusa Chrystusa. Naśladowanie Jezusa Chrystusa – kroczenie Jego drogą – winno być oświetlone działaniem Ducha Świętego. Dary Ducha dotyczą nie tylko naszego związku z Bogiem, ale również umiejętności rozpoznawania tego, co jest dobre. Do działania brakuje nam już wtedy często  jedynie odwagi.

Na nocleg dotarliśmy dość późno. Czekali na nas mieszkańcy Gosławic, Kuźnicy, Widawki. Zmęczeni, przemoczeni, ale jednocześnie pełni satysfakcji, bo zawsze to bliżej Naszej Mamy! :)


IMG_7402IMG_7404IMG_7407IMG_7424IMG_7433IMG_7477IMG_7560
IMG_7562
IMG_7812IMG_7821IMG_7822IMG_7895IMG_7900IMG_7901IMG_7928IMG_7929IMG_7938IMG_7972IMG_7973IMG_7975